Asekuracyjny Kasprzak w Pradze dołożył 7 pkt. Zagar znów na podium

Pasją Taia Woffindena jest nie tylko motosport, ale także tatuaże

Pasją Taia Woffindena jest nie tylko motosport, ale także tatuaże (Fot. Pawel Malinowski / Agencja Gazeta)

Kapitan Stali Gorzów wygrał z bólem i przejechał kolejne pięć wyścigów w Grand Prix. W klasyfikacji przejściowej cyklu, w którym gra idzie o żużlowego mistrza świata, Krzysztof Kasprzak stracił pierwsze miejsce, ale do nowego lidera - Taia Woffindena z Wielkiej Brytanii - traci zaledwie 4 pkt.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Brytyjczyk Woffinden broni tytułu mistrza świata i w Pradze pokazał, że znów ma szybkie motocykle, na których w 2013 roku sięgał po złoto. Jedno z prawideł cyklu Grand Prix głosi, że zwycięzca w czeskim turnieju często wygrywa również całe zmagania. Czy faktycznie Woffinden został liderem na dobre, przekonamy się 11 października w Toruniu.

Dotychczasowy lider Krzysztof Kasprzak wrócił do ścigania, ale w Pradze jeździł asekuracyjnie. Niepokojące były obrazki, gdy po wyścigu kontuzjowane kolano szczególnie dawało znać o sobie. - Gdy mnie wyrwie na torze, uszkodzone więzadła przypominają mi, że są - opowiadał kapitan Stali. - Przede wszystkim jednak nie do końca pasował mi motocykl, strasznie trudno było go dziś optymalnie dopasować. Wszyscy widzieli jak się męczyłem, układ pól startowych też nie było korzystny. Gdybym miał numer, który częściej jedzie bliżej krawężnika to z pewnością wjechałbym do półfinału. Trzy tygodnie rozbratu z motocyklem też musiało się odbić na mojej dyspozycji. Walczymy jednak dalej. Dziękuję jeszcze raz wszystkim, dzięki którym tu jestem i mogłem jechać. To naprawdę wielka sprawa. Mam nadzieję, że z występu na występ moja dyspozycja będzie szła w górę, wróci pewność na torze. Jak widać w klasyfikacji nic nie jest rozstrzygnięte, ścisk wielki, nawet dziesiąty Iversen ma niewiele straty [11 pkt].

Uważniej w Pradze przyglądaliśmy się tym, którzy już w niedzielę będą walczyć w derbowym pojedynku ligowym w Zielonej Górze. I w tej potyczce zdecydowanie lepiej wypadli stalowcy. Słoweniec Matej Zagar był szybki, tak jak dwa tygodnie temu w Tampere dojechał do wielkiego finału. Tym razem nie był najlepszy, a zajął trzecie miejsce za Woffindenem i niezniszczalnym Amerykaninem Gregiem Hancockiem. W klasyfikacji przejściowej Zagar awansował na piąte miejsce, tuż przed Kasprzaka. Najlepszy występ w tym sezonie w GP zaliczył Niels Kristian Iversen, a szansę na finał pogrzebał przez koszmarny start w półfinale. Ostatnie miejsce zajął w Czechach Jarosław Hampel z Falubazu. On jednak przede wszystkim dziękował opatrzności, że po groźnym wypadku w 7. wyścigu mógł dalej się ścigać. W pierwszym wirażu Australijczyk Troy Batchelor uderzył w żużlowca gospodarzy Vaclava Milika, a ten zahaczył o Polaka i dwójka zawodników runęła na tor. Wyglądało to naprawdę nieciekawie. Drugi z przedstawicieli Falubazu Andreas Jonsson, tak jak Kasprzak uzbierał 7 pkt. Niezbyt ciekawe były też całe zawody, w poszczególnych wyścigach wszystko rozstrzygało się praktycznie zaraz po starcie. Niestety taki żużel nie przyciągnie na trybuny nowych kibiców, a i ci najwierniejsi muszą szukać dodatkowych rozrywek, aby wytrzymać kilka godzin na stadionie, czy przed telewizorem... 14 czerwca Grand Prix przeniesie się do szwedzkiej Malilli, może tam będzie więcej mijanek?

WYNIKI TURNIEJU W PRADZE:

1. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 1. miejsce w finale, 18 (3,3,1,2,3,3,3), 2. Greg Hancock (USA) - 2. miejsce w finale, 12 (3,0,2,3,0,2,2), 3. Matej Zagar (Słowenia) - 3. miejsce w finale, 16 (2,3,2,3,2,3,1), 4. Nicki Pedersen (Dania) - 4. miejsce w finale, 10 (2,2,3,0,1,2,0), 5. Darcy Ward (Australia) 16 (3,3,3,3,3,1), 6. Niels Kristian Iversen (Dania) 13 (3,2,3,1,3,1), 7. Chris Holder (Australia) 8 (1,3,1,0,3,0), 8. Fredrik Lindgren (Szwecja) 8 (1,0,2,3,2,0), 9. Krzysztof Kasprzak (Polska) 7 (1,1,3,2,0), 10. Andreas Jonsson (Szwecja) 7 (2,0,2,2,1), 11. Martin Smolinski (Niemcy) 6 (2,1,0,1,2), 12. Chris Harris (Wielka Brytania) 6 (d,1,1,2,2), 13. Kenneth Bjerre (Dania) 4 (1,2,0,1,0), 14. Troy Batchelor (Australia) 3 (0,w,1,1,1), 15. Vaclav Milik (Czechy) 2 (0,2,0,0,0), 16. Jarosław Hampel (Polska) 2 (0,1,0,d,1).

KLASYFIKACJA PO 4. RUNDZIE:

1. Woffinden - 46 pkt, 2. Hancock - 46 pkt, 3. Ward - 45 pkt, 4. Pedersen - 44, 5. Zagar - 43 pkt, 6. Kasprzak - 42, 7. Holder - 40 pkt, 8. Lindgren - 38, 9. Smolinski - 37, 10. Iversen - 35 pkt, 11. Hampel - 31 pkt, 12. Jonsson - 31 pkt, 13. Bjerre - 22 pkt, 14. Batchelor - 21 pkt, 15. Harris - 12.

GRAND PRIX 2014:

14 czerwca - GP Szwecji, Malilla; 28 czerwca - GP Danii, Kopenhaga; 12 lipca - GP Wielkiej Brytanii, Cardiff; 16 sierpnia - GP Łotwy, Ryga; 30 sierpnia - GP Polski, Gorzów; 13 września - GP Nordyckie, Vojens; 27 września - GP Skandynawskie, Sztokholm; 11 października - GP Polski, Toruń.