Sport.pl

Sajfutdinow w Bydgoszczy uciekł wszystkim pod bandą. Wstydliwy występ "Kaspera" [ZDJĘCIA]

Druga runda Grand Prix dla Rosjanina Emila Sajfutdinowa, ale znów najwięcej punktów w garści ma lider wyścigu o mistrza świata Tomasz Gollob. Drugi w wielkim finale gorzowianin, ale dziś jeżdżący dla Gniezna Matej Zagar.
Dobrze, że Grand Prix wróciło na bydgoski tor, bo znów mieliśmy tutaj niesamowite ściganie i sporo zaskakujących rozstrzygnięć. Już po fazie zasadniczej odpadli Jarosław Hampel i Amerykanin Greg Hancock. "Mały" zaliczył świetny jeden wyścig, ale w drugim starcie jego motocykl zdefektował i zwycięzca pierwszego w tym roku turnieju GP w Nowej Zelandii dalej wyraźnie się męczył. Rosjanin Sajfutdinow awansował do czołowej ósemki z minimalną zdobyczą punktową, dającą taką premię (dziewięć "oczek"). Niesamowitą jazdą w półfinale i finale zasłużył jednak na ostateczne zwycięstwo. - Przegrałem start i musiałem uznać wyższość rywali - opowiadał Tomasz Gollob, który w finale był trzeci, ale w siedmiu wyścigach uzbierał aż 16 pkt. - To dopiero początek sezonu, miło jednak być od pierwszych występów na czele. Obiecuję walkę do końca o jakikolwiek medal dla Polski, bo wszystkie jest zdobyć niezwykle trudno.

Z trzech żużlowców, którzy w barwach gorzowskiego klubu w poprzednim sezonie wywalczyli sobie prawo regularnych startów w GP, świetnie spisał się Matej Zagar. Słoweniec wciąż mieszka w naszym mieście, ale teraz - coraz bardziej tego żałujemy - jest zawodnikiem Startu Gniezno. W wielkim finale był drugi, wyprzedził Golloba i rewelację bydgoskiej imprezy, niezwykle szybkiego i widowiskowego Taia Woffindena, broniącego honoru Wielkiej Brytanii.

Stalowiec Niels Kristian Iversen tym razem przebił się do półfinału, ostatecznie zdobył 9 pkt i w klasyfikacji przejściowej GP jest dziesiąty. Zupełnie pogubił się za to Krzysztof Kasprzak. Przed olimpiadą, czyli pięcioma zerami, uchronił go tylko... defekt motocykla. - To jest jakiś dramat, obojętnie, co nie zrobię, jadę do tyłu - mówił "Kasper". - Przepraszam za wstyd, jaki tutaj dziś robię.

Trener kadry narodowej Marek Cieślak w studiu Canal+ radził Kasprzakowi, aby tak słaby start spróbował zupełnie wyprzeć z pamięci. To zadanie dla kapitana Stali na najbliższe godziny, bo gorzowska drużyna bardzo go potrzebuje w niedzielę w Toruniu...



WYNIKI TURNIEJU W BYDGOSZCZY:

1. Emil Sajfutdinow (Rosja) - 1. miejsce w finale, 15 (2,3,1,2,1,3,3), 2. Matej Zagar (Słowenia) - 2. miejsce w finale, 14 (3,1,2,1,3,2,2), 3. Tomasz Gollob (Polska) - 3. miejsce w finale, 16 (3,0,3,3,3,3,1), 4. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 4. miejsce w finale, 14 (2,2,3,3,2,2,0), 5. Darcy Ward (Australia) 13 (1,3,2,3,3,1), 6. Nicki Pedersen (Dania) 10 (1,3,3,1,2,d), 7. Chris Holder (Australia) 10 (1,1,2,3,2,1), 8. Niels Kristian Iversen (Dania) 9 (1,3,0,2,3,0), 9. Jarosław Hampel (Polska) 8 (3,d,2,2,1), 10. Greg Hancock (USA) 8 (3,2,1,1,1), 11. Krzysztof Buczkowski (Polska) 6 (2,2,1,0,1), 12. Martin Vaculik (Słowacja) 4 (0,1,3,0,0), 13. Andreas Jonsson (Szwecja) 4 (0,0,0,2,2), 14. Fredrik Lindgren (Szwecja) 4 (2,1,1,d,0), 15. Antonio Lindback (Szwecja) 3 (0,2,0,1,0), 16. Krzysztof Kasprzak (Polska) 0 (0,0,0,d,0).

KLASYFIKACJA PO 2. RUNDZIE: 1. Gollob - 31 pkt, 2. Ward - 25 pkt, 3. Hampel - 23 pkt, 4. Woffinden - 23 pkt, 5. Pedersen - 22 pkt, 6. Sajfutdinow - 21 pkt, 7. Holder - 19 pkt, 8. Hancock - 19 pkt, 9. Zagar - 19 pkt, 10. Iversen - 16 pkt, 11. Jonsson - 15 pkt, 12. Lindgren - 12 pkt, 13. Lindback - 9 pkt, 14. Vaculik - 9 pkt, 15. Kasprzak - 6 pkt.

GRAND PRIX 2013:

4 maja - GP Szwecji, Goeteborg; 18 maja - GP Czech, Praga; 1 czerwca - GP Wielkiej Brytanii, Cardiff; 15 czerwca - GP Polski, Gorzów; 29 czerwca - GP Danii, Kopenhaga; 3 sierpnia - GP Włoch, Terenzano; 17 sierpnia - GP Łotwy, Daugavpils; 7 września - GP Słowenii, Krsko; 21 września - GP Skandynawii, Sztokholm; 5 października - GP Polski, Toruń.

Więcej o: