Karta dla kibica Stali. Na naszym stadionie spełniają marzenia. Bartek Zmarzlik on tour

Stal Gorzów przechodzi kolejną zmianę technologiczną - tradycyjne karnety zostaną zastąpione tzw. kartami przedpłaconymi, które będą również mogły służyć za wejściówkę na stadion na pojedynczą imprezę.
To już postanowione - od 2013 roku kawałek plastiku posłuży kibicom żużla w Gorzowie zarówno jako bilet lub karnet na mecz, jak i karta płatnicza lub rabatowa. Jeśli posiadacze karnetów na obecny sezon chcieliby ją mieć już teraz, to zapłacą 5 zł, koszt dla pozostałych fanów to 15 zł. Koszt kart nabywanych jako karnety na przyszły sezon zostanie wliczony w cenę całorocznej wejściówki, a zebrane pieniądze zostaną przekazane na produkcję kamizelek odblaskowych dla gorzowskich przedszkolaków w ramach akcji "Bezpiecznie ze Stalą". - Koszt wyrobienia karty jest jednorazowy, a karta jest ważna przez trzy lata - opowiadał Ireneusz Maciej Zmora, prezes stowarzyszenia Stal Gorzów. - Karta posłuży jako wejściówka na mecz, ale posiada także również funkcje płatnicze, nie tylko związane z żużlem i Stalą. Transakcje zawierane tą wcześniej zasiloną pieniędzmi kartą będą dawały w punktach partnerskich kibicom rabaty. Jednocześnie pewna część środków będzie zasilała konto klubu. Wielu narzeka na kolejki, szczególnie w punktach gastronomicznych na stadionie. Z kartą i jej funkcją pay pass [do 50 zł], wszelkie transakcje zostaną przyspieszone. Przykładamy ją tylko do odpowiedniego urządzenia i po wszystkim. Tak samo będzie przy wejściu na stadion, gdzie kartę przyłożymy do czytnika i natychmiast będziemy mogli wejść na trybuny.

Oczywiście nadal w sprzedaży pozostaną papierowe bilety i zakupy gotówkowe, ale nie będzie już tradycyjnych, dziurkowanych karnetów. Aby zdobyć kartę należy wypełnić formularz dostępny w sklepie klubowym lub na stronie Stalgorzow.pl, dostarczyć go do sklepu i okazać dowód tożsamości. Aby można było dokonać zakupów należy zasilić konto karty z dowolnego konta bankowego.

Na Stali spełniają marzenia

W najbliższą niedzielę o godz. 20, na stadionie im. Edwarda Jancarza Stal zmierzy z liderem Enea Ekstraligi Azotami Tauron Tarnów. Obok tego super zapowiadającego się pojedynku żużlowego, swój wielki dzień będzie też miała 18-letnia Ewelina, która spotka się z Tomaszem Gollobem.

Ewelina cierpi na wyjątkowo rzadką chorobę. Dziewczynie pomaga Fundacja Mam Marzenie. Organizacja od ponad dziewięciu lat spełnia marzenia polskich dzieci cierpiących na dolegliwości zagrażające ich życiu. - Przez swoją działalność chcemy dostarczyć chorym dzieciom i ich rodzinom niezapomniane wrażenia, które wniosą w ich życie radość, siłę do walki z chorobą i nadzieję na przyszłość - mówi Marta Ciećwierz, wolontariusz FMM w Gorzowie.

Do tej pory wolontariuszom udało się spełnić ponad 4 tysiące dziecięcych marzeń. - Dzieci dostawały wymarzone prezenty - rowery, komputery, lalki czy pieski. Marzyciele spotykali się ze swoimi idolami: piłkarzami, piosenkarzami, a nawet Papieżem! Wyjeżdżali nad ciepłe morze, w góry lub na spotkanie z delfinami. Zostawali na jeden dzień policjantem, chirurgiem, modelką albo grali role w ulubionym serialu - dodaje Monika Piaskowska, koordynator oddziału lubuskiego FMM.

Ewelina ma 18 lat i jej największym marzeniem było otrzymanie aparatu fotograficznego. Podczas odwiedzin wolontariuszy z FMM nieśmiało dodała, że chciałaby również poznać Tomka Golloba i zobaczyć jego motor. Włodarze Stali z miejsca zaprosili marzycielkę na mecz z Azotami, aby te zawody i wymarzone spotkanie zmotywowały Ewelinę do walki z groźną chorobą.

Bartek Zmarzlik on tour

Przed najlepszym juniorem Stali początek rywalizacji w indywidualnych mistrzostwach świata juniorów. W tym roku czołowi młodzieżowcy globu pojadą w siedmiu turniejach, a zmagania zakończą dwoma listopadowymi imprezami w Argentynie.

Bartosz Zmarzlik swoją podróż do włoskiego Lonigo zaczął już na początku tego tygodnia. Najpierw Grudziądzu wygrał z kompletem punktów półfinał indywidualnych mistrzostw Polski juniorów, a w czwartek w niższej lidze w Szwecji wywalczył 14+1 pkt w sześciu startach. - Czekają nas wyjątkowe zmagania, bo przed juniorami aż siedem turniejów, a do tego ten daleki finał w miesiącu, w którym już myśli się o wakacjach, a nie ściganiu - powiedział Zmarzlik. - W drugim roku moich startów w tym cyklu chciałbym poprawić wywalczoną w debiucie ósmą pozycję. Najgroźniejsi rywale? Naturalnie moi rodacy, z obrońcą złotego medalu Maćkiem Janowskim i braćmi Pawlickimi na czele. Nieźle może również namieszać mój kolega ze Stali Michael Jepsen Jensen.

MISTRZOSTWA ŚWIATA JUNIORÓW 2012:

finały (siedem turniejów) - 21 lipca: Lonigo (Włochy), 4 sierpnia: Lendava (Słowenia), 17 sierpnia: Coventry (Wielka Brytania), 15 września: Tarnów (Polska), 13 października: Pardubice (Czechy), 3 listopada: Bahia Blanca (Argentyna), 10 listopada: Bahia Blanca (Argentyna).

Klasyfikacja IMŚJ 2011: 1. Janowski, 2. Ward, 3. Przemysław Pawlicki, 4. Dudek, 5. Andersson, 6. Jensen, 7. Vaculik, 8. B. Zmarzlik, 9. Piotr Pawlicki, 10. Łoktajew.

RANKING STALOWCÓW PO 12. MECZU:

kolejno: ilość odjechanych wyścigów, ilość zdobytych punktów z bonusami, w nawiasie ilość bonusów, średnia biegowa, średnia meczowa

1. Niels Kristian Iversen (Dania) - 60, 147 (13), 2,450, 12,25

2. Matej Zagar (Słowenia) - 50, 98 (16), 1,960, 8,17

3. Michael Jepsen Jensen (Dania) - 52, 101 (16), 1,942, 8,42

4. Tomasz Gollob - 56, 106 (7), 1,893, 8,83

5. Krzysztof Kasprzak - 55, 102 (6), 1,855, 8,50

6. Bartosz Zmarzlik - 47, 81 (4), 1,723, 6,75

7. Adrian Cyfer - 33, 21 (5), 0,636, 1,75