Perfekcyjna Stal bije tarnowian, jak chce. Oby tak do końca sezonu! [ZDJĘCIA]

Tomasz Gapiński, Daniel Nermark - oni jeszcze będą przywozić duże punkty dla Gorzowa. Takie obietnice prezes Stali Ireneusz Maciej Zmora składał od początku sezonu. Doczekał się perfekcyjnej, żółto-niebieskiej drużyny w 14. kolejce. Z łatwością rozbijamy Unię Tarnów 55:35. I liczymy, że to nie był jednorazowy wyskok, bo nikt w żużlowej ekstralidze nie chce być trzecim spadkowiczem.
Dla wciąż aktualnego mistrza i wicemistrza Polski to był niezwykle istotny mecz. Złoci w 2012 roku tarnowianie znali wynik z Leszna, gdzie gospodarze przegrali za 3 pkt z Częstochową. Wiedzieli, że ewentualny sukces w Gorzowie pozwoli im już teraz przedostać się do czołowej czwórki. Srebrni stalowcy mierzyli w trzy "oczka" - na wyjeździe wygrali z Unią 47:42. - Musimy wygrywać w domu, aby dalej konsekwentnie uciekać od strefy spadkowej - mówił prezes Ireneusz Maciej Zmora.

Podczas prezentacji kwiaty od naszych uroczych podprowadzających otrzymali drużynowi mistrzowie świata z Pragi - Krzysztof Kasprzak, Maciej Janowski i trener Marek Cieślak, prowadzący nie tylko kadrę, ale także tarnowian. Na wyróżnienie załapał się również lider Stali Niels Kristian Iversen, choć on, jak reszta Duńczyków, nie był specjalnie szczęśliwy. Przecież jego reprezentacja przegrała mistrzostwo z Polską zaledwie jednym punktem...

Gdy gorzowscy kibice wykrzykiwali nazwiska swoich zawodników, pod numerem dziesiątym spiker wymienił imię Tomasz, a z trybun usłyszeliśmy: Gollob! Zaraz, to za tydzień, tego żużlowca zobaczymy na stadionie im. Edwarda Jancarza w barwach Unibaksu Toruń. Dziś pod dziesiątką był Tomasz Gapiński. Na niego i Daniela Nermarka ostatecznie postawił trener Piotr Paluch, zostawiając w parkingu nieźle prezentującego się na treningach Szweda Linusa Sundstroma. Czy dobrze wybrał? Super! Nermark nareszcie zwycięża na gorzowskim torze! A za nim mknie krawężnikiem "Gapa". Otwarcie żółto-niebieskich za 5 pkt! Trzeci jest Kacper Gomólski, który zastępuje Janowskiego - świeżo upieczony mistrz świata dotknął taśmy. Gomólski tak dobrze rozgryza tajniki naszego toru, że za chwilę wygrywa z Bartkiem Zmarzlikiem. W 3. i 4. biegu też jedzie wyłącznie krawężnik, a na czele są najlepsi na starcie Krzysztof Kasprzak i Janusz Kołodziej. Stal prowadzi 14:10, a my czekamy na walkę, mijanki.

Wielkiego ścigania nie ma, ale kibice gospodarzy i tak stoją, wymachując szalikami, bo na torze zaczynają dominować stalowcy. Najpierw wygrywają start Iversen z Adrianem Cyferem. - Chyba powieszę mu w boksie program z Ligi Juniorów, aby tak się w ekstraklasie chłopak nie stresował - żartował trener Paluch. Cyfer potrafi już seryjnie wygrywać z rówieśnikami, ale w dorosłej elicie coś go blokowało. Nie tym razem. Wystarczyło, że przytrzymał krawężnik i mamy 5:1 dla gorzowian. A za chwilę znów dubletem zdecydowanie wygrywają Gapiński z Nermarkiem. Nadspodziewanie łatwo prowadzimy już 27:15, będąc skupionym na starcie i później trzymając się jedynej ścieżki na torze.

Rezerwa taktyczna Unii? I co z tego. Kołodziej z Janowskim nie mają żadnych szans ze Zmarzlikiem i Iversenem. Tak świetnie spasowanych stalowców do własnego toru ostatnio widzieliśmy chyba w derbowym starciu z Falubazem Zielona Góra. Tym razem różnicę robią dodatkowo Gapiński z Nermarkiem - w 9. wyścigu ogrywają Vaculika i Artioma Łagutę 4:2, a Stali prowadzi już 36:18. Nareszcie ta dwójka nie statystuje, a bije przeciwników. Jak "Gapa" ekspresyjnie cieszy się z każdej wygranej, na taki mecz czekał od początku sezonu. Ściskamy kciuki, aby to w żadnym wypadku nie była jednorazowa eksplozja formy...

Zbyt wiele tego szczęścia Stali? Tak pewnie wielu gorzowian myśli sobie po przerwaniu 10. wyścigu. Pod bandą na drugim wirażu leży kapitan naszej drużyny. Nie wyszedł mu start, "Kasper" został na końcu stawki. Żużlowiec natychmiast próbuje atakować, wjeżdża w krawężnik, ale nie utrzymuje się przy nim, zahacza o tylne koło motocykla Kacpra Gomólskiego. Wypadek wygląda naprawdę groźnie, do zwiezienia kompletnie skasowanego motoru Kasprzaka potrzeba ciągnika. Na tor wołana jest karetka... Krzysztof jednak wstaje, o własnych siłach rusza do parkingu, a lekarz pozwala mu dalej startować. Uff...

Pal sześć rozmiary zwycięstwa, przecież wygrywając nawet jednym punktem też zabierzemy Unii bonus. Byle wszyscy skończyli te zawody zdrowi, bo Wrocław i Rzeszów również dziś wygrywają za 3 pkt. Na dole tabeli robi się straszny ścisk i za tydzień, z liderem z Torunia, też musimy wygrać. Stali zostaje jednak 20 "oczek" przewagi, bo do końca świetni są "Gapa" i Zmarzlik, a Iversen w 15. wyścigu daje publiczności pokaz wielkiego ścigania. Po starcie jest czwarty, ale pięknie przebija się na pierwsze miejsce. Zadowoleni jesteśmy też z punktów Nermarka, który jednak z biegu na bieg słabnie fizycznie, męczy się na kolejnych wirażach. On jest jednak usprawiedliwiony, przecież opuścił w tym roku tyle zawodów, że licząc zaliczone imprezy, Szwed jest dopiero w kwietniu... Brawo perfekcyjni gorzowianie! Oby tak częściej...

GORZÓW - TARNÓW:

1. wyścig - 5:1 - Nermark, Gapiński, K. Gomólski, Madsen, Janowski (t);

2. wyścig - 3:3 (8:4) - K. Gomólski, Zmarzlik, Cyfer, Borowicz;

3. wyścig - 3:3 (11:7) - Kasprzak, Vaculik, A. Łaguta, Hlib;

4. wyścig - 3:3 (14:10) - Kołodziej, Zmarzlik, Iversen, Borowicz;

5. wyścig - 3:3 (17:13) - Janowski, Hlib, Kasprzak, Madsen;

6. wyścig - 5:1 (22:14) - Iversen, Cyfer, Vaculik, A. Łaguta;

7. wyścig - 5:1 (27:15) - Gapiński, Nermark, Kołodziej, K. Gomólski;

8. wyścig - 5:1 (32:16) - Zmarzlik, Iversen, Kołodziej, Janowski;

9. wyścig - 4:2 (36:18) - Gapiński, Vaculik, Nermark, A. Łaguta;

10. wyścig - 3:3 (39:21) - Zmarzlik, Kołodziej, K. Gomólski, Hlib (t), Kasprzak (w);

11. wyścig - 5:1 (44:22) - Gapiński, Iversen, Madsen, Łaguta (d);

12. wyścig - 1:5 (45:27) - Janowski, K. Gomólski, Kasprzak, Cyfer;

13. wyścig - 1:5 (46:32) - Vaculik, Kołodziej, Nermark, Hlib;

14. wyścig - 5:1 (51:33) - Zmarzlik, Nermark, Janowski, K. Gomólski;

15. wyścig - 4:2 (55:35) - Iversen, Kołodziej, Gapiński, Vaculik.

STAL GORZÓW - UNIA TARNÓW 55:35

Pierwszy mecz 47:42 dla Stali. Bonus dla Gorzowa.

STAL: Daniel Nermark 9+2 bonusy (3,2,1,1,2), Tomasz Gapiński 12+1 (2,3,3,3,1), Krzysztof Kasprzak 5 (3,1,w,1), Paweł Hlib 2 (0,2,t,0,-), Niels Kristian Iversen 11+3 (1,3,2,2,3), Adrian Cyfer 3+2 (1,2,0), Bartosz Zmarzlik 13 (2,2,3,3,3).

UNIA T.: Maciej Janowski 7 (t,3,0,3,1), Leon Madsen 1 (0,d,-,1), Artiom Łaguta 1+1 bonus (1,0,0,d), Martin Vaculik 8 (2,1,2,3,0), Janusz Kołodziej 11+1 (3,1,1,2,2,2), Kacper Gomólski 7+1 (1,3,0,1,2,0), Mateusz Borowicz 0 (0,0,-).

WYNIKI Z 14. KOLEJKI:

Stal Gorzów - Unia Tarnów 55:35, PGE Marma Rzeszów - Lechma Start Gniezno 53:37, Unibax Toruń - Stelmet Falubaz Zielona Góra 44:46, Betard Sparta Wrocław - składywęgla.pl Polonia Bydgoszcz 58:32, Fogo Unia Leszno - Dospel Włókniarz Częstochowa 39:51.



1. Unibax Toruń1423+125
2. Stelmet Falubaz Zielona Góra1422+69
3. Dospel Włókniarz Częstochowa1422+29
4. Fogo Unia Leszno1418+84
5. Unia Tarnów1417+24
6. Stal Gorzów1416+9
7. Betard Sparta Wrocław1414-23
8. PGE Marma Rzeszów1414-74
9. składywęgla.pl Polonia Bydgoszcz148-119
10. Lechma Start Gniezno148-124
Cztery czołowe drużyny po sezonie zasadniczym pojadą w play-off o mistrzostwo Polski, a trzy ostatnie spadną do pierwszej ligi.