Kołodziej u siebie był za szybki, ale "Kasper" sięgnął po wicemistrza Polski! [WIDEO]

To nie był dla kapitana Stali Gorzów łatwy turniej, bo na każdym kroku w Tarnowie mocno na niego gwizdali. Krzysztof Kasprzak zamienił jednak negatywne emocje w wielką motywację i choć zaczął finał indywidualnych mistrzostw Polski przeciętnie, to skończył na podium, na drugim miejscu. Między żużlowcami gospodarzy - Januszem Kołodziejem i Maciejem Janowskim. Gratulacje!
To trzecie srebro Kasprzaka w IMP, pierwszy medal w barwach Stali Gorzów. Wcześniej "Kasper" stawał na drugim stopniu podium w 2009 i 2010 roku. W Toruniu przegrał z Tomaszem Gollobem, a w Zielonej Górze z... Januszem Kołodziejem (zawodnik Unii aktualnie ma na koncie trzy tytuły mistrzowskie). - Będę walczył dalej, mam nadzieję, że w końcu dorosnę do złota, Januszowi serdecznie gratuluję zwycięstwa - powiedział Kasprzak przed wejściem na podium w Tarnowie, wyraźnie zdegustowany tym, co słyszał z trybun. - Te gwizdy to pewnie za to, jak potraktowano mnie w tarnowskim klubie w ostatnim roku startów [2011]. Nie ma obawy, w tych zawodach szczególnie mnie taka reakcja kibiców motywowała. Janusz był szybszy i wygrał, cieszę się z tego, co wywalczyłem w tak mocnej stawce, bo naprawdę nie było łatwo.



Kasprzak oprócz gratulacji dla mistrza Polski, powinien też podziękować tym, którzy na obecny rok zmienili formułę rozgrywania turnieju finałowego IMP, bo gdyby o podziale medali decydowało 20 wyścigów, to stalowca próżno byśmy szukali na podium. "Kasper" zaczął zawody od dwójki, ale wyraźnie się męczył, stąd zero w 8. wyścigu. Zmiana motocykla i przełożeń dały jednak efekt. 29-letni żużlowiec na wymagającym torze, dalej czuł się jak ryba w wodzie. Wziął udział w szalonym 19. wyścigu, gdzie kolejność zmieniała się praktycznie co okrążenie - właśnie takiego ścigania potrzebuje żużel! Kasprzak jechał najpierw na końcu stawki, ale walczył jak lew i wyszarpany punkt dał mu awans do barażu - prosto do finału wjechali Kołodziej oraz junior z Zielonej Góry Patryk Dudek. W barażu kapitan Stali był drugi, a w finale, choć rywale wybierający pola startowe, zostawili mu jedynie biały kask, zdecydowanie wygrał start. Kołodziej był jednak dziś w domu niesamowity i na drugim okrążeniu zabrał Kasprzakowi złoto. - Jestem wykończony - przyznał mistrz kraju. - Napięcie było duże, trudno się dziwić, wszyscy na mnie przecież liczyli. Wygrałem to dla kibiców, bo by mi żyć nie dali. Jestem niesamowicie szczęśliwy.

Bartek Zmarzlik uzbierał w tarnowskim finale 5 pkt. Szukał prędkości, w końcu wygrał swój wyścig. Nasz 18-letni wychowanek musi pilnie się uczyć i do niektórych żużlowych sukcesów po prostu cierpliwie dorastać. O medale IMP może bić się spokojnie przez najbliższych 20 lat, a jak wymagające to są czasami zawody, niech świadczy fakt, że aktualny wicemistrz świata Jarosław Hampel dziś rzutem na taśmę załapał się do czołowej dziesiątki...

WYNIKI FINAŁU IMP W TARNOWIE:

1. Janusz Kołodziej (Unia Tarnów) - 1. miejsce w finale, 13 (3,3,2,2,3), 2. Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów) - 2. miejsce w finale, 2. pozycja w barażu 9 (2,0,3,3,1), 3. Maciej Janowski (Unia Tarnów) - 3. miejsce w finale, 1. pozycja w barażu, 10 (2,2,d,3,3), 4. Patryk Dudek (Stelmet Falubaz Zielona Góra) - 4. miejsce w finale, 13 (2,3,3,3,2), 5. Krzysztof Jabłoński (Stelmet Falubaz Zielona Góra) - 3. miejsce w barażu, 8 (2,3,3,0,0), 6. Sebastian Ułamek (Lechma Start Gniezno) - 4. miejsce w barażu, 9 (3,1,2,1,2), 7. Piotr Protasiewicz (Stelmet Falubaz Zielona Góra) 8 (0,2,3,0,3), 8. Grzegorz Walasek (PGE Marma Rzeszów) 8 (1,3,1,2,1), 9. Jarosław Hampel (Stelmet Falubaz Zielona Góra) 8 (1,2,1,1,3), 10. Krystian Pieszczek (Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk) 7 (3,2,0,d,2), 11. Tomasz Jędrzejak (Betard Sparta Wrocław) 7 (3,1,1,2,0), 12. Rafał Okoniewski (PGE Marma Rzeszów) 7 (0,1,2,2,2), 13. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) 5 (0,0,2,3,0), 14. Marcin Rempała (Kolejarz Opole) 3 (0,1,t,1,1), 15. Artur Mroczka (Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk) 2 (1,0,0,t,1), 16. Damian Baliński (Fogo Unia Leszno) 2 (t,u,1,1,d), 17. Karol Baran (Lubelski Węgiel KMŻ Lublin) 1 (1,0,0).