Za trzecim razem pojechali. Mocna Stal daleko przed Unibaksem [ZDJĘCIA]

- Trudno powojować zaledwie czterema trójkami z niezwykle silnymi na swoim torze gorzowianami - przyznał trener torunian Stanisław Chomski. Stalowcy byli tak mocni, że walczyli nie tyle o zwycięstwo, a o jeszcze dodatkowy punkt bonusowy. Ostatecznie zabrali go goście, dzięki 19-latkowi Pawłowi Przedpełskiemu. U rywali kompletnie zawiódł Tomasz Gollob. Żółto-niebiescy pewnie wygrywają 53:37.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

W pierwszym spotkaniu Unibax wygrał u siebie 55:35, a więc stalowcom do odrobienia wszystkich strat zabrakło czterech "oczek". Tym razem pogoda dopisała i mecz pojechał bez przeszkód - do trzech razy sztuka. Gospodarze udowodnili, że gdy na domowym torze jest nawierzchnia nieco bardziej pod koło, to łatwo potrafią uciekać nawet najlepszym żużlowcom świata.

Mecz zaczął się od wyścigu remisowego. Emil Sajfutdinow wystartował najlepiej i pewnie utrzymał czołowe miejsce. Walkę młodzieżowców oglądaliśmy dwa razy. Najpierw na jadącego najbliżej krawężnika Bartka Zmarzlika nałożył się Paweł Przedpełski, ale jeszcze szybszą ścieżką - przy kredzie - jechał Adrian Cyfer, który w końcu znalazł się na czele. - Tam był minimalny kontakt, bo w moim motocyklu został zerwany łańcuch sprzęgłowy i upadłem - opowiadał Przedpełski, najlepszy obok Darcy Warda zawodnik gości. - Sędzia pewnie tego nie zauważył, dlatego szkoda mi tego wyścigu. Do Adriana nie mam pretensji, przybiliśmy piątki. Takie sytuacje w żużlu się zdarzają.

W powtórce stalowcy łatwo ograli Oskara Fajfera. Tak samo spokojnie za chwilę odpowiedzieli wygraną 5:1 Adrian Miedziński i Ward. Duet Unibaksu znacznie lepiej wystartował, a potem, mimo drobnych błędów, szczególnie na drugim łuku, skutecznie blokował ataki Mateja Zagara.

W 4. biegu uczeń przerósł mistrza. Przykro było patrzeć na to, co robi Tomasz Gollob. Najpierw na dojeździe do pierwszego wirażu przegrał twardą walkę ze Zmarzlikiem, wyprostował motocykl, a potem, będąc daleko z tyłu, wolno pokonywał poszczególne łuki, aż w końcu zjechał na murawę. Mistrz świata z 2010 roku do końca spotkania pozostał w parkingu. Ekstraligowe pojedynki wyjazdowe po prostu powinien sobie całkiem odpuścić, bo takiej żużlowej sławy nie warto w kilka miesięcy zupełnie rozmienić na drobne... - Tomasz Gollob zdecydowanie nas zawiódł, po tym, co pokazał zdecydowałem, aby zastępować go w następnych biegach - stwierdził trener Unibaksu Stanisław Chomski.

Po kolejnych trzech wyścigach przewaga gospodarzy urosła do ośmiu punktów - 25:17. U gości pod prysznic udał się nie tylko Gollob, ale także Wiktor Kułakow, który również zupełnie nie radził sobie na gorzowskim, trudnym technicznie torze. - Zostało mi może cztery i pół zawodnika - mówił Chomski. Nam się wydaje, że to było jeszcze mniej. A po stronie Stali niedoścignieni Krzysztof Kasprzak i Niels Kristian Iversen (jako jedyny schodził w tym meczu poniżej 59 sekund), znów skuteczny Zmarzlik oraz punktujący Zagar, choć akurat Słoweniec dwa razy dał się przywieźć na 1:5. Dobre słowo należy się także Tomkowi Gapińskiemu, którego każda z jedynek była cenna, a liczy się także to, co pokazywał na torze. - Super, że po kontuzji "Gapa" wraca na właściwe tory, oby tak dalej. Nie spasował się tym razem Piotrek Świderski, przez to był wolny i popełniał błędy. Z jakości i rozmiarów zwycięstwa jestem jednak bardzo zadowolony. Wszak byliśmy blisko wygranej za trzy punkty z naprawdę klasowym rywalem - mówił trener Stali Piotr Paluch.

