17-latek z Gorzowa znów błysnął. Bartek Zmarzlik tuż za podium seniorskich mistrzostw Polski

Mimo odważnych zapowiedzi Krzysztof Kasprzak pojechał w finale IMP w Zielonej Górze tak jak przez większość tego sezonu, czyli bez błysku. Zajął 11. miejsce. Sobą był też Bartek Zmarzlik, walczył ambitnie i do tego skutecznie. Uzbierał aż 10 pkt, jeden błąd zabrał mu medal.
To byłoby wydarzenie, gdyby 17-latek stanął na podium indywidualnych mistrzostw Polski seniorów, i nie ma nic do rzeczy, że w finale nie jechali Tomasz Gollob, Jarosław Hampel, Grzegorz Walasek, Janusz Kołodziej czy bracia Pawliccy. Jak już ktoś dostał się do finału i przyjechał do Zielonej Góry, to koniecznie chciał się zapisać na kartach historii.

Bartek zaczął pierwszy seniorski mistrzowski turniej od jedynki. Potem jednak były dwie trójki, a w pokonanym polu m.in. Maciej Janowski z Tarnowa i późniejszy złoty medalista Tomasz Jędrzejak - żużlowiec Sparty Wrocław więcej w tym turnieju punktów nie stracił. Szansa na wielki sukces uciekła Zmarzlikowi w 16. wyścigu. Gorzowski junior nie zabrał się z trzeciego pola i skończył rywalizację na ostatniej pozycji. W 20. wyścigu znów wygrywa, m.in. z kapitanem Falubazu Piotrem Protasiewiczem, ale zgromadzone 10 pkt wystarczyło na czwarte miejsce. Superwynik, choć w oczach Bartka było widać mały niedosyt, bo przecież szczęście w debiucie było tak blisko...

Tomasz Jędrzejak potwierdza swoją dominację już na otwarcie ostatniej serii. Wrocławianin wygrywa z groźnymi konkurentami do złota - Krzysztofem Buczkowskim i Rafałem Okoniewskim. Szczęśliwy "Ogór" po triumfie kładzie się na torze, za chwilę całuje nawierzchnię, później tonie w objęciach innych żużlowców, po czym wchodzi na trybunę, gdzie dopinguje go grupa kibiców Sparty i rodzinnego Ostrowa. "Okoń" i "Buczek" mają po 11 pkt. Wyprzedzić ich mógł jeszcze Grzegorz Zengota, a dogonić Piotr Protasiewicz. Jak jednak wspominaliśmy wyżej, obu w 20. wyścigu pogodził junior Stali Gorzów, zwyciężając, odebrał im medalowe szanse. A Okoniewski w dodatkowym biegu pokonał Buczkowskiego.

WYNIKI FINAŁU IMP:

1. Tomasz Jędrzejak (Betard Sparta Wrocław) 14 (3,3,2,3,3), 2. Rafał Okoniewski (PGE Marma Rzeszów) 11+3 (3,3,1,3,1), 3. Krzysztof Buczkowski (Polonia Bydgoszcz) 11+2 (3,3,0,3,2), 4. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) 10 (1,3,3,0,3), 5-7. Piotr Protasiewicz (Stelmet Falubaz Zielona Góra) 10 (1,2,3,2,2), 5-7. Maciej Janowski (Azoty Tauron Tarnów) 10 (2,2,3,1,2), 5-7. Grzegorz Zengota (Dospel Włókniarz Częstochowa) 10 (3,2,2,2,1), 8. Dawid Stachyra (KMŻ Lublin) 9 (2,1,3,0,3), 9. Adrian Miedziński (Unibax Toruń) 9 (2,1,d,3,3), 10. Patryk Dudek (Stelmet Falubaz) 8 (2,w,2,2,2), 11. Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów) 4 (1,0,2,1,d), 12. Mirosław Jabłoński (Dospel Włókniarz) 4 (0,1,1,1,1), 13. Krzysztof Jabłoński (Stelmet Falubaz) 3 (d,2,1,u/-,-), 14. Robert Miśkowiak (KMŻ) 3 (2,1,w), 15. Damian Adamczak (Orzeł Łódź) 3 (1,0,1,1,0), 16. Sławomir Musielak (Kolejarz Rawicz) 1 (0,1,0,w,-), 17. Tomasz Chrzanowski (Lotos Wybrzeże Gdańsk) 0 (0,0,0,0,d).

