Sport.pl

Iversen po wygranej w GP: Już się zastanawiałem, czy ten dzień w ogóle nadejdzie [WIDEO]

Duńczyk, który w Polsce trzeci sezon reprezentuje gorzowską drużynę i drugi rok lideruje Stali, jest 29. żużlowcem, który wygrał turniej Grand Prix. - Po przejechaniu linii mety myślałem, że zemdleję. Czekałem, aż się obudzę, bo przecież ten triumf stale wydawał się tak daleko. Trudno mi opisać, jak się teraz czuję - powiedział Niels Kristian Iversen, który po zwycięstwie w Terenzano we Włoszech awansował w klasyfikacji przejściowej cyklu na szóste miejsce
Iversen był stałym uczestnikiem cyklu GP w 2006 i 2008 roku, ale wtedy zajmował odległe pozycje. Właściwie dopiero w poprzednim sezonie odnalazł drogę do ścisłej, światowej czołówki. Zaczął świetnie punktować we wszystkich ligach, w których startuje, został kapitanem reprezentacji Danii i zdobył z nią w 2012 r. Drużynowy Puchar Świata oraz powrócił do Grand Prix. "Puk" nie zaufał sobie tak do końca, także w tym roku, oprócz występów w GP, bierze udział w eliminacjach do cyklu 2014. Wygląda jednak na to, że nie będzie musiał się martwić o stałe miejsce w gronie żużlowców, walczących o mistrza świata. - Nareszcie posmakowałem tego najważniejszego, wiem już, czego potrzeba, aby wygrywać także w Grand Prix - powiedział po turnieju w Terenzano niesamowicie szczęśliwy Duńczyk. - Oczywiście, że jak wszyscy tutaj marzę o medalu i spróbuję w każdym kolejnym starcie być tak skuteczny. To, co jednak zrobiłem dziś, jutro już nie będzie się liczyć. Trzeba będzie ciężko walczyć, aby nie pogubić punktów. Dlatego przede wszystkim chcę zachować miejsce w czołowej ósemce, bo przewagę mam niewielką, a ma mnie kto gonić.

Żużlowiec Stali przyznał, że taki sukces doda mu jeszcze większej pewności siebie. - Przestanę śnić o wygranych, a będę chciał ten piękny moment powtarzać. Turniej był bardzo trudny. Przecież w trzech pierwszych wyścigach aż dwa razy nie dopisałem żadnych punktów. W tej zabawie trzeba mieć szczęście i dziś mnie fart nie opuścił. Nagle się nie zmienię, nie będę snuł wielkich planów na przyszłość, a chcę dalej myśleć o najbliższych zawodach, jak najlepszym występie. Z takim nastawieniem i w Grand Prix na pewno spotka mnie jeszcze coś wyjątkowego - mówił Iversen.



Iversen nie miał wiele czasu na świętowanie. Musiał szybko pokonać ponad 1000 km do Rzeszowa, gdzie dziś już o godz. 16 jego Stal Gorzów stoczy niezwykle ważny mecz ligowy o utrzymanie się w ekstraklasie i jednocześnie - w przypadku zwycięstwa - przedłużenie szansy na awans do fazy play-off. Jesteśmy pewni, że "Puk" jak zwykle nas nie zawiedzie...

KLASYFIKACJA PO 8 RUNDACH: 1. Sajfutdinow - 107 pkt, 2. Woffinden - 102 pkt, 3. Hampel - 85 pkt, 4. Pedersen - 83 pkt, 5. Holder - 82 pkt, 6. Iversen - 77 pkt, 7. Zagar - 75 pkt, 8. Hancock - 71 pkt, 9. Gollob - 68 pkt, 10. Lindgren - 61 pkt, 11. Kasprzak - 59 pkt, 12. Ward - 55 pkt, 13. Vaculik - 44 pkt, 14. Jonsson - 39 pkt, 15. Lindback - 34 pkt.

GRAND PRIX 2013:

17 sierpnia - GP Łotwy, Daugavpils; 7 września - GP Słowenii, Krsko; 21 września - GP Skandynawii, Sztokholm; 5 października - GP Polski, Toruń.

Więcej o: