ZAKRĘCENI W LEWO: Dlaczego Ekstraliga nie kocha swoich juniorów?

Młodzież coraz bardziej zaczyna decydować o sile polskiego żużla. Wygląda na to, że taka sytuacja nie podoba się niektórym udziałowcom Speedway Ekstraligi. Tym, którzy popierając zmiany w regulaminie rozgrywek skutecznie zahamują sportowy rozwój utalentowanych juniorów.
Żużlowy młokos z Gorzowa - Bartek Zmarzlik - zaliczył kapitalny debiut w światowym dorosłym speedway'u. W Grand Prix Polski na swoim torze ścigał się z dziką kartą, dotarł aż do finału i wspiął się na trzeci stopień podium. Ciekawe ile czasu zajmie mu walka o stały numer startowy w GP. Gorzowianin nie musi się spieszyć, najpierw życzmy mu sukcesów w mistrzostwach świata juniorów. Już za niespełna miesiąc rozpocznie rywalizację w długim cyklu o medale. W tegorocznych finałach IMŚJ wystartuje aż siedmiu biało-czerwonych. Awans tak wielu naszych zawodników, świetny start Zmarzlika w Grand Prix, odmłodzona kadra na Drużynowy Puchar Świata - wszystko to oznacza, że młodzież coraz bardziej zaczyna decydować o sile polskiego żużla. Wygląda na to, że taka sytuacja nie podoba się niektórym udziałowcom Speedway Ekstraligi. Tym, którzy popierając zmiany w regulaminie rozgrywek skutecznie zahamują sportowy rozwój utalentowanych juniorów. Bo w zgodzie z nowymi przepisami młodzieżowcy, którzy osiągną kalkulowaną średnią meczową (KSM) równą bądź wyższą od 4,0, nie będą już traktowani jak młodzieżowcy. Nie będą mogli w Ekstralidze startować z pozycji juniorów, mają zostać skazani na rywalizację z seniorami o miejsce w składzie. W jednym z ostatnich numerów "Tygodnika Żużlowego" można przeczytać, że taki przepis to promocja juniorów. Ładna mi promocja, ciekawe, co powiedzą o niej np. Adam Strzelec, Łukasz Sówka, Emil Pulczyński, Szymon Woźniak, Artur Czaja - zdolni młodzieżowcy, którzy mają realne szanse osiągnąć KSM wyższy od 4,0. Takich zawodników w Ekstralidze jest wielu, trafiają im się dobre mecze, ale z pewnością nie są jeszcze na tyle mocni, by w swoich klubach skutecznie rywalizować z seniorami. A co chce im zafundować Ekstraliga? Otóż skaże ich na żużlowy niebyt, bo szans na starty w najwyższej klasie rozgrywek z pewnością nie dostaną. Pozostanie im jazda jedynie w rozgrywkach młodzieżowych, bo kluby pewnie nie będą chciały z tych zawodników rezygnować, no może niektórzy szczęśliwcy zostaną wypożyczeni do zespołów z niższych lig. W tej chwili w Ekstralidze można wyróżnić jedynie wąziutką grupę juniorów, którzy już sobie radzą w potyczkach z seniorami. Patryk Dudek, Piotr Pawlicki, Bartosz Zmarzlik, może Tobiasz Musielak - w przyszłym roku wciąż juniorzy - pewnie mogliby startować z pozycji seniora, ale co z resztą młodych żużlowców? Średniacy pozostaną na trybunach, a do walki w wyścigach młodzieżowych Ekstraliga pośle tych, którzy w zasadzie jeszcze uczą się jazdy na motocyklach. To też jest niepojęty sposób na promocję czarnego sportu. Promocję, której będzie się przyglądać coraz mniej kibiców i sponsorów.

PROTAS POJEDZIE NA WYSPY. Kapitan Stelmetu Falubazu Zielona Góra Piotr Protasiewicz nie zamierza ścigać się w lidze brytyjskiej, ale 23 sierpnia będzie ścigał się na torze w Birmingham. Odbędzie się tam pożegnalny turniej Australijczyka Jasona Lyonsa.

W TERMINARZU. 26 czerwca: 1. runda Ligi Juniorów (Bydgoszcz, Wrocław), 27 czerwca: 2. runda Ligi Juniorów (Zielona Góra - godz. 17.30, Gdańsk), 28 czerwca: półfinały indywidualnych mistrzostw Polski (Rawicz, Piła), 30 czerwca: półfinały eliminacji do Grand Prix 2013 (Lonigo, Divisov, Vojens), 1 lipca: Ekstraliga - 11. kolejka: Betard Sparta Wrocław - Stelmet Falubaz Zielona Góra (godz. 16), Stal Gorzów - Polonia Bydgoszcz (godz. 16), Dospel Włókniarz Częstochowa - PGE Marma Rzeszów (godz. 17, TVP Sport), Lotos Wybrzeże Gdańsk - Azory Tauron Tarnów (godz. 17), Unibax Toruń - Unia Leszno (godz. 17).