Tomek Gapiński: Pojechałem na ryby, komary nie gryzły, leszcze brały i wreszcie odpaliłem

W wygranym przez gorzowian 55:35 meczu z tarnowianami ?Gapa? z rywali tylko raz przegrał z Januszem Kołodziejem, uzbierał z bonusem aż 13 pkt. - Przepadła część sezonu, ale mam nadzieję, że przynajmniej na koniec pomogę Stali, tak jak powinienem już wcześniej - powiedział Tomasz Gapiński po najlepszym występie ligowym tym roku.
Gapińskim od początku sezonu targały różne, zupełnie skrajne emocje. Najpierw był tak wolny, że sam krytycznie wysyłał się do drugiej ligi i słusznie stracił miejsce w składzie Stali. 31-letni żużlowiec szukał przyczyn i nowych silników. W końcu miał przebłyski lepszej formy w Szwecji, ale to nie przekładało się na Polskę. - Pojechałem na ryby, gdzie mnie niektórzy wysyłali. Na szczęście komary nie gryzły, leszcze brały i w końcu przyszło przełamanie - tryskał humorem "Gapa" po meczu z Unią. - Jak ja pragnąłem takiego wyniku. Niby w lidze szwedzkiej było w porządku, wracałem wyluzowany, ale gdy zbliżał się występ w gorzowskich barwach, głowa jednak nie wytrzymywała. Wielkie słowa uznania dla moich sponsorów, dzięki którym wzbogaciłem się o silnik od Antona Nischlera, mam go też dzięki Nielsowi Iversenowi. Wiele tygodni mi uciekło, ale teraz mam nadzieję, że dalej będzie już wszystko dobrze. Dziękuję tym, którzy do końca we mnie wierzyli. Od poniedziałku wracamy do pracy, bo za tydzień znów trzeba pojechać po dobre punkty przeciwko Toruniowi.

Tylko jedno oczko zgubił przeciwko tarnowianom wspomniany przez "Gapę" Iversen. - Jestem z siebie zadowolony, ale jeszcze bardziej z drużyny - powiedział Duńczyk. - Praktycznie każdy dobrze punktuje, a wtedy można myśleć o sukcesie w każdym meczu. Wracają do nas ci, których wcześniej w składzie Stali brakowało. Ciekawe jak będzie wyglądała dalsza część rywalizacji w naszym wykonaniu.

Trener Piotr Paluch mógł tylko chwalić. - Dla każdego mam dobre słowo, nawet dla zmęczonego po Drużynowym Pucharze Świata Krzysztofa Kasprzaka - stwierdził gorzowski szkoleniowiec. - Swój bardzo ważny wyścig dołożył dziś Adrian Cyfer, na wysokim poziomie ustabilizował formę Bartek Zmarzlik, Niels błyszczy i super walczy dla nas od początku sezonu. Dziś jednak możemy przede wszystkim odetchnąć po zwycięstwach Tomka Gapińskiego i Daniela Nermarka, a przecież do jazdy pali się też Linus Sundstrom. Przyznaję, że nie spodziewałem się tak wysokiej wygranej, dlatego jest chwila na uśmiech, ale jutro koncentrujemy się na kolejnych meczach, bo w tabeli bardzo ciasno. I niech już pech opuści nas na dobre, bo dziś jak Krzysiek leżał pod bandą, to serce znów zadrżało.

"Kasper" po tak groźnym wypadku musi być poobijany, ale pojechał dalej, a więc pewnie nie będziemy musieli szukać za niego zastępstwa na Unibax. Goście z toruńskiej Motoareny niech w najbliższą niedzielę przeniosą na stadion im. Edwarda Jancarza kilka tych porywających mijanek - kto już zdążył zobaczyć drugi telewizyjny mecz z ostatniej kolejki, wie o co chodzi. 28 lipca spotykamy się o godz. 16. Patrząc na tabelę, koniecznie musimy zabrać osłabionemu liderowi dwa punkty. Po tym, co zobaczyliśmy w meczu z Unią, znacznie łatwiej uwierzyć nie tylko w zwycięstwo Stali nad Unibaksem...

RANKING STALOWCÓW PO 14. MECZACH:

1. Niels Kristian Iversen (Dania) - 83, 204 (8), 2,458, 14,57

2. Krzysztof Kasprzak - 79, 152 (10), 1,924, 10,86

3. Bartosz Zmarzlik - 75, 131 (12), 1,747, 9,36

4. Linus Sundstrom (Szwecja) - 39, 56 (7), 1,436, 7,00

5. Tomasz Gapiński - 32, 45 (5), 1,406, 5,63

6. Daniel Nermark (Szwecja) - 22, 29 (2), 1,318, 5,80

7. Paweł Hlib - 41, 35 (6), 0,854, 3,18

8. Łukasz Cyran - 23, 18 (1), 0,783, 2,25

9(+1). Adrian Cyfer - 19, 13 (2), 0,684, 1,86

10(-1). Łukasz Jankowski - 6, 4 (1), 0,667, 1,33

11. Adrian Gomólski - 3, 1, 0,333, 1,00



1. Unibax Toruń1423+125
2. Stelmet Falubaz Zielona Góra1422+69
3. Dospel Włókniarz Częstochowa1422+29
4. Fogo Unia Leszno1418+84
5. Unia Tarnów1417+24
6. Stal Gorzów1416+9
7. Betard Sparta Wrocław1414-23
8. PGE Marma Rzeszów1414-74
9. Składywęgla.pl Polonia Bydgoszcz148-119
10. Lechma Start Gniezno148-124
Cztery czołowe drużyny po sezonie zasadniczym pojadą w play-off o mistrzostwo Polski, a trzy ostatnie spadną do pierwszej ligi.