Po punkt bonusowy pojechał Unibaksowi młody Przedpełski. Najpierw w 12. wyścigu przywiózł bezcenne 5:1 z Sajfutdinowem, a w przedostatnim biegu uciekł wszystkim z pierwszego pola. - Miałem już ciemno przed oczami, byłem bardzo zmęczony, ale trzeba było jechać, bo mogliśmy wracać do domu z niczym - stwierdził Przedpełski.

Ilość żużla w żużlu radykalnie zwiększali w tym spotkaniu Iversen i Ward. Ich walka w 11. i 15. biegu to było coś wspaniałego. Mecz stał na niezłym poziomie, choć brak większej ilość mijanek trzeba znów wytknąć. Mamy nadzieję, że jak wrócą w następnym roku stare tłumiki, to znów zapierającymi dech w piersi atakami przy bandzie będzie się w Gorzowie odzyskiwać pozycje, a nie tracić... Brawo stalowcy. Na taką i jeszcze większość moc czekamy w sierpniu i w play-off!

GORZÓW - TORUŃ:

1. wyścig - 3:3 - Sajfutdinow, Kasprzak, Gapiński, Kułakow (d);

2. wyścig - 5:1 (8:4) - Zmarzlik, Cyfer, Fajfer, Przedpełski (w);

3. wyścig - 1:5 (9:9) - Miedziński, Ward, Zagar, Świderski;

4. wyścig - 5:1 (14:10) - Iversen, Zmarzlik, Fajfer, Gollob (d);

5. wyścig - 4:2 (18:12) - Zagar, Sajfutdinow, Świderski, Kułakow (w);

6. wyścig - 3:3 (21:15) - Iversen, Ward, Miedziński, Cyfer;

7. wyścig - 4:2 (25:17) - Kasprzak, Przedpełski, Gapiński, Sajfutdinow;

8. wyścig - 4:2 (29:19) - Iversen, Przedpełski, Zmarzlik, Sajfutdinow (d);

9. wyścig - 4:2 (33:21) - Kasprzak, Ward, Gapiński, Miedziński;

10. wyścig - 3:3 (36:24) - Zagar, Ward, Fajfer, Świderski;

11. wyścig - 4:2 (40:26) - Iversen, Ward, Gapiński, Przedpełski;

12. wyścig - 1:5 (41:31) - Sajfutdinow, Przedpełski, Zagar, Cyfer;

13. wyścig - 5:1 (46:32) - Kasprzak, Zmarzlik, Miedziński, Fajfer (w);

14. wyścig - 3:3 (49:35) - Przedpełski, Zagar, Zmarzlik, Miedziński;

15. wyścig - 4:2 (53:37) - Kasprzak, Ward, Iversen, Sajfutdinow.

STAL GORZÓW - UNIBAX TORUŃ 53:37

W pierwszym meczu 55:35 dla Unibaksu. Bonus dla Torunia.

STAL: Krzysztof Kasprzak 14 (2,3,3,3,3), Tomasz Gapiński 4 (1,1,1,1), Matej Zagar 10 (1,3,3,1,2), Piotr Świderski 1 (0,1,0,-,-), Niels Kristian Iversen 13 (3,3,3,3,1), Adrian Cyfer 2+1 bonus (2,0,0), Bartosz Zmarzlik 9+3 (3,2,1,2,1).

UNIBAX: Emil Sajfutdinow 8 (3,2,0,d,3,0), Wiktor Kułakow 0 (d,w,-,-,-), Darcy Ward 12+1 bonus (2,2,2,2,2,2), Adrian Miedziński 5+1 (3,1,0,1,0), Tomasz Gollob 0 (d,-,-,-), Paweł Przedpełski 9+1 (w,2,2,0,2,3), Oskar Fajfer 3+1 (1,1,1,w).



1. Grupa Azoty Unia Tarnów1021+182
2. Spar Falubaz Zielona Góra1016+76
3. Stal Gorzów1015+48
4. Fogo Unia Leszno1010+7
5. Unibax Toruń107+61
6. Betard Sparta Wrocław106-63
7. KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa104-86
8. Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk104-225
Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy, przedostatnia będzie walczyć o utrzymanie w barażach. Unibax wystartował z ośmioma ujemnymi punktami meczowymi.