"Kasper" w Cardiff przegrywa tylko z Chrisem Holderem!

- W piątek o 10 rano odebrałem telefon z propozycją startu w turnieju Grand Prix. Dalej to wszystko jest jak sen. Wjechałem na podium, przegrałem tylko z będącym w genialnej formie Chrisem. Bardzo się cieszę - powiedział Krzysztof Kasprzak. Drugi ze stalowców, Tomasz Gollob, skończył sobotnie zawody na ósmej pozycji.
Pierwszy z rezerwowych cyklu Grand Prix Martin Vaculik, który już czwarty raz zastępował kontuzjowanego Polaka Jarosława Hampela stwierdził, że marzył, aby pojechać właśnie w GP Wielkiej Brytanii. - Zawody na Millennium Stadium zdecydowanie są żużlową odpowiedzią na piłkarski Camp Nou - powiedział Słowak, który po dobrym początku sobotnich zawodów dalej nie zakwalifikował się nawet do półfinału. Bohaterem turnieju został jednak rezerwowy Krzysztof Kasprzak ze Stali Gorzów, który w ostatniej chwili zastąpił Duńczyka Kennetha Bjerre. - Kolegę spotkała ogromna przykrość - złamał nogę. Było mało czasu, ale organizatorzy zaryzykowali, skontaktowali się ze mną - opowiadał "Kasper". - Byłem akurat po meczu mojej drużyny z Poole. Nie namyślałem się długo. Wykorzystałem wszystkie moje brytyjskie doświadczenia i teraz mam się z czego cieszyć. Na czele w Cardiff znalazło się dwóch "Piratów". Ten wynik to dla mnie wielka sprawa i dodatkowa zachęta, aby mocno próbować wrócić do cyklu GP na stałe [29 września Kasprzak pojedzie po spełnienie marzeń w Grand Prix Challenge].

Obaj stalowcy zaczęli zmagania przeciętnie, ale rozkręcali się z wyścigu na wyścig, aż dotarli do półfinałów. W rywalizacji o miejsce w najlepszej czwórce turnieju Gollob przegrał na mecie o pół koła ze Szwedem Antonio Lindbäckiem (drugie podium GP z rzędu), a Kasprzak uprzedził Rosjanina Emila Sajfutdinowa i Duńczyka Nicki Pedersena. W finale "Kasper" bardzo dobrze poradził sobie z pierwszego pola startowego i na mecie oglądał tylko plecy Holdera. Za metą obaj żużlowcy "Piratów" z Poole padli sobie w ramiona i wylądowali na torze. Ich radość była niesamowita. Australijczyk cieszył się z fantastycznego występu - aż 23 pkt - po którym ma zaledwie punkt straty do lidera, aktualnego mistrza świata Grega Hancocka, a Kasprzak odzyskał nadzieję, że jego powrót do światowej czołówki jest cały czas możliwy...

Wyniki GP Wielkiej Brytanii

1. Chris Holder (Australia) - 1. miejsce w finale, 23 (2, 3, 3, 3, 3, 3, 6); 2. Krzysztof Kasprzak (Polska) - 2. miejsce w finale, 13 (0, 3, 0, 2, 2, 2, 4); 3. Antonio Lindbäck (Szwecja) - 3. miejsce w finale, 12 (3, 0, 2, 2, 1, 2, 2); 4. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 4. miejsce w finale, 12 (0, 1, 2, 3, 3, 3, 0); 5. Emil Sajfutdinow (Rosja) 12 (1, 2, 2, 3, 3, 1); 6. Nicki Pedersen (Dania) 11 (3, 1, 3, 1, 3, 0); 7. Hans Andersen (Dania) 10 (3, 3, 2, 2, d, 0); 8. Tomasz Gollob (Polska) 10 (0, 1, 3, 3, 2, 1); 9. Martin Vaculik (Słowacja) 7 (3, 2, 0, 0, 2); 10. Greg Hancock (USA) 7 (2, 3, 1, 1, d); 11. Scott Nicholls (Wielka Brytania) 7 (2, 2, 1, 1, 1); 12. Andreas Jonsson (Szwecja) 6 (1, 1, 3, 0, 1); 13. Chris Harris (Wielka Brytania) 6 (1, 0, 1, 2, 2); 14. Jason Crump (Australia) 6 (2, 2, w, 1, 1); 15. Bjarne Pedersen (Dania) 2 (1, 0, 1, 0, 0); 16. Peter Ljung (Szwecja) 0 (0, 0, 0, 0, 0).

Czołowa dziesiątka po dziewięciu turniejach: 1. Hancock - 118 pkt, 2. Holder - 117 pkt, 3. N. Pedersen - 112 pkt, 4. Crump - 103 pkt, 5. Sajfutdinow - 96 pkt, 6. Gollob - 93 pkt, 7. Lindgren - 89 pkt, 8. Jonsson - 76 pkt, 9. Lindbäck - 74 pkt, 10. Andersen - 53 pkt.

Grand Prix 2012

8 września - GP Skandynawii, Malilla; 22 września - GP Nordyckie, Vojens; 6 października - GP Polski, Toruń.