Przymierzany do Falubazu Paweł Hlib podpisał kontrakt ze Stalą Gorzów

To już ostatni ruch transferowy gorzowskiego klubu żużlowego. Wraca do domu 27-letni wychowanek Paweł Hlib. - Nie chcę w Stali grzać ławy - zapowiada żużlowiec.
Hlib - KSM dla wszystkich lig w naszym kraju 2,5 pkt - był typowany na zawodnika Stali już w listopadzie. "Ma być biedniej, to przynajmniej postawmy na naszych wychowanków, dla nich kibice chętniej przyjdą na stadion" - takie apele można było przeczytać na wielu forach internetowych, poruszających tematykę żużlową. Kandydatura Hliba poszła jednak w zapomnienie, a gorzowski klub postawił na innych - kontrakty Adriana Gomólskiego i przede wszystkim Łukasza Jankowskiego (obaj również posiadają najniższy KSM) wzbudziły wśród fanów spore kontrowersje.

Pod koniec stycznia pojawiła się następna, tym razem niespodziewana informacja, dotycząca gorzowskiego wychowanka. Hlib koniecznie chciał podpisać kontrakt, aby całkowicie nie zamknąć sobie szansy na jazdę i zaczął rozmowy m.in. z Falubazem Zielona Góra. - Jest to zawodnik, który ma nieprzeciętne umiejętności jazdy na żużlu - stwierdził trener Rafał Dobrucki w rozmowie ze stroną Falubaz.com. - Ma co prawda rogatą duszę, ale zastanawiamy się nad tym, czy nie warto podać mu, być może po raz ostatni, ręki. To, jaką rolę pełnić miałby w drużynie, i jaką będzie funkcjonował formą, okazałoby się na torze. On bardzo chce jeździć w Falubazie i tylko tę opcję bierze pod uwagę. Wszelkie sprawy finansowe, jakie mielibyśmy z nim, związane byłyby z punktami zdobytymi na torze. My nie ponosilibyśmy żadnych kosztów, a on sam chce pieniądze wywalczyć na torze. Świadczy to o tym, że podchodzi on ambitnie do sprawy i jest w pewnym sensie zdesperowany. Paweł jest zmotywowany, aby w końcu zrobić wynik, a w moim odczuciu ma ku temu predyspozycje i może to zrealizować. Wszystkie inne rzeczy, które kojarzą się z Pawłem Hlibem, może nie kojarzą się najlepiej, ale jeżeli zmieni on podejście do żużla, to może zrobić dobry wynik.

Ostatecznie nie Falubaz, a Stal Gorzów - taki news nadszedł na koniec okienka transferowego. Hlib wraca do swojego macierzystego klubu. Tu spróbuje jeszcze raz zaistnieć w ekstraklasie, wreszcie przenieść młodzieżowe sukcesy na dobre starty w gronie seniorów. Czy to dobry ruch? Kibicom bardzo się podoba. Wystarczy znów spojrzeć na fora internetowe. - Mam dwójkę dzieci i chcę, by moja kariera toczyła się na miejscu - powiedział Hlib. - Będę spokojnie realizował założone cele, czyli przygotowywał się należycie do sezonu tak, by wszystko miało ręce i nogi. Nie chcę w Stali grzać ławy.

Żużlowiec ma być traktowany na równi z innymi zawodnikami. Ograniczenia KSM - 40 pkt na drużynę - spowodowały, że i w składzie Stali w każdym meczu ligowym będzie miejsce dla kogoś z KSM 2,5 pkt. Hlib będzie musiał pokazać, że jest w lepszej formie od Gomólskiego, czy Jankowskiego. - Paweł otrzymał od nas szansę i tylko od niego samego zależy, jak ją wykorzysta - stwierdził prezes Stali Ireneusz Maciej Zmora. - Nie zamykamy nikomu drogi do pierwszej drużyny. Treningi i mecze towarzyskie pokażą, którzy zawodnicy wywalczą miejsce w podstawowym składzie. Uważam, że szeroka ławka i rywalizacja wpłyną pozytywnie zarówno na pojedynczych zawodników, jak i całościowy wynik drużyny.

Paweł Hlib barwy Stali Gorzów zaczął reprezentować w 2002 roku. W żółto-niebieskim plastronie ścigał się łącznie przez sześć lat. W 2006 roku miał roczny epizod z tarnowską Unią, która wówczas jeździła w ekstralidze. W 2008 roku gorzowianie powrócili do najwyższej klasy rozgrywkowej, jednak był to ostatni sezon Hliba w macierzystym klubie. Od 2009 roku reprezentował kolejno barwy: PSŻ Poznań, RKM Rybnik, Wybrzeża Gdańsk i KSM Krosno. 27-letni żużlowiec to brązowy medalista IMŚ juniorów z 2007 roku oraz złoty medalista drużynowych mistrzostw świata juniorów z 2005 i 2006 roku. W sezonie 2007 wywalczył również miano najlepszego młodzieżowca w Polsce.

STAL GORZÓW 2013:

seniorzy: Niels Kristian Iversen (KSM - 9,58), Daniel Nermark (8,00), Krzysztof Kasprzak (7,14), Tomasz Gapiński (6,06), Linus Sundstrom (5,66), Paweł Hlib (2,50), Adrian Gomólski (2,50), Łukasz Jankowski (2,50);

juniorzy: Bartosz Zmarzlik (6,57), Łukasz Cyran (2,50), Adrian Cyfer (2,50), Łukasz Kaczmarek (2,50).