Nad morzem było łatwo, teraz Stal czeka na lidera. "To test jakości"

Po zwycięstwie gorzowskich żużlowców w Gdańsku i odwołaniu spotkania w Zielonej Górze, Stal awansowała na drugie miejsce w tabeli. W ten sposób w najbliższą niedzielę zobaczymy na stadionie im. Edwarda Jancarza prestiżowe starcie lidera z wiceliderem ekstraklasy. A już dziś o 17 na naszym torze jedzie Liga Juniorów.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Nie dziwi, że po miażdżącym zwycięstwie 63:27 stalowcy wręcz rozpaczali nad każdym straconym oczkiem, bo przecież na Wybrzeżu, a właściwie na resztkach tej drużyny, można było porządnie podreperować swoje konto punktowe i kasę. - To dobra wiadomość, że nie mieliśmy ani jednego słabszego ogniwa. Widać, że ci, którzy mieli kłopoty, mocno przepracowali lipiec, aby właściwie pomóc drużynie w decydującej części sezonu - powiedział trener Stali Piotr Paluch. - Jesteśmy w play-off i czekamy na lidera z Tarnowa. Niedzielny pojedynek pokaże naszą aktualną, prawdziwą wartość. Na pewno z Unią nie pojedziemy ze strachem, a bojowo nastawieni i ciekawi jak wypadniemy na tle zespołu, który do tej pory przegrał tylko raz, w Toruniu.

Gdańszczanie na torze przegrali z kretesem, za to ich główny sponsor próbował mocno odgryźć się gorzowianom po meczu. - Sytuacja we wszystkich klubach w Polsce nie jest wesoła - mówił Tadeusz Zdunek. - U nas nie jest tak źle, a jeździ się po nas jak po łysej kobyle. Gdy Stal Gorzów ma kilkumilionowy dług i jedzie na kredycie, to wszystko jest OK? Wszyscy to fajnie ukrywają, nic nie mówią o problemach i nagle pojawia się sytuacja jak w Częstochowie, że klub nie ma pieniędzy na bieżącą działalność. My, od kiedy mocniej zacząłem się zajmować klubem, jedziemy ostrożnie, wprowadziliśmy gigantyczne oszczędności. Jak spadniemy, zrestrukturyzujemy klub i odzyskamy dobrą opinię. Chcemy zostać w Enea Ekstralidze, ale nic na siłę.

Życzymy gdańszczanom, aby faktycznie odbudowali swoją markę i wrócili do żużlowej elity ze znacznie większą klasą niż teraz, a działaczom Stali zupełnie innej drogi niż ta częstochowska. Zapewne po sezonie i w Gorzowie na nowo rozgorzeje dyskusja, w jaki sposób finansować żużel w naszym mieście, dalej mieć drużynę, którą stać na walkę o najwyższe cele, ściągającą na trybuny tysiące widzów. Na razie zaczynamy sobie ostrzyć apetyty na starcie z Tarnowem, a potem na derby z Zieloną Górą w półfinale play-off. Falubaz nie jechał z Unią Leszno (mecz odbędzie się w poniedziałek 11 sierpnia o godz. 20.15) i w ten sposób żółto-niebiescy - przynajmniej na parę dni - awansowali na drugie miejsce w tabeli. Czy chcieliby na nim zostać? - Z trzeciej lokaty pierwszy pojedynek jedzie się u siebie, można wypracować sobie zaliczkę i potem bronić jej na torze rywala - głośno myślał trener Paluch. - Myślę jednak, że zaczynanie serii na wyjeździe też ma swoje zalety. Tak naprawdę jednak ciężko pracujemy nad tym, aby do boju o medale posłać siedmiu ludzi gotowych na wszelkie scenariusze i najtrudniejsze wyzwania. Chcemy być wszędzie mocni. Wtedy znacznie łatwiej będzie wziąć to, co nam przyniesie los na koniec sezonu zasadniczego.

Po przegranej w Tarnowie szanse Unibaksu Toruń na awans do play-off spadły do minimum. W tym miejscu warto przypomnieć mądre i ważne słowa trenera Stanisława Chomskiego: - Gdyby nie minusowe osiem punktów dla Unibaksu, to już wszystko dawno byłoby pozamiatane i nie wiadomo, czym do play-off byśmy się emocjonowali, dla mnie pomysły z mniejszą ligą i brakiem KSM nie wypaliły. Ratunku dla żużla trzeba szukać gdzie indziej, a nie toczyć doraźne, podjazdowe wojenki. Jeśli się wszyscy nie opamiętamy, to za chwilę w ekstralidze będziemy rozgrywać czwórmecze.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



Dziś piąta odsłona Ligi Juniorów

Młodzieżowcy z ekstraligi zapraszają na stadion im. Edwarda Jancarza we wtorek o godz. 17. Na razie stalowcy spisują się w Lidze Juniorów słabo. W czterech turniejach uzbierali 5 pkt i są na przedostatnim miejscu w ośmiozespołowej tabeli. U siebie Adrian Cyfer, Łukasz Kaczmarek i Rafał Karczmarz powinni jednak powalczyć o zwycięstwo. Wstęp na zawody za okazaniem programu w cenie 10 zł. Posiadacze karnetów wstęp za okazaniem całorocznej wejściówki. Wejście dla kibiców na trybuny od strony ul. Jasnej.

RANKING STALOWCÓW 2014 PO 11. MECZACH:

kolejno: ilość odjechanych wyścigów, ilość aktualnie zdobytych punktów z bonusami, w nawiasie ilość bonusów, aktualna średnia biegowa, aktualna średnia meczowa

1. Krzysztof Kasprzak (śr. 2013: 1,939) - 46, 107 (6), 2,326, 11,89

2. Niels Kristian Iversen (Dania, 2,510) - 51, 105 (4), 2,059, 9,55

3. Bartosz Zmarzlik (1,783) - 51, 102 (9), 2,000, 9,27

4. Matej Zagar (Słowenia, 2,172) - 53, 103 (11), 1,943, 9,36

5. Piotr Świderski (1,493) - 52, 86 (14), 1,654, 7,82

6. Tomasz Gapiński (1,640) - 19, 24 (3), 1,263, 4,80

7. Linus Sundstrom (Szwecja, 1,436) - 25, 31 (5), 1,240, 3,88

8. Adrian Cyfer (1,065) - 36, 38 (7), 1,056, 3,45

PROGRAM 12. KOLEJKI:

niedziela 10 sierpnia: godz. 16.30 (NC+) Unibax Toruń - Spar Falubaz Zielona Góra, godz. 16.30 KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa - Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk, godz. 19 (NC+) Stal Gorzów - Grupa Azoty Unia Tarnów, godz. 19 Fogo Unia Leszno - Betard Sparta Wrocław.



1. Grupa Azoty Unia Tarnów1124+196
2. Stal Gorzów1118+84
3. Spar Falubaz Zielona Góra1016+76
4. Fogo Unia Leszno1010+7
5. Betard Sparta Wrocław119-50
6. Unibax Toruń117+47
7. KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa114-99
8. Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk114-261
Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy, przedostatnia będzie walczyć o utrzymanie w barażach. Unibax wystartował z ośmioma ujemnymi punktami meczowymi.