Sport.pl

Srebro w nagrodę za sezon, w którym poznawaliśmy się z futbolem

Debiutantów z Gorzowa specjaliści od futbolu amerykańskiego nazwali największą niespodzianką tegorocznych rozgrywek. Zespół Stal Grizzlies dotarł aż do wielkiego finału PLFA 8, gdzie uległ trzeciej drużynie Warsaw Eagles. - Porządnie ucztowaliśmy i tylko zabrakło deseru, ale to tylko zwiększy apetyt na kolejne sukcesy - podsumował Emil Mikuła, trener Niedźwiedzi.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Po udanych występach w eliminacjach i turnieju ćwierćfinałowym, ekipa Stal Grizzlies Gorzów na decydujące pojedynki sezonu pojechała do Iławy. Tam w "derbach miśków" nasi futboliści pokonali Przemyśl Bears 36:20, a w starciu o złoto w rozgrywkach PLFA 8 [na początek nasz zespół bierze udział w rywalizacji dla zespołów ośmioosobowych] ulegli Warsaw Eagles C 2:42. Daleka podróż i trudy pierwszego pojedynku dały się we znaki. Nikt jednak z powodu porażki w ostatnim starciu nie rozpaczał. - Srebro! W debiucie Grizzlies porządnie ucztowali. Zabrakło deseru, ale na pewno apetyt na kolejne sukcesy będzie jeszcze większy! Podziękowania dla wszystkich, którzy wspierali tworzenie Grizzlies, podziękowania dla zawodników za ich grę, wolę walki, determinację i dyscyplinę. Czas zrobić kolejny krok do przodu! Grizzlies! Run! - napisał trener gorzowian Emil Mikuła. Te kilka zdań to fajne podsumowanie debiutanckiego sezonu.

Co dalej? Ugruntowanie swojej pozycji, walka o złoto w PLFA 8, a w dalszej perspektywie przygotowania do znacznie poważniejszej rywalizacji w PLFA II już dla drużyn jedenastoosobowych. Czekamy na kolejne, coraz bardziej widowiskowe starcia gorzowskich Niedźwiedzi na futbolowej arenie. To przede wszystkim od ich zaangażowania zależy, czy futbol przyjmie się w naszym mieście i ta fajna do oglądania dyscyplina zyska grono wiernych kibiców. Start był naprawdę przyzwoity.

Więcej o: