Dwóch żużlowych mistrzów świata ze Stali Gorzów

Dania, dla której najlepiej punktują Niels Kristian Iversen i Michael Jepsen Jensen, wygrywa Drużynowy Puchar Świata. Srebro dla Australijczyków, brąz dla najbardziej szczęśliwych Rosjan, a zupełnie przegrani gospodarze - Szwedzi.
Duńczycy, w polskiej lidze występujący w Stali Gorzów, jeszcze raz potwierdzili, że właśnie jadą sezon życia. Doświadczony 30-latek Iversen i 20-latek Jensen zdobyli dla swojej reprezentacji po 11 pkt, nie zawiedli w najważniejszych wyścigach, gdy Australijczycy odrabiali punkty dzięki "jokerowi" i zbliżyli się do prowadzących zaledwie na jedno "oczko". W przedostatnim starcie Jensen przyjechał przed Chrisem Holderem, a Iversen przed Jasonem Crumpem. Doskonałym ruchem Duńczyków był powrót do składu na baraż i finał Nicki Pedersena. Sprawdziła się także zamiana Leona Madsena, na rewelacyjnego nastolatka Mikkela Becha Jensena. Ten junior, który dopiero 31 sierpnia skończy 18 lat, uzbierał aż 8 pkt i ani raz nie dojechał do mety na ostatniej pozycji. Młodość górą! Przecież do kadry aktualnych drużynowych mistrzów świata, którzy w barażu wyrzucili broniących złota Polaków, nie załapali się startujący w cyklu Grand Prix - Kenneth Bjerre, Bjarne Pedersen, Hans Andersen. - Wracamy na najwyższy stopień podium [wcześniej Dania wygrywała w 2006 i 2008 r.] i jesteśmy ogromnie szczęśliwi - mówił kapitan Iversen. - Duch i jedność w drużynie były niesamowite. Dzięki temu, ani na chwilę nie zwątpiliśmy w nasze zwycięstwo.

Australijczycy, w porównaniu z półfinałem, zrezygnowali z Troya Batchelora. Za niego w składzie znalazł się wracający po kontuzji Darcy Ward, ale na ciężkim po opadach torze w Malilli nie pojechał wielkich zawodów. Wielkim wydarzeniem był brązowy medal dla Rosjan, którzy cieszyli się tak, jakby zostali mistrzami świata. Liderem naszych wschodnich sąsiadów był tradycyjnie Emil Sajfutdinow. Wygrany przez niego "joker" pozwolił zdystansować Szwedów. Postawę gospodarzy finału DPŚ trudno jakoś sensownie wytłumaczyć. To była jedna wielka porażka zespołu, który wielu typowało nawet do złota. Za rok gospodarzem decydującej, drużynowej rozgrywki będą Czesi.

WYNIKI FINAŁU DPŚ W MALILLI:

1. Dania - 39 pkt: Nicki Pedersen 9 (3,3,1,1,1), Niels Kristian Iversen (kapitan) 11 (2,2,3,3,1), Michael Jepsen Jensen 11 (2,3,1,3,2), Mikkel B. Jensen 8 (1,2,1,2,2). 2. Australia - 36 pkt: Jason Crump (kapitan) 10 (3,3,2,2,0), Darcy Ward 7 (2,2,2,1,-), Davey Watt 3 (1,1,0,1,0), Chris Holder 16 (3,2,3,1,6!,1). 3. Rosja - 30 pkt: Emil Sajfutdinow 17 (1,1,3,3,6!,3), Grigorij Łaguta 8 (2,1,d,2,d,3), Artiom Łaguta 5 (0,0,1,2,2), Roman Poważny (kapitan) 0 (0,u,-,0,-). 4. Szwecja - 24 pkt: Andreas Jonsson (kapitan) 11 (3,6!,0,0,2), Fredrik Lindgren, 9 (1,1,2,3,2,0) Peter Ljung 1 (0,0,0,-,1), Thomas H. Jonasson 3 (0,0,3,0,w).