Sport.pl

Osłabiona Stal kontra jeszcze bardziej dziurawy Włókniarz 48:42 [ZDJĘCIA]

Pierwsze w tym sezonie towarzyskie starcie na stadionie im. Edwarda Jancarza przyszło obejrzeć aż 5 tysięcy kibiców. Zawody były wyrównane, choć w ekipie gości ostatecznie zabrakło trzech żużlowców, którzy zapewne pojadą we Włókniarzu w lidze. - Pewnie wynik mógłby być trochę lepszy, ale proszę, nie patrzmy teraz na to, kto wygrywa. Zwyciężać trzeba od 13 kwietnia w ekstraklasie - powiedział trener Stali Piotr Paluch.
Jaki będzie skład gospodarzy, wiedzieliśmy wcześniej - brakowało Mateja Zagara, który testował sprzęt w swoim kraju i za chwilę wyruszy na zawody na Wyspach, a także kontuzjowanego Tomasza Gapińskiego. Za to bardziej od tego awizowanego, różnił się skład Częstochowy. Wiadomo było, że zabraknie w Gorzowie Rune Holty i Grigorija Łaguty. Przed meczem okazało się, że nie dojechali jeszcze Michael Jepsen Jensen (wciąż pracuje nad swoim sprzętem) i Rafał Szombierski (chory). Do składu gości wskoczyli junior Rafał Malczewski oraz gość, lider pierwszoligowego Lokomotivu Daugavpils Andrzej Lebiediew.

Trybuny pokazały, jak fani Stali są spragnieni ścigania - dolna trybuna stadionu im. Edwarda Jancarza była wypełniona po brzegi. Co zobaczyli gorzowscy kibice? Na pewno niedoścignionego Grzegorza Walaska. Żużlowiec, który zimą przeszedł z Rzeszowa do Częstochowy, po ostatnim miejscu w 4. wyścigu tak się spasował, że później nikt nie mógł go dogonić, nawet liderzy gospodarzy w 15. biegu. Wtedy to nasza walka z rywalami skończyła się na pierwszym okrążeniu, gdy Walasek i dobrze punktujący, waleczny Peter Kildemand, na dobre uciekli do przodu gorzowianom, a Niels Kristian Iversen minął jeszcze Krzysztofa Kasprzaka. - Mimo przegranego ostatniego biegu, jeździło mi się dziś bardzo dobrze - opowiadał kapitan Stali. - Przetestowałem trzy silniki, bardzo pewnie wygrałem trzy wyścigi. Także na koniec dobrze ruszyłem ze startu, ale później była mała pomyłka, straciłem impet i punkty dla rywali. Teraz jest jednak właśnie czas na testy, aby w lidze te najważniejsze momenty spotkania rozgrywać już perfekcyjnie.

Ścigania jak zwykle nie oglądaliśmy za wiele, bardzo ciężko było wyjechać przy bandzie na lepsze miejsce, ale do tego przy nowych tłumikach i twardych torach, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Polacy skonstruowali nowy tłumik, ale na razie prośby żużlowców, którzy go testowali i bardzo chwalili, o szybką legalizację choćby w naszym kraju, nie zostały wysłuchane. Mają być składane w FIM odwołania, protesty, ale nadchodzący sezon pewnie jest stracony. Szkoda. Żużel wręcz błaga, aby znów dać się żużlowcom mocniej pościgać.

Kasprzak o swoim występie opowiedział. A jak wypadli pozostali stalowcy? "Puk" Iversen pomylił się dopiero na sam koniec, ale też dużo dziś eksperymentował. Na pewno na plus trzeba zapisać to, co pokazali Bartek Zmarzlik i nowy w Stali Piotr Świderski, który zapisał na swoim koncie cztery dwójki, ale aż trzy z bonusami - przegrał tylko z Walaskiem. Na drugim biegunie znalazł się Linus Sundstrom, który po zawodach tylko wszystkich przepraszał i obiecywał, że w kolejnych zawodach będzie zdecydowanie lepiej. Dziś nie mógł dojść do ładu z motocyklami, był mało zdecydowany i zbyt wolny. Szwed musi się sprężać, bo liga w Polce będzie przecież wyjątkowa. Praktycznie każdy wyścig jak ten 15.

W niedzielę stalowcy, jeśli pogoda pozwoli (zapowiadane są deszcze), pojadą sparing w Częstochowie. Tam w naszej drużynie dodatkowo zabraknie Iversena, który wyrusza do Coventry na indywidualne mistrzostwa Elite League. W tych zawodach wystartuje również Zagar. We Włókniarzu obok gościa Lebiediewa ma dodatkowo pojawić się Nicki Pedersen (za Kildemanda), zakontraktowany zimą przez Unię Leszno.

GORZÓW - CZĘSTOCHOWA:

1. wyścig - 5:1 - Zmarzlik, Świderski, Kildemand, Malczewski (w);

2. wyścig - 1:5 (6:6) - Czaja, Łęgowik, Cyfer, Kaczmarek;

3. wyścig - 4:2 (10:8) - Kasprzak, M. Jabłoński, Sundstrom, Lebiediew;

4. wyścig - 5:1 (15:9) - Iversen, Cyfer, Łęgowik, Walasek;

5. wyścig - 3:3 (18:12) - Kasprzak, Kildemand, Malczewski, Sundstrom;

6. wyścig - 3:3 (21:15) - Iversen, M. Jabłoński, Lebiediew, Karczmarz;

7. wyścig - 3:3 (24:18) - Walasek, Świderski, Zmarzlik, Czaja;

8. wyścig - 4:2 (28:20) - Iversen, Kildemand, Cyfer, Malczewski;

9. wyścig - 5:1 (33:21) - Zmarzlik, Świderski, Lebiediew, M. Jabłoński (d);

10. wyścig - 2:4 (35:25) - Walasek, Kasprzak, Łęgowik, Sundstrom;

11. wyścig - 5:1 (40:26) - Iversen, Świderski, Malczewski, M. Jabłoński (d);

12. wyścig - 3:3 (43:29) - Kasprzak, Czaja, Kildemand, Karczmarz;

13. wyścig - 1:5 (44:34) - Walasek, Lebiediew, Zmarzlik, Sundstrom;

14. wyścig - 3:3 (47:37) - Zmarzlik, M. Jabłoński, Czaja, Cyfer (d);

15. wyścig - 1:5 (48:42) - Walasek, Kildemand, Iversen, Kasprzak (d).

STAL GORZÓW - DOSPEL WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA 48:42

STAL: Bartosz Zmarzlik 11+1 bonus (3,1,3,1,3), Piotr Świderski 8+3 (2,2,2,2), Krzysztof Kasprzak 11 (3,3,2,3,d), Linus Sundstrom 1 (1,0,0,0), Niels Kristian Iversen 13 (3,3,3,3,1), Łukasz Kaczmarek 0 (0,-,-), Adrian Cyfer 4+1 (1,2,1,d), Patryk Karczmarz 0 (0,0).

WŁÓKNIARZ: Peter Kildemand 8+2 bonusy (1,2,2,1,2), Rafał Malczewski 2+1 (w,1,0,1), Mirosław Jabłoński 6 (2,2,d,d,2), Andrzej Lebiediew 4+2 (0,1,1,2), Grzegorz Walasek 12 (0,3,3,3,3), Artur Czaja 6 (3,0,2,1), Hubert Łęgowik 4+1 (2,1,1), Oskar Polis - nie startował.

Więcej o: