Paluch po Bydgoszczy: Formacja młodzieżowa Polonii wyrwała nam sukces

Nawet genialny występ Nielsa Kristiana Iversena nie wystarczył, aby Stal przywiozła bezcenne zwycięstwo z Bydgoszczy. - Szkoda, niezwykle rzadko jeden zawodnik daje drużynie 21 pkt. Popełniliśmy jednak zbyt wiele istotnych dla losów meczu błędów. Nic nie dołożyła też nasza formacja młodzieżowa - wyliczał gorzowski szkoleniowiec.
Stalowcy przegrali na bydgoskim torze 43:47 i to na pewno nie były zły mecz gorzowian, którzy aż do 14. wyścigu byli w grze. Co ciekawe, wynik bardziej zmartwił gospodarzy. Poloniści liczyli na znacznie wyższe zwycięstwo i w rewanżu na punkt bonusowy. Zdobyli jednak znikomą zaliczkę. - Najgorsze, że widać jak prawie wszyscy błądzimy ze sprzętem, a tu w środę znów jedziemy u siebie derby z Toruniem, w których, przy strasznym ścisku w tabeli, nie wolno nam oddać punktów - mówił kapitan Bydgoszczy Krzysztof Buczkowski. - Dziś uratowali nam skórę juniorzy, szczególnie Mikołaj Curyło [11+3 pkt]. Niestety to, co robił z nami Iversen, może tylko niepokoić. Wygrywał z łatwością, w siedmiu biegach ścigaliśmy się z nim ledwie pół okrążenia. Nie pozostaje nic innego jak ciężka praca przy silnikach i poszukiwanie szybkości. Za tydzień w Gorzowie musimy szukać nie tylko bonusa, ale i zwycięstwa.

Przegrana Stali była honorowa, ale patrząc na przebieg spotkania i na to, co wyrabiał Puk Iversen, żal tych punktów. Już teraz mogliśmy odpracować to, co wcześniej oddaliśmy w domu w meczach z Rzeszowem i Lesznem, a tak cały czas pozostajemy na minusie. Obrona własnego toru, przy ciągle padających w żużlowej ekstraklasie zaskakujących wynikach, może mieć w ostatecznym rozliczeniu kluczowe znaczenie. - Zdobyliśmy 43 punkty, wygraliśmy indywidualnie dziesięć wyścigów, pierwszy raz trójkę przywiózł też pokazujący coraz lepszą jazdę Paweł Hlib - wyliczał Piotr Paluch. - To daje nadzieję, że do końca sezonu będziemy się mocno bić w każdym meczu, na każdym torze. Po Bydgoszczy musi być niedosyt, bo przecież porażka jest minimalna, a te brakujące punkty mieliśmy w garści, oddawaliśmy je na kolejnych okrążeniach, w trakcie rywalizacji.

Zupełnie rozbici zostali też nasi juniorzy. Pewnie za chwilę, w miejsce Łukasza Cyrana, zobaczymy Adriana Cyfera. Wiadomo było jednak, że na torze Polonii ani jeden, ani drugi, życia nam nie uratuje. Bardziej liczyliśmy na Bartka Zmarzlika, a tu taki klops - punkt w przegranym wyścigu młodzieżowym 1:5, a potem dwa nieukończone wyścigi, w których nasz wychowanek był daleko z tyłu. - Nasz fizjoterapeuta Jurek Buczak robił wszystko, aby po wypadku w sobotę w Gdańsku doprowadzić Bartka do jak najlepszego stanu - tłumaczył szkoleniowiec Stali. - Bark jednak bolał i jaka była jazda, wszyscy widzieli. Formacja młodzieżowa Polonii wygrała z naszą 17:1 i wyrwała nam ten sukces.

W najbliższy czwartek Stal ma odrabiać zaległości w Częstochowie (niestety prognoza pogody znów nie jest najlepsza). Włókniarz na papierze wygląda rewelacyjnie, ale w niedzielę we Wrocławiu został rozbity 32:58. Tego nikt nie mógł przewidzieć. Sygnał dla gorzowian jest jasny: patrzmy na siebie, szukajmy swoich atutów i walczmy do upadłego, tym bardziej że częstochowski tor nam sprzyja. A w niedzielę koniecznie trzeba wyrwać trzy punkty Polonii. - Jeśli na wyjeździe walczymy praktycznie do ostatniego wyścigu, to świadczy, że wszystko w naszej drużynie idzie w dobrym kierunku - podsumował as Iversen. - Mój występ? Mogę sobie tylko życzyć, abym każdego dnia czuł na torze taką moc i lekkość, przyjemność z jazdy. Ostatecznie to rywale zabrali dwa punkty, ale jestem pewien, że za kilka dni my im zabierzemy jeszcze więcej, bo to, co złe w tym sezonie, jest już zdecydowanie za nami. A wcześniej widzimy się w Częstochowie, gdzie nasi juniorzy czują się o wiele bardziej komfortowo. Będzie dobrze.

Bilety na rewanż z Polonią

Ruszyła sprzedaż biletów na niedzielny mecz stalowców z Polonią Bydgoszcz - początek o godz. 16. Wejściówki na trybunę wysoką kosztują 35 i 30 zł, a na trybunę niską - 30 i 25 zł. Można je kupować w sklepie klubowym w Galerii Askana, w punktach partnerskich oraz na stronie internetowej Stal.kupbilety.pl.

Taniej na Grand Prix

Żużlowcy rywalizujący o tytuł mistrza świata przyjadą do Gorzowa 15 czerwca. Właśnie staniały bilety na rundę GP na stadionie im. Edwarda Jancarza. Do 8 czerwca wejściówki można kupować po 110 zł. Od 9 do 14 czerwca bilety będą kosztowały jeszcze taniej - 90 zł, a w dniu zawodów ponownie 110 zł.

RANKING STALOWCÓW PO 7. MECZACH:

kolejno: ilość odjechanych wyścigów, ilość zdobytych punktów z bonusami, w nawiasie ilość bonusów, średnia biegowa, średnia meczowa

1. Niels Kristian Iversen (Dania) - 42, 107 (2), 2,548, 15,29

2. Krzysztof Kasprzak - 39, 73 (5), 1,872, 10,43

3. Linus Sundstrom (Szwecja) - 26, 41 (7), 1,577, 8,20

4. Bartosz Zmarzlik - 36, 49 (3), 1,361, 7,00

5. Tomasz Gapiński - 11, 12 (1), 1,091, 4,00

6. Daniel Nermark (Szwecja) - 13, 14 (0), 1,077, 4,67

7. Łukasz Cyran - 20, 17 (1), 0,850, 2,43

8. Paweł Hlib - 20, 16 (2), 0,800, 3,20

9. Adrian Gomólski - 3, 1, 0,333, 1,00

10. Łukasz Jankowski - 1, 0 (0), 0,000, 0,00

ENEA EKSTRALIGA





1. Unibax Toruń712+81
2. Stelmet Falubaz Zielona Góra79+67
3. Fogo Unia Leszno78+6
4. Betard Sparta Wrocław87-11
5. Dospel Włókniarz Częstochowa66-25
6. Unia Tarnów76-6
7. Stal Gorzów76-11
8. PGE Marma Rzeszów66-18
9. Składywęgla.pl Polonia Bydgoszcz64-37
10. Lechma Start Gniezno74-46
Cztery czołowe drużyny po sezonie zasadniczym pojadą w play-off o mistrzostwo Polski, a trzy ostatnie spadną do pierwszej ligi.