Sport.pl

Stalowcy rządzili w Cardiff! Teraz chcemy ich oglądać na czele w lidze

Drugi Duńczyk Niels Kristian Iversen, trzeci kapitan gorzowskiej drużyny Krzysztof Kasprzak, a przed nimi tylko lider w wyścigu o żużlowego mistrza świata Rosjanin Emil Sajfutdinow. Liderzy Stali pokazują wysoką formę, a to dobrze wróży przed bardzo ważnymi zmaganiami ligowymi.
Jeszcze kilkanaście sekund do wielkiego finału w Cardiff. Krzysztof Kasprzak jak zwykle na chwilę odjeżdża od taśmy, dodatkowo pobudza się, uderza ręką w kask. W końcu taśma w górę i "Kasper" jest pierwszy! Na drugim wirażu upada jednak Szwed Fredrik Lindgren. Powtórka. Tu jest już trochę gorzej, bo Emil Sajfutdinow zakłada się na stalowca i wyprzedza go już w pierwszym wirażu. Kasprzak rusza w szaloną pogoń, na ostatnim wirażu ostro wjeżdża pod Rosjanina, wydaje się, że dojdzie do wypadku, ale ostatecznie obaj żużlowcy utrzymują się na motocyklach. Rosjanin jest pierwszy, a Kasprzaka mija Niels Kristian Iversen. - To cały czas jest jak piękny sen - mówił Sujfutdinow na podium, a w tle "Kasper" z Duńczykiem gorąco dyskutują o decydującej rozgrywce. Widać, że Kasprzak nie jest do końca zadowolony. W Cardiff był drugi przed rokiem. Teraz miał wszystko, aby sięgnąć marzeń i wygrać turniej Grand Prix.

Z 13. turnieju GP w Cardiff zapamiętamy nie tylko superjazdę stalowców, jak zwykle fantastyczną atmosferę i ponad 40-tysięczną widownię, ale także problemy z torem. Nawieziona nawierzchnia nie do końca wyschła i sprawiała zawodnikom sporo kłopotów. Przez złe warunki został przerwany piątkowy trening, dokończono go dopiero w sobotnie przedpołudnie. Zawody pojechały do końca, ale momentami mieliśmy wrażenie, że cała czwórka rywalizujących żużlowców za chwilę wyląduje na bandzie, tak trudno było tym razem prowadzić motocykle. Ostatecznie zdrowiem przypłaciło dwóch zawodników. Andreas Jonsson doznał urazu nogi jeszcze na treningu, próbował się ścigać w turnieju, ale nie dotrwał do końca (nie pojedzie dziś w meczu Falubazu w Tarnowie), a Tai Woffinden w groźnie wyglądającym wypadku, w pierwszej odsłonie 14. wyścigu (leżeli z nim Nicki Pedersen i Martin Vaculik), złamał obojczyk. Kontuzja Brytyjczyka to fatalna wiadomość dla Sparty Wrocław, bo 23-latek spisywał się w tym sezonie rewelacyjnie. Był zdecydowanym liderem swoich klubów w Polsce i Anglii, zaczął być również wymieniany w gronie głównych kandydatów do zdobycia mistrza świata. Do Cardiff przyjechał na rowerze, aby wspomóc fundację walczącą z chorobami nowotworowymi. Po 12. wyścigu zrobił rundę po stadionie, aby podziękować kibicom i sponsorom za wsparcie - zebrał ok. 20 tysięcy funtów. Niestety, kilka minut później musiał korzystać z pomocy lekarzy. Wielki pech. Siedem zdobytych wcześniej punktów wystarczyło Woffindenowi, aby zachować drugie miejsce w klasyfikacji przejściowej GP.

Odwagi na dziurawym torze nie brakowało Kasprzakowi, pomogło doświadczenie z regularnych występów na Wyspach (tor w Cardiff ma zaledwie 277 m) i dlatego drugi rok z rzędu dojechał w brytyjskiej rundzie aż do wielkiego finału. Znacznie gorzej poszło innym Polakom. Jarosław Hampel (6 pkt) wyraźnie nie mógł odpowiednio dopasować sprzętu, a Tomasz Gollob (5 pkt) pokazał, że takie nawierzchnie to już niestety nie dla niego. Nad wszystkimi, szczególnie w drugiej, decydującej części turnieju, górował Sajfutdinow. Rosjanin walczy, jest nieustępliwy, ale w tym sezonie ściga się z głową. W czterech z pięciu turniejów był w wielkim finale, trzy z nich wygrał. Czy swoją dominację potwierdzi także 15 czerwca w Gorzowie? Mamy nadzieję, że jednak biało-czerwoni powstrzymają aktualnego lidera klasyfikacji GP i na koniec usłyszymy Mazurka Dąbrowskiego...

WYNIKI TURNIEJU W CARDIFF:

1. Emil Sajfutdinow - 1. miejsce w finale, 14 (1,1,3,1,3,2,3), 2. Niels Kristian Iversen (Dania) - 2. miejsce w finale 16 (2,2,3,3,1,3,2), 3. Krzysztof Kasprzak (Polska) - 3. miejsce w finale, 13 (2,3,0,3,2,2,1), 4. Fredrik Lindgren (Szwecja) - upadek i wykluczenie w finale, 12 (1,3,2,w,3,3,w), 5. Chris Holder (Australia) 14 (3,2,3,2,3,1), 6. Greg Hancock (USA) 11 (2,3,1,2,3,0), 7. Martin Vaculik (Słowacja) 11 (3,0,2,3,2,1), 8. Nicki Pedersen (Dania) 11 (3,3,2,2,1,d), 9. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 7 (3,2,2,u/-,-), 10. Chris Harris (Wielka Brytania) 7 (0,1,3,1,2), 11. Jarosław Hampel (Polska) 6 (2,1,0,3,0), 12. Tomasz Gollob (Polska) 5 (0,2,1,0,2), 13. Matej Zagar (Słowenia) 3 (1,0,0,1,1), 14. Andreas Jonsson (Szwecja) 3 (1,1,1,d,-), 15. Ales Dryml (Czechy) 2 (0,0,0,2,0), 16. Antonio Lindback (Szwecja) 1 (0,0,1,0,0), 17. Craig Cook (Wielka Brytania) 1 (1,0), 18. Josh Auty (Wielka Brytania) 1 (1).

KLASYFIKACJA PO 5. RUNDACH: 1. Sajfutdinow - 69 pkt, 2. Woffinden - 61 pkt, 3. Pedersen - 56 pkt, 4. Holder - 54 pkt, 5. Hampel - 52 pkt, 6. Iversen - 49 pkt, 7. Gollob - 48 pkt, 8. Hancock - 45 pkt, 9. Zagar - 41 pkt, 10. Lindgren - 40 pkt, 11. Kasprzak - 38 pkt, 12. Jonsson - 30 pkt, 13. Vaculik - 29 pkt, 14. Ward - 25 pkt, 15. Lindback - 23 pkt.

GRAND PRIX 2013:

15 czerwca - GP Polski, Gorzów; 29 czerwca - GP Danii, Kopenhaga; 3 sierpnia - GP Włoch, Terenzano; 17 sierpnia - GP Łotwy, Daugavpils; 7 września - GP Słowenii, Krsko; 21 września - GP Skandynawii, Sztokholm; 5 października - GP Polski, Toruń.

Więcej o: