Sport.pl

Kasprzak: Ścigałem Emila, ale był szybszy. Może dogonię go w Gorzowie

Dzięki trzeciej pozycji w Cardiff Krzysztof Kasprzak z gorzowskiej Stali ma już tylko 7 pkt straty do ósmego miejsca w żużlowym Grand Prix, gwarantującego utrzymanie się w cyklu. - Żal mi tej wielkiej szansy, bo przecież w finale jechałem pierwszy, ale wyścig został przerwany - powiedział ?Kasper?.
Trzeci z pięciu dotychczas rozegranych turniejów Grand Prix wygrał Rosjanin Emil Sajfudinow i już dość wyraźnie prowadzi w klasyfikacji przejściowej. - Wieki mistrz Tony Rickardsson mówił mi, że do wygrywania na tym poziomie potrzebujesz szczęścia, a mi ono dopisuje, oby tak dalej, bo wspaniale być liderem - powiedział Sajfutdinow po zwycięstwie w Cardiff. - Co mi pomogło? Sen. Gdy wszyscy ruszyli na sobotnią, drugą część treningową, ja dalej spałem i czuję, że to dało mi ekstraprzewagę. Zimowe, bardzo ciężkie przygotowania, treningi motocrossowe dają efekty. Nie staram się już wygrywać za wszelką cenę, najważniejsze jest regularne zbieranie dużych punktów, z drugiego miejsca czasami też można dojść bardzo daleko. Kolejne zawody pokazują, że jestem gotowy do skutecznej walki o najwyższe laury. Oby tylko szczęście mnie nie opuściło.

Po minie Krzysztofa Kasprzaka było widać, że trzecie miejsce to nie był jego szczyt marzeń. - Trudno się dziwić, jechałem przecież w finale z przodu, wygrałem start, byłem szybki, niestety kolega wjechał w dziurę, upadł i wyścig został zatrzymany - mówił "Kasper". - W powtórce już nie było tak dobrze. Próbowałem gonić Emila, ale tym razem był lepszy. Z wyścigu na wyścig czuję się coraz lepiej, ale ciągle myślę, że to nie jest jeszcze 100 procent tego, co mógłbym pokazać. Dlatego z optymizmem patrzę w przyszłość, także na najbliższy turniej Grand Prix w Gorzowie.

Nareszcie do wielkiego finału dojechał Duńczyk Niels Kristian Iversen. Żużlowiec świetnie spisuje się we wszystkich rozgrywkach ligowych, w których startuje, jest zdecydowanym liderem Stali Gorzów. W GP na miejsce na podium musiał jednak czekać aż do Cardiff. - Przez całe zawody sprzyjały mi pola startowe, aż do finału - stwierdził Iversen. - Tam oglądałem walkę z dalszej pozycji i ostatecznie znalazłem się na drugim miejscu. Oczywiście bardzo się cieszę z tego osiągnięcia. W kolejnych turniejach chciałbym powalczyć o pierwszą w karierze wygraną.

KLASYFIKACJA PO 5. RUNDACH: 1. Sajfutdinow - 69 pkt, 2. Woffinden - 61 pkt, 3. Pedersen - 56 pkt, 4. Holder - 54 pkt, 5. Hampel - 52 pkt, 6. Iversen - 49 pkt, 7. Gollob - 48 pkt, 8. Hancock - 45 pkt, 9. Zagar - 41 pkt, 10. Lindgren - 40 pkt, 11. Kasprzak - 38 pkt, 12. Jonsson - 30 pkt, 13. Vaculik - 29 pkt, 14. Ward - 25 pkt, 15. Lindback - 23 pkt.

GRAND PRIX 2013:

15 czerwca - GP Polski, Gorzów; 29 czerwca - GP Danii, Kopenhaga; 3 sierpnia - GP Włoch, Terenzano; 17 sierpnia - GP Łotwy, Daugavpils; 7 września - GP Słowenii, Krsko; 21 września - GP Skandynawii, Sztokholm; 5 października - GP Polski, Toruń.

Więcej o: