Sport.pl

Prezes Stali Gorzów: Żałuję, że nie mamy szans na utrzymanie srebrnej drużyny

- Po cichu liczyłem, że przy zachowaniu składu nasz zespół nie będą obowiązywały żadne limity. Stało się inaczej. Czeka nas rewolucja - powiedział prezes gorzowskiego klubu żużlowego Ireneusz Maciej Zmora.
W piątek nareszcie poznaliśmy oficjalny regulamin ekstraklasy żużlowej na sezon 2013. Wiemy, że Kalkulowana Średnia Meczowa drużyn nie może być wyższa niż 40 pkt, a z elity spadną aż trzy drużyny. Co o tych zmianach sądzi szef Stali? Oto jego wypowiedzi dla oficjalnej strony internetowej gorzowskiego klubu www.stalgorzow.pl.

Jest żal, bo nie ma srebrnego zespołu

- Kiedy dowiedziałem się o kształcie regulaminu, poczułem olbrzymi smutek i żal, że nie uda się tej wspaniałej drużyny utrzymać na kolejny rok. Kapitanem był Tomasz Gollob, żywa legenda polskiego żużla i czwarty zawodnik świata w sezonie 2012. Krzysztof Kasprzak, Matej Zagar i Niels Kristian Iversen wywalczyli awans do przyszłorocznego cyklu Grand Prix. Michael Jepsen Jensen zdobył tytuł indywidualnego mistrza świata juniorów, a gdyby nie kontuzja, to na młodzieżowym podium pewnie stanąłby również Bartosz Zmarzlik. Po cichu liczyłem, że pozostanie w regulaminie tegoroczny zapis mówiący, że w przypadku, gdy drużyna nie zmienia składu, to limit górny KSM nie obowiązuje. Stało się jednak inaczej.

Nikt nie będzie kwitł na ławce

- Ocena ogólna ogłoszonego regulaminu jest dobra, choć w pewnych sprawach mam inne spojrzenie. Bardzo pozytywnie przyjąłem informację, że zawodnicy klubów ekstraligowych będą mogli niezależnie od wieku jeździć w niższych ligach. Ten przepis uratuje wielu żużlowców, szczególnie tych młodych, przed koniecznością wyboru "siedzenia na ławie" w ekstralidze lub jazdy w niższej klasie rozgrywkowej. Zły wybór często powodował przedwczesne zakończenie kariery. Pamiętajmy, że w przyszłym roku wiek juniora kończy aż ośmiu zawodników i w kolejnym roku aż jedenastu. Tak duża grupa zawodników to efekt wprowadzenia kilka lat temu obowiązku startu w meczu wyłącznie polskich juniorów.

KSM musi zostać

- Żadne regulaminy finansowe nie ograniczą rosnących żądań finansowych zawodników. Jedynym skutecznym narzędziem jest górny limit KSM. Smutno mi, że drużyny Stali Gorzów z minionego sezonu nie da się utrzymać, a z drugiej strony bardzo się cieszę, że został wprowadzony górny limit KSM. Mam nadzieję, że pomimo planów jego likwidacji w kolejnych latach ten przepis pozostanie. Jestem przekonany, że tegoroczny okres transferowy udowodni jego skuteczność i górny limit KSM pozostanie na kolejne lata.

Jedni wolą osiem, ja chciałbym oglądać dziesięć drużyn w ekstraklasie

- Za ligą ośmiozespołową przemawiają mniejsze koszty związane z mniejszą liczbą spotkań. Niestety, taka liga ma mniej do zaoferowania sponsorom i telewizji. Gdyby zapytać sponsora, czy woli być obecny w ośmiu, czy dziesięciu miastach, to z pewnością powiedziałby, że w dziesięciu. To samo dotyczy telewizji, która w ten sposób dociera do większej liczby odbiorców. Jestem przekonany, że również z punktu widzenia kibiców taka liga jest bardziej atrakcyjna. Osobiście uważam, że liga powinna pozostać dziesięciozespołowa z górnym limitem KSM na poziomie 40 pkt.

To jest droga do mniejszych wypłat i wielu meczów z emocjami

- Tak długo jak przed zawodnikami nie stanie widmo zagrożenia brakiem pracy w polskiej lidze, tak długo ich żądania będą rosły. Obniżenie górnego KSM do 40 pkt powinno spowodować, że dwóch czy trzech dobrych zawodników może nie znaleźć zatrudnienia w ekstralidze. To jest cena, którą trzeba zapłacić za ratowanie finansów całej ligi. Oczywiście przeciwnicy powiedzą, że w tej sytuacji więcej będą żądać "miernoty". Tak, to prawda. Ale "miernoty" zażądają o sto tysięcy więcej, a oszczędności w całej drużynie liczone będą w milionach. Co ważne, dzięki temu, że jest w naszej lidze obowiązek startu wyłącznie polskich juniorów, to tych juniorów jest coraz więcej. I nie trzeba "miernocie" płacić tylko za to, że pasuje do składu, bo ma niski KSM, ale można promować i pomagać polskim juniorom. Poza tym limit górny KSM spowoduje wyrównanie poziomu sportowego całej ligi i da szansę większej liczbie klubów skompletować drużyny z KSM bliskim maksymalnego. Osobiście wolę oglądać mecze, w których o zwycięstwie decydują biegi nominowane i do końca trzymają w napięciu niż te, które kończą się wynikiem 60:30.

Więcej o: