Sport.pl

Mazurek Dąbrowskiego w Gorzowie dzięki Jarkowi Hampelowi!

Męczył się, wjechał do półfinału jako ostatni. Najważniejszą robotę wieczoru żużlowiec Falubazu Zielona Góra wykonał jednak perfekcyjnie. Hampel zwycięski! Za nim aktualny mistrz świata Chris Holder, a trzeci walczący z bólem Brytyjczyk Tai Woffinden. Liderem cyklu Grand Prix nadal Rosjanin Emil Sajfutdinow.
- Czuję się mocny, po przyjściu do Gorzowa zmieniłem bardzo wiele, uciekłem od sportowej miernoty. Gdzie jak nie tutaj mam wielką szansę wygrać pierwszy turniej Grand Prix w karierze - zapowiadał Niels Kristian Iversen, od dwóch sezonów lider Stali, a od niedawna najskuteczniejszy żużlowiec polskiej żużlowej ekstraklasy. W parkingowych typach na zwycięzcę Duńczyk był bardzo wysoko i rozpoczął rundę na swoim domowym torze od dwóch pewnych trójek. Polacy? Nie ma co ukrywać, niektórzy zaczęli słabo. Jarosław Hampel - na niego stawiało niewielu - po piorunującym starcie, pogubił się na pierwszym okrążeniu i w 2. wyścigu był ostatni, a w kolejnym starcie przywiózł ledwie jedynkę. Tomasz Gollob - dwa razy trzeci. Lepiej stalowcy. Startujący z tzw. dziką kartą 18-latek Bartek Zmarzlik (rok temu na trzecim miejscu) mógł mieć na koncie dwa zwycięstwa, bo ze startu wychodził znakomicie. Raz jednak popełnił błąd i stracił punkty. Był jednak szybki, a to wróżyło dobry wynik. Krzysztof Kasprzak świetnie i skutecznie gonił Nicki Pedersena, ale w kolejnym występie niestety był czwarty. Po dwóch seriach za Iversenem są lider klasyfikacji przejściowej wyścigu o żużlowego mistrza świata Emil Sajfutdinow i najlepiej punktujący zawodnik w historii GP - 43-latek Greg Hancock.

Oglądając wyścigi w trzeciej serii, najbardziej cieszymy się z tego, że na torze nareszcie zaczynamy oglądać znakomitą walkę. Wcześniej gorzowska runda GP bardzo kojarzyła się z... deszczem. Pierwszy turniej na stadionie im. Edwarda Jancarza w 2011 r. został przerwany, w ubiegłym roku rozpadało się przed wielkim finałem. Dziś też się przed turniejem zachmurzyło, ale prognozy nie wskazywały na opady. Z nieba spadło parę kropel, a zbyt mocno przesuszona nawierzchnia potrzebowała znacznie więcej wody. Na drugim wirażu tor rozsypał się i początkowo sprawiał żużlowcom wiele problemów. Kosmetyka między 8. a 9. wyścigiem zmieniła jednak wszystko, turniej jakby zaczął się na nowo. Na torze pojawiły się nowe ścieżki. Pedersen objechał Hancocka po zewnętrznej, Zmarzlik super ścigał się o trzecie miejsce z Vaculikiem. Gollob znów tylko trzeci, a pierwszym pogromcą Iversena jest rewelacyjny Sajfutdinow. Z innych Polaków pewnie drugą trójkę przywozi Kasprzak, a pierwszą - Hampel. - Nareszcie wiem, o co chodzi, musiałem sporo pozmieniać, ale dalej powinno być dobrze - powiedział zawodnik Falubazu Zielona Góra.

Pierwsi do półfinału wjeżdżają faworyci - Iversen i Sajfutdinow, a szybko - trochę nieoczekiwanie - grzebie swoje szanse, zwycięzca z Gorzowa w 2012 r. Słowak Martin Vaculik. Walka o pozostałe miejsca w czołowej ósemce była tak ostra, że czasami trwała jeszcze po wyścigu. Po jednym z nich Fredrik Lindgren wściekł na Kasprzaka, że ten zabrał mu punkt na dystansie (atak był ostry, ale fair) i zablokował mu wjazd do parkingu. - To jest żużel, twarda walka o mistrza świata, a nie zabawa na rowerach turystycznych - jeden z komentarzy do tego zdarzenia był naprawdę trafny. "Kasper" wjechał do półfinału, a Szwed nie...

Rzutem na taśmę kwalifikuje się dalej Hampel, który skutecznie stawia się bezpardonowo jeżdżącemu Pedersenowi. Jest także w czołówce, ścigający się z ledwo podleczonym obojczykiem Brytyjczyk Tai Woffinden, a żegnamy się z Bartkiem Zmarzlikiem. Sezon po wyleczeniu ciężkiej kontuzji jest dla gorzowskiego młodziana trudny i to było widać również w rywalizacji z najlepszymi żużlowcami świata. Trzecią imprezę GP z rzędu zawala Gollob, chłodno przyjęty przez kibiców na "Jancarzu". Fani Stali jeszcze długo mu nie zapomną słabej postawy w ubiegłorocznym finale play-off, gdzie Gorzów przegrał złoto z Tarnowem...

W końcowej fazie zawodów na torze mieliśmy znów mniej wody, a w półfinałach zaskakujące rozstrzygnięcia. Faworyci odpadają! Sajfutdinow i Iversen nie radzą sobie ze startu, bo czerwone pole zwyczajnie nie jedzie. Rozpacza też w parkingu Kasprzak, bo pogoń za mistrzem świata Chrisem Holderem była nieudana... W finale z biało-czerwonych na szczęście jest Hampel! Także wspomniany już Australijczyk, stary mistrz Hancock, a także heroicznie walczący z bólem i rywalami Woffinden. 12 dni po operacji obojczyka wielki finał Grand Prix, po prostu trudno w to uwierzyć...

Finał dla Jarka właściwie od startu! Dalej też już bez wielkiej walki. Rosjanin Sajfudinow nie cierpiał za bardzo, bo i tak zdobył w Gorzowie najwięcej punktów, nadal jest pierwszy. - Przyjechałem tutaj obronić drugą pozycję i to mi się udało - powiedział Woffinden. - A ja gonię czołówkę, Emila - odgrażał się Holder. - Trudna podróż, od zera, aż do zwycięstwa, rewelacja i to przy komplecie publiczności - dodał niezwykle szczęśliwy Hampel. Specjalnie podziękował biało-czerwonym kibicom: - Ponieśliście mnie do finału, czułem moc, którą mi dawaliście. Piękny wieczór. Dziękuję wszystkim.

WYNIKI TURNIEJU W GORZOWIE:

1. Jarosław Hampel (Polska) - 1. miejsce w finale, 14 (0,1,3,2,2,3,3), 2. Chris Holder (Australia) - 2. miejsce w finale, 14 (0,3,2,2,3,2,2), 3. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 3. miejsce w finale, 12 (0,2,0,3,3,3,1), 4. Greg Hancock (USA) - 4. miejsce w finale, 12 (3,2,2,0,3,2,0), 5. Emil Sajfutdinow (Rosja) 15 (2,3,3,3,3,1), 6. Niels Kristian Iversen (Dania) 11 (3,3,2,3,0,0), 7. Krzysztof Kasprzak (Polska) 10 (3,0,3,1,2,1), 8. Andreas Jonsson (Szwecja) 9 (1,1,2,3,2,0), 9. Nicki Pedersen (Dania) 8 (2,0,3,2,1), 10. Fredrik Lindgren (Szwecja) 7 (2,2,1,0,2), 11. Matej Zagar (Słowenia) 7 (1,2,1,2,1), 12. Bartosz Zmarzlik (Polska) 6 (1,3,1,1,0), 13. Martin Vaculik (Słowacja) 4 (3,1,0,0,0), 14. Tomasz Gollob (Polska) 4 (1,1,1,d,1), 15. Antonio Lindback (Szwecja) 3 (2,0,0,1,0), 16. Ales Dryml (Czechy) 2 (0,0,0,1,1).

KLASYFIKACJA PO 6. RUNDACH: 1. Sajfutdinow - 84 pkt, 2. Woffinden - 73 pkt, 3. Holder - 68 pkt, 4. Hampel - 66 pkt, 5. Pedersen - 64 pkt, 6. Iversen - 60 pkt, 7. Hancock - 57 pkt, 8. Gollob - 52 pkt, 9. Kasprzak - 48 pkt, 10. Zagar - 48 pkt, 11. Lindgren - 47 pkt, 12. Jonsson - 39 pkt, 13. Vaculik - 33 pkt, 14. Lindback - 26 pkt, 15. Ward - 25 pkt.

GRAND PRIX 2013:

29 czerwca - GP Danii, Kopenhaga; 3 sierpnia - GP Włoch, Terenzano; 17 sierpnia - GP Łotwy, Daugavpils; 7 września - GP Słowenii, Krsko; 21 września - GP Skandynawii, Sztokholm; 5 października - GP Polski, Toruń.

Więcej o: