Sport.pl

Prezes Stali cały czas pod KSM podpisuje się rękami i nogami

- Tak ciekawej ligi żużlowej jak w minionym sezonie nie mieliśmy w Polsce od lat, a więc po co na siłę to zmieniać? Niektórzy działacze chcieliby kupić tytuł mistrza, a nie wywalczyć go na torze - przekonuje prezes Stali Gorzów Ireneusz Maciej Zmora.
Wydawało się, że ten temat już przepadł i żużlowa ekstraklasa, zgodnie z wcześniejszymi planami, w 2014 roku pojedzie bez KSM. Większość prezesów polskich klubów nie wyobraża sobie jednak, jak dalej elitarne zmagania, oparte wyłącznie na wyścigu zbrojeń, mają być atrakcyjne bez ograniczenia, które stosują praktycznie wszystkie liczące się ligi w Europie. O rozsądek od wielu miesięcy apeluje też szef Stali Ireneusz Maciej Zmora, który przypomina, że 18 października 2012 roku na spotkaniu w Warszawie, za utrzymaniem KSM były wszystkie kluby, różniły się tylko wielkością średniej. Co ciekawe, osiem na dziesięć klubów chciało też dalej Enea Ekstraligi złożonej z dziesięciu zespołów. Jest na to podpisany przez wszystkich dokument. Niestety, twórcy regulaminu, choć byli do tego zobowiązani, tych konkretnych postulatów w ogóle nie wzięli pod uwagę. - Za KSM głosuję dwoma rękoma, ponieważ tak ciekawej ligi jak w minionym sezonie nie mieliśmy od lat - powiedział prezes Zmora. - Kolejny argument jest taki, że niektórzy działacze chcieliby kupić tytuł mistrza, a nie wywalczyć go na torze. KSM powoduje, że szanse się wyrównują, a zyskuje na tym widowisko, kibice i cały sport.

Mimo problemów Stal w 2014 roku chce się liczyć w rozgrywkach ekstraklasy. - Nie będę ukrywał, że w dobie kryzysu gospodarczego, który również dotknął część naszych sponsorów, jesteśmy w trudnej sytuacji. Zdajemy sobie sprawę, że zaciąganie zobowiązań bez pokrycia, w szczególności wynikających z kontraktów z zawodnikami, to najkrótsza droga do pogrzebania klubu sportowego. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Zamierzamy budować drużynę w oparciu o realne pieniądze. Oznacza to, że skonstruujemy taki skład, na jaki pozwolą nam posiadane środki. Na chwilę obecną startujemy w ekstralidze, ale o jakie będziemy walczyć cele, zależeć będzie od budżetu. Właśnie rozstrzyga się, jak będzie on wyglądał. Skład? Wbrew powszechnej opinii, nie interesują nas tylko i wyłącznie zawodnicy, którzy ze Stalą byli już związani lub jeżdżą w naszym klubie obecnie. Owszem, to właśnie z nimi dobrze się znamy i dogadujemy, ale myślimy również o zupełnie "świeżej krwi". Dużo zależy jednak od ostatecznych przepisów, które pozostają znakiem zapytania - stwierdził Zmora.

Całą rozmowę z prezesem Stali można przeczytać na oficjalnej stronie internetowej Stali Gorzów.

Juniorzy kończą, trener ocenia

Ostatnią rundę Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Wielkopolski na stadionie im. Edwarda Jancarza zdominowali juniorzy Unii Leszno, którzy zajęli wszystkie miejsca na podium, a cały cykl wygrał Marcin Nowak. Tym razem gorzowian nie było w czołówce, ale najmłodsi żużlowcy Stali kończący się sezon na pewno mogą zaliczyć do udanych. Na oficjalnej stronie internetowej klubu, indywidualne cenzurki naszej młodzieży wystawił trener Piotr Paluch.

Bartosz Zmarzlik - Po kontuzji wszedł na swoje tory, ale to nie był do końca Bartek, którego znamy. Zaliczył minimalnie gorszy sezon, miał problemy sprzętowe, ale w wielu meczach jako rezerwowy zastępował seniorów i zdał ten egzamin na piątkę. Jest naszym bardzo silnym punktem. Adrian Cyfer - Zrobił największy postęp wśród juniorów. Średnią biegopunktową podwyższył jeszcze raz w stosunku do zeszłego roku. Z miesiąca na miesiąc i z meczu na mecz się rozwijał, pokonywał seniorów. Brakuje mu cwaniactwa, pewności siebie, by rywal bał się go na torze, ale wszystko idzie w dobrym kierunku i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie wraz z Bartkiem będą tworzyć jedną z lepszych par juniorskich w ekstralidze. Łukasz Cyran - Początek sezonu miał dobry, ale gdzieś w trakcie to uciekło. Nie mógł dopasować się, nie jechał należytymi ścieżkami i popełniał za dużo błędów na trasie. Zwracaliśmy na to uwagę na treningach, ale stare nawyki zrobiły swoje. Łukasz Kaczmarek - W wieku 18 lat podniósł swoje umiejętności, ostatnio wygrał jedną z rund MIMW i powoli, powoli się rozwija, aczkolwiek na torze jeszcze dużo pracy przed nim.

WYNIKI GORZOWSKIEJ RUNDY MIMW:

1. Michał Piosicki (Unia Leszno) 14 (3,3,2,3,3), 2. Daniel Kaczmarek (Unia L.) 14 (2,3,3,3,3), 3. Marcin Nowak (Unia L.) 13 (1,3,3,3,3), 4. Patryk Dolny (Sparta Wrocław) 12 (3,3,2,2,2), 5. Adrian Gała (Start Gniezno) 12 (3,2,3,2,2), 6. Bartosz Smektała (Unia L.) 9 (0,1,3,2,3), 7. Dawid Wawrzyniak (Start) 8 (2,1,2,1,2), 8. Łukasz Kaczmarek (Stal Gorzów) 8 (2,2,1,2,1), 9. Tomasz Walasek (Stal Gorzów) 7 (1,2,2,t,2), 10. Arkadiusz Pawlak (Victoria Piła) 5 (d,0,1,3,1), 11. Arkadiusz Potoniec (Falubaz Zielona Góra) 4 (2,0,1,0,1), 12. Patryk Karczmarz (Victoria) 3 (3,-,-,-,-), 13. Kamil Morena (Falubaz) 3 (1,0,0,1,1), 14. Rafał Konopka (Orzeł Łódź) 0 (0,w,-,-,-).

Więcej o: