Trzech ze Stali w GP. "Wygrywajcie, a nie dostarczajcie siwych włosów"

Jarosław Hampel, Tai Woffinden, Niels Kristian Iversen - trójka medalistów mistrzostw świata 2013

Jarosław Hampel, Tai Woffinden, Niels Kristian Iversen - trójka medalistów mistrzostw świata 2013 (Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta)

W sobotę fani żużla będą na nogach już od siódmej rano. Wtedy według naszego czasu, w Auckland w Nowej Zelandii rusza Grand Prix 2014. W stawce dwóch Polaków - Jarosław Hampel i kapitan Stali Gorzów Krzysztof Kasprzak. Także dwóch innych stalowców - "Puk" Iversen i Matej Zagar. Pierwszy raz w rywalizacji o mistrza świata w tej formule - cykl GP jest rozgrywany od 1995 roku - zabraknie Tomasza Golloba.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Trener Stali Piotr Paluch przyznał w Radiu Gorzów, że ogląda turnieje Grand Prix z duszą na ramieniu. - Na pewno przybywa mi siwych włosów, w tym sezonie pewnie będzie ich jeszcze więcej, bo mamy w walce o mistrza świata aż trzech zawodników - mówił nasz szkoleniowiec. Na zmartwienia opiekuna naszej drużyny jest skuteczne lekarstwo - nasze asy muszą już od Auckland jeździć jak najczęściej na czele, aby w rywalizacji na noże, której nigdy w GP nie brakuje, przypadkowo nie ucierpieć.

Stawka cyklu jest nierówna, słabsza po wycofaniu się Tomasza Golloba i Emila Sajfutdinowa. W ścisłej czołówce znów jednak na pewno będzie się kotłować. W obronie tytułu stanie Tai Woffinden, który już na progu sezonu ma kłopoty, podczas zawodów na Wyspach doznał kontuzji. Wyleciał do Auckland, bierze udział w treningach, ale odciąża uszkodzone kolano, wspiera się kulami. Darcy Warda na drodze po pierwsze złoto wzmacnia mentalnie Jason Crump. Wraca po kontuzji Chris Holder, o czymś więcej niż drugim miejscu marzy Jarosław Hampel, wyżej niż trzeci chciałby być Niels Kristian Iversen, poprawiać siódmą lokatę chce także Matej Zagar. - O mistrza świata walczą wszyscy, którzy staną pod taśmą, nie ukrywam, że ja również chciałbym zrobić krok do przodu - mówił "Puk" Iversen. - Ważne jak otworzę sezon w Nowej Zelandii. Jeśli dojadę do półfinału, a najlepiej od razu do finału, to dostarczę wielkiej energii dla całej, mojej ekipy.

Numer 507 (musimy się przyzwyczaić, że zawodnicy mogli sobie wybrać dowolne, stałe numery na plastronach), czyli Krzysztof Kasprzak, już po przylocie do Auckland rozchorował się, miał wysoką temperaturę, ale wziął udział w piątkowym treningu. Kapitan Stali ma nie tylko nowy numer, ale również jego tegoroczne barwy bardzo są podobne do tych, które preferował idol "Kaspera" Tony Rickardsson. - Chciałbym znacznie poprawić 12. miejsce, które zająłem w Nowej Zelandii przed rokiem - mówił Kasprzak przed wylotem. - Optymizm jest, zaliczyłem dużo treningów i ścigania spod taśmy. To w Nowej Zelandii może mieć ogromne znaczenie. Tam, na 400-metrowym torze, najlepiej mieć ze sobą najlepszy, tarnowski silnik, choć mi bardziej sprzyjają tory krótsze i nieco dziurawe. Takich powinno być więcej w tegorocznym cyklu, a to dla mnie dobra informacja. Z pewnością nie zje mnie trema, ale też nie mam zamiaru snuć dalekich planów. Jestem przygotowany, naładowany energią, mam wiarę, że w obecnym cyklu stać mnie na wygranie znacznie większej liczby wyścigów, a to jest najkrótsza droga do półfinałów, a potem do finału. 30 lat to odpowiedni wiek, aby mocniej niż ostatnio pokazać się w rywalizacji o mistrza świata.

W Polsce inaugurację zmagań o medale indywidualnych mistrzostw świata będziemy mogli śledzić za pośrednictwem bezpośredniej transmisji telewizyjnej w Canal+ Sport. - Studio ruszy o 6.30. Będę w nim czekał na fanów żużla wraz z zaproszonymi gośćmi: Piotrem Baronem i Krzysztofem Cegielskim. Zawody z Auckland komentować będzie Piotr Olkowicz, a relację z parku maszyn zda Michał Łopaciński - mówił Marcin Majewski, szef żużla w redakcji sportowej platformy NC+.

LISTA STARTOWA GRAND PRIX NOWEJ ZELANDII:

1. Jason Bunyan (Nowa Zelandia, nr na plastronie 16), 2. Darcy Ward (Australia, 43), 3. Kenneth Bjerre (Dania, 91), 4. Chris Harris (Wielka Brytania, 37), 5. Troy Batchelor (Australia, 75), 6. Matej Zagar (Słowenia, 55), 7. Chris Holder (Australia, 23), 8. Nicki Pedersen (Dania, 5), 9. Greg Hancock (USA, 45), 10. Niels Kristian Iversen (Dania, 88), 11. Martin Smolinski (Niemcy, 84), 12. Fredrik Lindgren (Szwecja, 66), 13. Krzysztof Kasprzak (Polska, 507), 14. Jarosław Hampel (Polska, 33), 15. Andreas Jonsson (Szwecja, 100), 16. Tai Woffinden (Wielka Brytania, 1). Rezerwowi: 17. Andrew Aldridge (Nowa Zelandia, 17), 18. Grant Tregoning (Nowa Zelandia, 18).

GRAND PRIX 2014:

5 kwietnia - GP Nowej Zelandii, Auckland; 26 kwietnia - GP Europy, Bydgoszcz; 17 maja - GP Finlandii, Tampere; 31 maja - GP Czech, Praga; 14 czerwca - GP Szwecji, Malilla; 28 czerwca - GP Danii, Kopenhaga; 12 lipca - GP Wielkiej Brytanii, Cardiff; 16 sierpnia - GP Łotwy, Ryga; 30 sierpnia - GP Polski, Gorzów; 13 września - GP Nordyckie, Vojens; 27 września - GP Skandynawskie, Sztokholm; 11 października - GP Polski, Toruń.

Zobacz także
  • Mecz towarzyski: Stal Gorzów - Falubaz Zielona Góra 45:33 Ściganie z Unibaksem bez liderów. W Toruniu przegrywamy 37:53, w niedzielę rewanż w Gorzowie
  • Turniej Speedway Best Paris w Toruniu w 2014 r. Iversen z Danią w Toruniu dojechał aż do finału. Polacy na trzecim miejscu [ZDJĘCIA]
  • Mecz towarzyski: Stal Gorzów - Falubaz Zielona Góra 45:33 Pierwszych 13 derbowych wyścigów za nami. W sparingu w Gorzowie 45:33 dla Stali [ZDJĘCIA]