Stalowcy zdążyli przed powrotem zimy. Dziś zaczęli sezon na "Jancarzu" [ZDJĘCIA]

Parę dni słońca, wiaterek i nawet najbardziej zacienione miejsca na wirażach już na czwartek udało się przygotować do jazdy. - Dobrze, że zdążyliśmy, bo za chwilę zapowiadają nam śnieg i mróz. Mam nadzieję, że zima wróci jedynie na chwilę i nie pokrzyżuje planów sparingowych - powiedział trener Piotr Paluch.
Szkoleniowiec Stali właściwie od pierwszego okrążenia rozmawiał, poprawiał, dyskutował ze swoimi podopiecznymi. Na razie gorzowianie wyglądali tak, jakby na stadionie im. Edwarda Jancarza zebrała się grupa zawodników z różnych klubów. Bartek Zmarzlik w barwach szwedzkiej drużyny, Tomek Gapiński w kewlarze Polonii Bydgoszcz, Łukasz Cyran jeszcze ubrany w strój pierwszoligowego zespołu z Grudziądza, a Daniel Nermark po prostu w kostiumie opisanym jego sponsorami. - Oni wiedzą, że do ligi muszą być zespołem z prawdziwego zdarzenia, bo wyzwania w ekstralidze będą w tym sezonie bardzo poważne - mówił Paluch. - Wysoka frekwencja na pierwszych zajęciach nie dziwi, wszak rywalizacja o miejsce w składzie będzie mocna. Każdy szuka też po długiej przerwie jak najszybciej, jak największej ilości jazd. Oby nawrót zimy nie był zbyt srogi, bo ściganie, szczególnie nowym żużlowcom w naszym zespole, jest bardzo potrzebne.

Podczas jazd w pojedynkę szalał Zmarzlik, który w miniony weekend ostro popracował już na torze w Gorican w Chorwacji. Miał przejazd również z kamerką na kasku, a więc pewnie za chwilę jego popisy zobaczą gorzowscy kibice. Po zjeździe do parkingu prosił, aby więcej nie wspominać o poważnej kontuzji z poprzedniego sezonu. To już temat zamknięty, a po Bartku i jego teamie widać, że przymusowej przerwy na pewno nie zmarnowali. 18-latek liderem Stali? Nie ma co naszego nastolatka naciskać, ale on po prostu chce wygrywać i uwielbia się ścigać.

Widać, że tajniki gorzowskiego toru pamięta nasz wychowanek Paweł Hlib. Inni też na otwarcie sezonu swoich jazd za bardzo nie "kaleczyli", może niektórzy nieco ostrożniej wjeżdżali w wiraże. - To dopiero początek, dlatego powiedzieliśmy sobie, żeby nie szarżować - stwierdził szkoleniowiec Stali. - Choć na pewno gaz można było trzymać właściwie od początku, bo tor udało nam się przygotować znakomity.

W pierwszym treningu nie wzięli udziału przygotowujący się w Anglii do wyjazdu na pierwszy turniej Grand Prix w Nowej Zelandii (23 marca) - Duńczyk Niels Kristian Iversen i nowy kapitan Stali Krzysztof Kasprzak oraz odpoczywający chwilę w domu po weekendowych jazdach we Francji Linus Sundstroem. Szwed za chwilę również będzie ścigał się na Wyspach, gdzie w najbliższy weekend ruszają pierwsze zawody towarzyskie i zobaczymy w nich całą trójkę wyżej wymienionych stalowców, nieobecnych dziś na "Jancarzu". Stal pierwsze mecze sparingowe ma zaplanowane na 16 i 17 marca z pierwszoligową ekipą z Ostrowa.

Dzień Kobiet z żużlowym akcentem

Gorzowscy żużlowcy na 8 marca przygotowali miłą niespodziankę. W piątek punktualnie o godz. 12 trener Piotr Paluch oraz juniorzy Stali pojawią się w okolicach katedry i będą rozdawać paniom tulipany.