Sport.pl

Kasprzak: Podium Grand Prix? Najpierw dość wypadków

Żużlowiec Stali Gorzów właśnie przeżywa najpiękniejsze miesiące w karierze, ale jednocześnie nie może powiedzieć, że w pełni dopisuje mu szczęście. - Po groźnych karambolach dochodzę do siebie i walczę dalej, będę szczęśliwy, jeśli resztę sezonu dojadę już bez uszczerbku na zdrowiu. To ważne, bo przede mną najważniejsze chwile w lidze, a w Grand Prix cztery turnieje. Czy wrócę na podium? Nie myślę o tym, będzie świetnie jeśli moje motocykle będą tak szybkie jak na Łotwie - mówił Krzysztof Kasprzak, który zaprasza fanów żużla na rundę GP w Gorzowie.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Na Łotwę pojechał jako świeżo upieczony żużlowy mistrz Polski, w Rydze nie wystartował, bo tor nadawał się do niczego, a w niedzielę w Daugavpils, w pierwszej odsłonie 3. wyścigu wylądował pod dmuchaną bandą. Reszta była jak piękny sen. Krzysztof Kasprzak pokonał wszystkich...



- Wygrałem moje drugie Grand Prix w karierze, jednocześnie drugi raz zwyciężyłem w tym sezonie - opowiadał kapitan Stali Gorzów, który wcześniej triumfował w Bydgoszczy. - Jestem bardzo szczęśliwy i dziękuję Peterowi Johnsowi. Muszę powiedzieć, że ten człowiek zmienił moją karierę. Rozmawiamy ze sobą bardzo dużo, właściwie kontaktujemy się codziennie. Chcę jeszcze raz powiedzieć: dziękuję, Peter. W tym momencie jesteś najlepszy na świecie. On daje mi szybki sprzęt.

Dzięki Kasprzakowi w finałowym starciu w Daugavpils o wszystkim nie rozstrzygały pola startowe i sam wyjazd spod taśmy. - Kiedy jestem szybki, nawet finałowe wyścigi w Grand Prix mogę wygrywać w tak efektowny sposób jak ten ostatni na Łotwie - stwierdził Kasprzak. - Nikt nie potrafił wyprzedzić Grega Hancocka, Amerykanin przeważnie, po dobrym starcie, zostaje na czele. Mi się udało. Gdy wjeżdżałem na przyczepną część toru, moje motocykle były naprawdę szybkie.

30-letni żużlowiec w klasyfikacji przejściowej GP wrócił na piątą pozycję (na początku sezonu, przed pechowym, majowym wypadkiem w Niemczech, był liderem). - Co dalej? Zobaczymy. Przede wszystkim nie chcę już więcej wypadków - stwierdził Kasprzak. - Dzięki Bogu, że mimo wszystko z porządnego karambolu wyszedłem bez większych problemów, mogłem jeździć dalej. Jeśli dopisze mi więcej szczęścia, to myślę, że jeszcze pojadę parę ładnych wyścigów i sam jestem ciekawy, co z tego wyjdzie na koniec. Nie podniecam się, nie snuję dalekich planów, bo to głowie nie pomaga, a wiem, ile już w tym roku przez kontuzję kolana uciekło mi punktów. Po pierwsze, chcę zostać w czołowej ósemce mistrzostw świata i dojechać cało do decydujących meczów play-off w Polsce i do finału cyklu Grand Prix w Toruniu.

30 sierpnia Kasprzak będzie ścigał się w gorzowskiej rundzie GP. Jak przyznaje, zawody tej rangi na domowym torze zawsze są czymś wyjątkowym. - Polacy są z nami właściwie na każdym stadionie na świecie, ale trybuny pełne biało-czerwonych flag i szalików na zawodach w kraju dają dodatkowe, wielkie skrzydła - mówił kapitan Stali, który na stadionie im. Edwarda Jancarza pojedzie w towarzystwie innych żużlowców z naszej drużyny. Obok "Kaspera" zobaczymy też Nielsa Kristiana Iversena, Mateja Zagara i Bartka Zmarzlika, a także kolejnego Polaka - Jarosława Hampela, w Enea Ekstralidze reprezentującego barwy Zielonej Góry. - W stawce Grand Prix nie ma słabych, nie brakuje też specjalistów od wygrywania na "Jancarzu". Zrobimy jednak wszystko, aby dać polskiej publiczności jak najwięcej radości. Powtórka z Bydgoszczy? Byłoby wspaniale. Po to stanę na starcie, aby powalczyć o kolejne zwycięstwa, znów wyjechać z części zasadniczej, a w półfinale i finale już wszystko może się wydarzyć. Bądźcie z nam i trzymajcie za nas kciuki! - zakończył Kasprzak.

Stal informuje, że w tej chwili na gorzowską rundę GP na trybunach zajętych jest prawie 9 tysięcy miejsc. Bilety kosztują: trybuna niska - 1. łuk (sektory 11-17) - 90 zł, prosta (sektory 6-10) - 130 zł, 2. łuk (sektory 1-5) - 65 zł; trybuna wysoka - 1. łuk (sektory 56-68) - 120 zł, prosta (sektory 42-55) - 150 zł, 2. łuk (sektory 29-41) - 90 zł. Bilety na GP można kupować w sklepie klubowym w galerii Nova Park oraz na stronie www.stal.kupbilety.pl.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



KLASYFIKACJA PO 8. RUNDZIE: 1. Hancock - 103 pkt, 2. Woffinden - 98 pkt, 3. Pedersen - 86, 4. Iversen - 81 pkt, 5. Kasprzak - 76, 6. Zagar - 75 pkt, 7. Ward - 75 pkt, 8. Hampel - 63 pkt, 9. Lindgren - 63, 10. Holder - 61 pkt, 11. Smolinski - 59, 12. Batchelor - 57 pkt, 13. Jonsson - 55 pkt, 14. Bjerre - 50 pkt, 15. Harris - 29.

GRAND PRIX 2014:

30 sierpnia - GP Polski, Gorzów; 13 września - GP Nordyckie, Vojens; 27 września - GP Skandynawskie, Sztokholm; 11 października - GP Polski, Toruń.

Więcej o: