Tylko Kasprzak ustał liderowi. Rewelacyjny Tarnów wygrywa także ze Stalą [ZDJĘCIA]

Lejąca wszystkich Unia ma w tym sezonie uśmiech i luz niesamowitego Grega Hancocka. Dziś Amerykanin podróżował do Gorzowa z przygodami, wpadł na stadion w ostatniej chwili, a i tak zaraz wygrywał wyścig za wyścigiem. Ma w tym roku w Polsce świetny zespół. Tarnów wygrywa na torze Stali 48:42. - To zasłużone zwycięstwo, rywale nie mieli słabych punktów - mówił z uznaniem Krzysztof Kasprzak.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze "Gazety" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Zawsze mówił, że lubi jeździć w Gorzowie, parę razy przewijał się już temat, aby "Buczka" zatrudnić w Stali. W obecnym sezonie Krzysztof Buczkowski ściga się dla Tarnowa i w 1. wyścigu popisał się znakomitym startem z czwartego pola, pewnie wygrał z Krzysztofem Kasprzakiem i Piotrem Świderskim. Ten ostatni na drugim łuku pokazał, jaki to będzie mecz. Martin Vaculik na chwilę odjechał od krawężnika i bezpowrotnie stracił trzecią lokatę. - Jeszcze o siódmej rano byłem w Anglii, czekałem na samolot - opowiadał Buczkowski. - Snu nie było za wiele, jak i myślenia, co się wydarzy w meczu ze Stalą. Widocznie to jest na mnie sposób. Jeździć jak najwięcej, a nie myśleć o tym, co mnie czeka.

Kto nie był na stadionie, nie słyszał tego okrzyku grozy, który wydobył się z wielu gardeł gorzowskich kibiców w trakcie 2. biegu. Na drugim wirażu na chwilę nad swoim motorem przestał panować Bartek Zmarzlik i jechał prosto w Adriana Cyfera! Wygrywa Kacper Gomólski, mamy drugi remis? To nieważne. Najważniejsze, że nasi juniorzy też są na mecie cali i zdrowi, jakimś cudem uniknęli groźnego karambolu.

Greg Hancock wpadł na stadion im. Edwarda Jancarza w ostatniej chwili, ale nie przeszkodziło mu to od razu błysnąć formą i pokonać kolejny duet Stali. Atakujemy! - taki sygnał wysłali gospodarze w 4. wyścigu. Po starcie mamy 5:1, ale na wyjeździe z pierwszego wirażu znów jest niebezpiecznie! Jeszcze raz poniosło Zmarzlika i akcję ratunkową musiał rozpocząć Niels Kristian Iversen, spadł na trzecie miejsce. Jechał za Januszem Kołodziejem. Nie wiemy, czy przez głowę przemyka mu myśl, że tak jak w Pucharze Świata, z atakiem na tarnowianina trzeba poczekać do ostatniego wirażu. Właśnie tam "Puk" załatwił sprawę. Stal wygrała podwójnie i objęła prowadzenie 14:10.

Druga seria startów nieznacznie dla gości. Czwarty przyjeżdża Gapiński, szkoda zmarnowanego, czwartego pola przez Świderskiego, który przez defekt motocykla zostaje pod taśmą startową. Zaczynamy się niepokoić, bo coraz więcej kłopotów sprawiają żółto-niebieskim dziury na torze, jakby nie jechali u siebie, a zespół Marka Cieślaka wyraźnie się rozpędza. - Z kompletnym rywalem, jakim jest Unia, nie można łatwo oddać choćby jednego punktu, my zgubiliśmy ich znacznie więcej - przyznał trener Stali Piotr Paluch. - Mecz o niczym wielkim już nie decydował, ale był prestiżowy, chcieliśmy sprawdzić się z liderem. Nie powojowaliśmy, bo zbyt wielu naszych zawodników zawiodło. Przede wszystkim sromotnie przegrywaliśmy starty.

8. bieg to już bardzo poważne ostrzeżenie dla Stali. Tradycyjnie już w tym meczu miota Zmarzlikiem, na trzecie miejsce spada "Puk" Iversen, a na czele widzimy Buczkowskiego z Vaculikiem. Jeśli tarnowianie tak dobrze radzą sobie z duetem gorzowian, który normalnie prowadził nasz zespół do zwycięstw, to co będzie dalej? W 9. wyścigu niesamowity 44-latek Hancock nie daje szans Kasprzakowi, a chwilę później rewelacyjnie spasowany Kołodziej z łatwością radzi sobie z Zagarem i Gapińskim. Unia prowadzi 31:29, ma w tym momencie po swojej stronie znacznie więcej atutów, pokazuje, dlaczego w ekstraklasie do tej pory przegrała tylko raz - nieznacznie w Toruniu. Burza mózgów w parkingu coś jeszcze zmieni?

Indywidualne mistrzostwa Danii w piątek, morderczy turniej mistrzostw Europy w sobotę w Holsted - to ewidentnie dla "Puka" Iversena było za wiele. - Jest sierpień i właśnie wtedy przychodzi znużenie u tych, którzy dodatkowo ścigają się w Anglii - wyjaśnił Kasprzak, który akurat przeciwko tarnowianom pojechał wielki mecz. - Jechałem na koniec trzy wyścigi z rzędu i myślałem, że już nie przejadę ostatniego wirażu, bo były takie koleiny, a z koła uciekało mi powietrze. Chłopacy muszą się zebrać i pomyśleć, jak w play-off wrócić do wygrywania. Uważam, że nasz potencjał jest znacznie większy niż ten, który dziś pokazaliśmy.

Zabrakło punktów wypompowanego Iversena, tradycyjnie już w tym sezonie wolny był Zagar, momentami z dobrej strony pokazywał się Zmarzlik. A piekielnie mocny lider pewnie zmierza po mistrza Polski. My? Żyjemy nadzieją, że na półfinał play-off z Falubazem Zielona Góra znów dogadamy się z własnym torem (może jednak mniej dziur i więcej wody?) i nie będziemy tak sromotnie lani na starcie jak dziś. W radykalną poprawę atrakcyjności spotkań na "Jancarzu" już nie wierzymy - fenomenalna akcja Kasprzaka w ostatnim wyścigu niczego tu nie zmienia, bo w Gorzowie zwyczajnie, z wyjątkiem meczu z Unią Leszno, nie ma widowiskowego ścigania, więc niech choć nasza Stali przynajmniej odzyska patent na wygrywanie. - Przyjechaliśmy na trudny mecz ze Stalą, aby poćwiczyć, poszukać ustawień na przyszłość, a tu wyszło zwycięstwo - mówił bardzo zadowolony Marek Cieślak, trener gości, który dalej będzie pracował z reprezentacją Polski. - Cieszę się, tym bardziej że jest prawdopodobny nasz ponowny przyjazd na ten stadion w wielkim finale.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



GORZÓW - TARNÓW:

1. wyścig - 3:3 - Buczkowski, Kasprzak, Świderski, Vaculik;

2. wyścig - 3:3 (6:6) - Gomólski, Zmarzlik, Cyfer, Koza (d);

3. wyścig - 3:3 (9:9) - Hancock, Zagar, Gapiński, A. Łaguta;

4. wyścig - 5:1 (14:10) - Zmarzlik, Iversen, Kołodziej, Koza;

5. wyścig - 3:3 (17:13) - Zagar, Vaculik, Buczkowski, Gapiński;

6. wyścig - 2:4 (19:17) - Hancock, Iversen, A. Łaguta, Cyfer;

7. wyścig - 3:3 (22:20) - Kasprzak, Kołodziej, Gomólski, Świderski (d);

8. wyścig - 1:5 (23:25) - Buczkowski, Vaculik, Iversen, Zmarzlik;

9. wyścig - 3:3 (26:28) - Hancock, Kasprzak, Świderski, A. Łaguta;

10. wyścig - 3:3 (29:31) - Kołodziej, Zagar, Gapiński, Koza (d);

11. wyścig - 1:5 (30:36) - Gomólski, Buczkowski, Iversen, Świderski;

12. wyścig - 2:4 (32:40) - Vaculik, Zmarzlik, Gomólski, Zagar;

13. wyścig - 3:3 (35:43) - Kasprzak, Hancock, Kołodziej, Zmarzlik (d);

14. wyścig - 4:2 (39:45) - Kasprzak, Vaculik, Iversen, Kołodziej;

15. wyścig - 3:3 (42:48) - Kasprzak, Hancock, Buczkowski, Zagar.

STAL GORZÓW - GRUPA AZOTY UNIA TARNÓW 42:48

Pierwszy mecz 59:31 dla Tarnowa. Punkt bonusowy dla Unii.

STAL: Krzysztof Kasprzak 16 (2,3,2,3,3,3), Piotr Świderski 2+2 bonusy (1,d,1,0), Matej Zagar 7 (2,3,2,0,0), Tomasz Gapiński 2+1 (1,0,1,-,-), Niels Kristian Iversen 7+1 (2,2,1,1,1), Adrian Cyfer 1 (1,0,-), Bartosz Zmarzlik 7 (2,3,0,2,d).

UNIA: Martin Vaculik 9+1 bonus (0,2,2,3,2), Krzysztof Buczkowski 10+3 (3,1,3,2,1), Artiom Łaguta 1 (0,1,0,-), Greg Hancock 13 (3,3,3,2,2), Janusz Kołodziej 7 (1,2,3,1,0), Kacper Gomólski 8 (3,1,3,1), Ernest Koza 0 (d,0,d).

WYNIKI Z 12. KOLEJKI:

Stal Gorzów - Grupa Azoty Unia Tarnów 42:48, Fogo Unia Leszno - Betard Sparta Wrocław 48:42, Unibax Toruń - Spar Falubaz Zielona Góra 47:42, KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa - Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk 55:35.

mecz zaległy, poniedziałek 11 sierpnia: godz. 20.15 (NC+) Spar Falubaz Zielona Góra - Fogo Unia Leszno.



1. Grupa Azoty Unia Tarnów1227+202
2. Stal Gorzów1218+78
3. Spar Falubaz Zielona Góra1117+71
4. Fogo Unia Leszno1113+13
5. Unibax Toruń129+52
6. Betard Sparta Wrocław129-56
7. KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa127-79
8. Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk124-281
Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy, przedostatnia będzie walczyć o utrzymanie w barażach. Unibax wystartował z ośmioma ujemnymi punktami meczowymi.