Piotr Paluch: Mimo koszmarnego upału byliśmy skupieni i zdeterminowani

Stal Gorzów w meczu 15. kolejki żużlowej ekstraklasy pokonała Unibax Toruń 53:37 i zrobiła kolejny, duży krok do pozostania w elicie. Mimo że żółto-niebiescy w końcówce spotkania stracili punkt bonusowy, nasz trener był zadowolony z postawy drużyny. - Pamiętajmy, że jechaliśmy z dotychczasowym liderem tabeli. Jasne, że dodatkowej zdobyczy trochę żal, ale nie ma co rozpaczać, tylko dalej utrzymać taką formę - powiedział trener Piotr Paluch.
Stalowcy cały czas z niepokojem, choć pewnie nieco mniejszym po ostatnich dwóch przekonujących zwycięstwach w domu, spoglądają w dół tabeli, ale cały czas zachowują też szansę na awans do czołowej czwórki i jazdę w play-off. Do ostatnich, świetnych występów na swoim torze nasz zespół musiałby teraz dołożyć sukcesy na wyjazdach, a o te na pewno nie będzie łatwo. - Warunki pogodowe były naprawdę ekstremalne, ale nasze przygotowania do tego pojedynku dały efekty - opowiadał trener gorzowian Piotr Paluch. - Dobry start to w dzisiejszym żużlu połowa sukcesu. Nam długo udawało się być lepszym w tym elemencie od gości. Mimo braku Chrisa Holdera, po drugiej stronie nie ścigali się przypadkowi zawodnicy. W końcówce, jadąc wyłącznie trójką seniorów ze statystycznej, czołowej piętnastki Enea Ekstraligi, plus młody Przedpełski, wyrwali nam punkt bonusowy. Szkoda, bo przecież już go mieliśmy w garści. Jest już po meczu i teraz trzeba się już skupiać na tym, co dalej. Dziękuję mojej drużynie za zaangażowanie, walkę, determinację. Przed nami wyjazd na daleką Ukrainę i chciałbym, abyśmy byli tam znów tak groźni jak w ostatnich pojedynkach z Unią Tarnów i Unibaksem.

Mówiąc o dalekiej Ukrainie, "Bolo" Paluch miał na myśli pojedynek w Rzeszowie. Dziś znacznie łatwiej myśleć jemu i kibicom o dobrym wyniku, gdy ma się w drużynie tak dobrze punktującą czwórkę zawodników. Do Nielsa Kristiana Iversena, Krzysztofa Kasprzaka i Bartka Zmarzlika dołączył Tomek Gapiński. Oby już na stałe. Całej czwórce trzeba jednak solidarnie obniżyć noty za dzisiejsze wyścigi nominowane, przegrane przez Stal 3:9. - W kolejnym meczu, gdy znów trafię do 15. wyścigu, to chyba w czasie przerwy wyleję na głowę wiadro zimnej wody - przyznał "Gapa". - To już nie motocykle czy inne przeszkody, a wyłącznie moje nastawienie. Spinam się i tyle. Przepraszam kibiców, że na koniec tak wyszło. Koniecznie w kolejnym pojedynku muszę złapać w tak ważnym momencie trochę luzu i pojechać tak jak wcześniej.

Iversenowi do pełni szczęścia zabrakło wygranej w 14. biegu nad Tomaszem Gollobem, która pewnie dałaby gorzowianom trzy, a nie dwa punkty meczowe. - W Gorzowie było dziś jak w saunie, w tak ekstremalnych warunkach łatwo o pomyłkę, która niestety przydarzyła mi się na sam koniec - powiedział Duńczyk. - Ostatecznie rywale punkt zabrali do Torunia, ale cieszę się z tego, co dziś potrafi zdziałać moja drużyna. Praktycznie cały skład przywozi trójki, a to oznacza, że mocno powalczymy do końca sezonu także na torach przeciwników.

WYNIKI Z 15. KOLEJKI:

Stal Gorzów - Unibax Toruń 53:37, Unia Tarnów - Betard Sparta Wrocław 57:33, składywęgla.pl Polonia Bydgoszcz - Stelmet Falubaz Zielona Góra 38:52, Dospel Włókniarz Częstochowa - PGE Marma Rzeszów 57:33, Lechma Start Gniezno - Fogo Unia Leszno 44:46.



1. Stelmet Falubaz Zielona Góra1525+83
2. Dospel Włókniarz Częstochowa1525+53
3. Unibax Toruń1524+109
4. Fogo Unia Leszno1521+86
5. Unia Tarnów1520+48
6. Stal Gorzów1518+25
7. Betard Sparta Wrocław1514-47
8. PGE Marma Rzeszów1514-98
9. składywęgla.pl Polonia Bydgoszcz158-133
10. Lechma Start Gniezno158-126
Cztery czołowe drużyny po sezonie zasadniczym pojadą w play-off o mistrzostwo Polski, a trzy ostatnie spadną do pierwszej ligi.