Zaczęło lać dwie godziny przed meczem. Żużel w Gorzowie odwołany

Stalowcy mieli nosa, bo chcieli to spotkanie przełożyć już w sobotę i w przypadku deszczu, w ten sposób uniknąć części wydatków związanych z organizacją. Na takie rozwiązanie nie zgodzili się torunianie. Choć wszyscy błagalnie spoglądali w niebo, na dwie godziny przed planowanym startem meczu Stali z Unibaksem zaczęło intensywnie padać. Ściganie trzeba było przełożyć.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Jaka będzie pogoda w porze meczu w Gorzowie? W ten weekend naprawdę trudno było to przewidzieć. Jeszcze w sobotę prognozy wskazywały na opady w sobotę, w nocy przed pojedynkiem z Toruniem i w niedzielę. Dlatego działacze Stali proponowali przełożenie spotkania już wcześniej. Nie było jednak zgody ze strony Unibaksu. Wydawało się, że tym razem goście mają rację, bo prognozy co chwilę zmieniały się, a deszcz na szczęście pozostawał jedynie na papierze. - Nie chcieliśmy tutaj niczego ugrać, a jedynie uniknąć kosztów. Przecież w kolejnym terminie Unibax pewnie pojedzie już z Chrisem Holderem - mówił prezes Stali Ireneusz Maciej Zmora.

W niedzielę na gorzowski tor nie spadła kropla deszczu aż do około godz. 16.30. Wtedy z ciemnych chmur najpierw pojawił się delikatny, ale stały opad, dalej coraz bardziej intensywny. W tym momencie wiedzieliśmy już, że szanse na rozegranie tego spotkania niestety spadły do zera...

Wcześniej zostały odwołane dwa inne pojedynki 10. kolejki: Unia Leszno - Wybrzeże Gdańsk oraz Sparta Wrocław - Falubaz Zielona Góra. Te spotkania zostały przeniesione na 13 lipca., w tym samym terminie prawdopodobnie odbędzie się także spotkanie Stal - Unibax.

Ostatecznie w 10. serii Enea Ekstraligi pojechał tylko mecz w Częstochowie, choć tam prognozy też były bardzo złe. Padało, ale niezbyt mocno i niezbyt długo. Tor wytrzymał, a na koniec nawet zaświeciło słońce. Liderujący w ekstraklasie tarnowianie znów pokazali wielką formę, wygrali dziewiąty raz w tym sezonie. Pokonali zespół Włókniarza, w którym ponownie zabrakło kontuzjowanego Grigorija Łaguty, 50:40.

KANTORONLINE VIPERPRINT WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA - GRUPA AZOTY UNIA TARNÓW 40:50

WŁÓKNIARZ: Rune Holta 5+2 bonusy (1,2,1,1,-), Michael Jepsen Jensen 11 (2,3,0,3,0,3), Peter Kildemand 5+1 (1,2,1,1), Mirosław Jabłoński 10+1 (3,1,2,3,1,0), Grzegorz Walasek 6 (2,1,2,1,-), Hubert Łęgowik 0 (0,0,0), Artur Czaja 3 (3,0,0).

UNIA: Martin Vaculik 11 (3,0,3,3,2), Krzysztof Buczkowski 4 (0,3,1,0), Artiom Łaguta 11 (0,3,3,2,3), Greg Hancock 8+3 bonusy (2,2,2,0,3), Janusz Kołodziej 8 (3,0,3,2,-), Kacper Gomólski 6+2 (2,1,2,1), Mateusz Borowicz 2+1 (1,1,0).

1. Grupa Azoty Unia Tarnów1021+182
2. Spar Falubaz Zielona Góra915+86
3. Stal Gorzów913+32
4. Fogo Unia Leszno97-29
5. Unibax Toruń96+77
6. KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa104-86
7. Betard Sparta Wrocław94-73
8. Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk94-189
Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy, przedostatnia będzie walczyć o utrzymanie w barażach. Unibax wystartował z ośmioma ujemnymi punktami meczowymi.