Falubaz na egzotycznym podium

Żużlowcy z Zielonej Góry nie znaleźli się wśród medalistów indywidualnych mistrzostw Polski. Za to w przedpołudniowym, mocno egzotycznym turnieju o Puchar MACEC zajęli wszystkie miejsca na podium. Najszybszy był Adam Strzelec.

Wyniki nie powinny dziwić, skoro zielonogórscy zawodnicy, mimo że wciąż nabierający doświadczenia w ekstralidze, mierzyli siły z żużlowymi amatorami z Europy Wschodniej. Bo turniej o Puchar MACEC to impreza w Polsce egzotyczna, udział w niej biorą żużlowcy raczej mało znani naszym kibicom, reprezentujący m.in. Rumunię, Bułgarię, Węgry czy Słowację.

Dlatego jasne było, że w Zielonej Górze faworytami będą Polacy. Na liście startowej znalazło się dwóch zawodników gospodarzy - Łukasz Jankowski i Adam Strzelec. Rezerwowym był kolejny z żużlowców Falubazu - Kacper Rogowski, ale to on był najbliżej turniejowego zwycięstwa. Jak do tego doszło? "Roguś" szansę startu dostał już na początku zawodów. W czwartym wyścigu na pierwszym łuku doszło do kolizji. Czech Vaclav Milik spowodował upadek Węgra Rolanda Benko. Madziar zszedł z toru o własnych siłach, ale czuł się na tyle źle, że lekarz zdecydował wysłać go do szpitala na szczegółowe badania. Kacper Rogowski zastąpił Węgra nie tylko w powtórce feralnego wyścigu, ale również w kolejnych gonitwach. Zielonogórzanin wygrał trzy biegi, ale w następnym musiał uznać wyższość Stanislava Mielniczuka z Ukrainy.

Równie dobrze ścigał się Adam Strzelec, który po czterech seriach startów też zgromadził 11 pkt. W 19. wyścigu doszło do bratobójczego pojedynku zielonogórskich juniorów. Kacper Rogowski długo prowadził, ale "Strzelba" nie dawał za wygraną, nękał atakami swojego kolegę z Falubazu. Aż w końcu celnie wymierzył w niego na ostatnim okrążeniu.Trzecie miejsce na podium zajął Łukasz Jankowski, on, tak jak "Roguś", też wygrał trzy wyścigi, ale raz przytrafiła mu się wpadka, gdy w jednym z wyścigów wyprzedził go nie tylko Adam Strzelec, ale również Czech Vaclav Milik.

WYNIKI TURNIEJU O PUCHAR MACEC:

1. Adam Strzelec (Polska) 14 (2,3,3,3,3), 2. Kacper Rogowski (Polska) 13 (3,3,3,2,2), 3. Łukasz Jankowski (Polska) 12 (3,1,2,3,3), 4. Vaclav Milik (Czechy) 11 (w,2,3,3,3), 5. Norbert Magosi (Węgry) 11 (2,3,3,2,1), 6. Andriej Korbin (Ukraina) 11 (2,3,2,2,2), 7. Łukasz Kret (Polska) 10 (3,2,1,2,2), 8. Patrik Nagy (Węgry) 7 (3,2,0,1,1), 9. Ondrej Smetana (Czechy) 7 (1,2,1,1,2), 10. Milen Manev (Bułgaria) 6 (2,0,0,1,3), 11. Stanislav Mielniczuk (Ukraina) 6 (d,w,2,3,1), 12. Jan Halabrin (Słowacja) 5 (1,1,2,d,1), 13. Chevdar Chernev (Bułgaria) 3 (0,1,1,1,0), 14. Fanel Popa (Rumunia) 2 (1,0,1,0,0), 15. Jan Mesiarik (Słowacja) 1 (0,1,0,0,0), 16. Alexandru Toma (Rumunia) 1 (1,d,d,d,0), 17. Roland Benko (Węgry) 0 (u/-,-,-,-,-).