Dwóch faworytów DPŚ 2013 już w finale. Do Polaków dołączają Duńczycy

W drugim półfinale żużlowego Drużynowego Pucharu Świata, w angielskim King's Lynn, zdecydowanie górą obrońcy tytułu mistrzowskiego ze świetnym Nielsem Kristianem Iversenem. Jest niespodzianka. Do barażu wjechali Amerykanie.
Sam Ermolenko, w roli menedżera kadry USA Billy Hamill... Jankesi mimo niezbyt okazałego składu na torze, ale z wielkimi byłymi gwiazdami żużla w parkingu, mieli swoje marzenia i je dziś w pełni zrealizowali. Świetny weteran Greg Hancock i dobra taktyka, umiejętne wykorzystanie jokera wystarczyły, aby pokonać beznadziejnych Szwedów. U tych ostatnich z różnych powodów brakowało aż sześciu żużlowców, którzy byli brani pod uwagę na DPŚ. Gdy jednak menedżer tej ekipy Bo Wirebrand kazał jechać po podwójne punkty Jonasowi Davidssonowi, który wcześniej nie zdobył żadnego "oczka", jakby dał sygnał, że szwedzka ekipa, po tak wielkich stratach kadrowych, tak naprawdę nie ma ochoty mordować się jeszcze w czwartek w Pradze...

Chwała ambitnym Amerykanom. Zwycięzcy Duńczycy i drudzy Brytyjczycy zrobili swoje. Aktualni mistrzowie świata pokazali, że nadal mają równą i niezwykle mocną drużynę. Ciekawe w jakim składzie przeciwstawią im się w sobotnim finale Polacy. Dziś podczas transmisji w Canal+ na przykład mogliśmy usłyszeć, że prawdopodobnie Marek Cieślak nie będzie zmieniał zwycięskiego składu z półfinału, a więc ponownie zabraknie narzekającego na ból pleców Tomasza Golloba. Czeka nas więc historyczny finał, bez żużlowca, który od 2001 roku startował we wszystkich polskich medalowych turniejach DPŚ. Wcześniej przez wiele lat reprezentował nasz kraj w finałach Drużynowych Mistrzostw Świata.

Na koniec jeszcze słowo o żużlowcach Stali Gorzów. Niels Kristian Iversen ewidentnie już zapomniał o chwilowej zadyszce i znów był klasą dla siebie. Daniel Nermark miał okazję pojawić się na torze aż sześć razy. Wypadł przeciętnie. Raz zaliczył niegroźny upadek, po którym kontynuował jazdę, a w 20. wyścigu tuż po starcie zdefektował jego motocykl. Szwed po dwóch kontuzjach w tym sezonie, teraz goni stracony czas i taki występ jak ten dzisiejszy, gdy brakuje mu startów, na pewno był dobrym przetarciem, choć Nermark nie błyszczał. Jak najszybciej powinien wracać do Gorzowa i ostro szukać formy przed najbliższymi meczami ligowymi naszej drużyny na "Jancarzu" z Tarnowem i Toruniem.

WYNIKI TURNIEJU W KING'S LYNN:

1. Dania - 49 pkt: Nicki Pedersen 13 (3,3,3,2,2), Kenneth Bjerre 11 (3,3,3,0,2), Michael Jepsen Jensen 12 (2,2,3,2,3), Niels Kristian Iversen 13 (3,1,3,3,3).

2. Wielka Brytania - 35 pkt: Chris Harris 12 (2,2,2,1,3,2), Tai Woffinden 18 (3,2,6!,2,2,3), Edward Kennett 1 (0,-,1,-,0), Craig Cook 4 (1,1,0,2,0).

3. USA - 24 pkt: Ryan Fisher 3 (0,0,1,u,1,1), Greg Hancock 16 (1,3,2,6!,3,1), Gino Manzares 1 (0,0,-,-,1), Ricky Wells 4 (1,1,0,1,1).

4. Szwecja - 18 pkt: Daniel Nermark 5 (2,0,1,0,2,d), Peter Ljung 11 (2,2,2,1,1,3), Dennis Andersson 2 (1,1,0,t,0), Jonas Davidsson 0 (0,0,-,0!,-).

DRUŻYNOWY PUCHAR ŚWIATA 2013:

Turniej barażowy - czwartek 18 lipca (Praga): Australia, Łotwa, Wielka Brytania, USA.

Finał - sobota 20 lipca (Praga): Czechy, Polska, Dania oraz zwycięzca barażu.