Piotr Świderski: Pogoda dopisała, nie musiałem rozstawać się z motocyklem

Nowy zawodnik Stali Gorzów niewiele zmienił w zimowych przygotowaniach, bo uważa, że skoro siły i wigoru w sezonie mu nie brakuje, to nie ma sensu majstrować przy sprawdzonym w poprzednich latach programie. - Teraz przede wszystkim będziemy wyglądać wiosny, bo pewnie zima w końcu da o sobie znać. Oby nie na długo, chciałbym jak najszybciej wyjechać na mój nowy, domowy tor - powiedział Świder.
31-letni żużlowiec trafił do Stali jako jeden z ostatnich seniorów, ale ani myśli być w Gorzowie zawodnikiem zapasowym, zapowiada walkę o pierwszy skład. - Stałem się częścią naprawdę mocnej drużyny - mówił Piotr Świderski. - Teraz tylko trzeba zrobić wszystko, aby pokazać swoją przydatność. Jestem naładowany, bo przecież nadal pozostałem na poziomie ekstraligi, a właśnie tutaj mam ambicje wciąż się ścigać i uważam również, że mam do tego możliwości. Wiem, że w Gorzowie notowania nowych zawodników bardzo często idą w górę, też chcę natychmiast wkroczyć na taką drogę. Tor jest jednym z trudniejszych w Polsce, ale mi właśnie odpowiada, bo im bardziej techniczny, tym lepiej się na nim czuję.

Zimą Świderski trenuje na sali i siłowni, bardzo lubi także pograć w squasha. - Pogoda na razie sprzyja, więc dużo trenuję na dworze - opowiadał "Świder" - Przeważa raczej jazda na rowerze niż bieganie, jest też sporo motocrossu. Jazda na motocyklu daje jak wiadomo najwięcej i nie można jej niczym zastąpić.

Świderski w zbliżającym się sezonie będzie dysponował trzema gotowymi motocyklami i dużą liczbą silników: - Na dzień dobry zakupię przed sezonem trzy nowe silniki, oprócz tego z lat poprzednich mam dziesięć silników. Myślę, że to spokojnie baza do objechania trzech lig. Sprzętu powinno wystarczyć, choć oczywiście nie chodzi o ilość, ale o jakość. Tradycyjnie wybiorę cztery, pięć jednostek z tych, które będą się najlepiej spisywać.

Więcej o przygotowaniach Piotra Świderskiego do sezonu 2014 na oficjalnej stronie internetowej Stali.