Stadion Edwarda Jancarza oszalał! 17-latek Bartek Zmarzlik trzeci w debiucie w Grand Prix! [WIDEO, GALERIA ZDJĘĆ]

Turniej w Gorzowie pełen sensacji. W wielkim finale jedzie aż dwóch debiutantów. Wygrywa ten starszy - Słowak Martin Vaculik, który zastępował kontuzjowanego Jarosława Hampela, za nim na mecie Australijczyk Chris Holder i Zmarzlik. Czwarty Tomasz Gollob.


To była szósta impreza żużlowego Grand Prix w tym roku - rywalizacja o mistrzostwo świata właśnie osiągnęła półmetek. Gorzowski turniej był też 150. w historii. Wszystkie zaliczył tylko Amerykanin Greg Hancock, obrońca tytułu mistrzowskiego i aktualny lider klasyfikacji przejściowej.

22-letni Martin Vaculik znalazł się w Gorzowie, bo pech w postaci poważniejszego urazu dopadł Jarka Hampela. Dzięki temu mieliśmy w GP pierwszy raz Słowaka - o mistrza świata walczyli już przedstawiciele 19. krajów. - Jarek niech jak najszybciej wraca do zdrowia, to on tu powinien być i walczyć o medale - mówił Vaculik przed zawodami. - Nie wywieram na sobie żadnej presji, spróbuję się bawić żużlem i wypaść jak najlepiej.

Żużlowiec ze Słowacji, który w polskiej ekstralidze reprezentuje Azoty Tarnów, bawił się tak świetnie, że wjechał do wielkiego finału, a tam ograł wszystkich. - Wielka sprawa i również dla mnie ogromna niespodzianka - przyznał uśmiechnięty. - Nie będę udawał, że się nie cieszę. Radość jest wielka. I jeszcze mocniej nabrałem smaku, aby znaleźć się w cyklu Grand Prix na stałe. O to będę walczył.

Polacy, a jednocześnie zawodnicy Stali Gorzów, czyli najlepiej znający tor, razem pokazali się już w 2. wyścigu. Tam pogodził ich Vaculik, a nastolatek Zmarzlik pierwszy raz pokonał Golloba. Dalej gospodarzom nie wiodło się jakoś rewelacyjnie. Cierpiący po niedawnych, groźnych upadkach Gollob źle startował, nie miał szybkości. Zmarzlikowi brakowało nieco szczęścia. - W końcu jednak znalazłem to, czego w ostatnich tygodniach szukałem, znów chce mi się ścigać - rzucił kapitan żużlowej reprezentacji Polski. Nasi nareszcie zaatakowali.

W 12. wyścigu Zmarzlik, który założył żółto-niebieski, klubowy strój w barwach Stali, ruszał z czwartego pola. Pojechał tak, jak jest najszybciej w Gorzowie - najpierw spokojnie, trochę po szerokiej, a potem ostra przycinka w krawężnik, który wyniósł go na pierwsze miejsce. Trybuny stadionu im. Edwarda Jancarza oszalały, z miejsca zrobiły się biało-czerwone. Jeszcze w czasie trwania 16. wyścigu zaczął pieszczotliwie poklepywać swój motocykl, będący daleko z przodu Gollob. Dwaj stalowcy wjechali do półfinału, a potem znakomitymi zwycięstwami, również do finału!

Gdy żużlowcy wybierali pola startowe na decydującą rozgrywkę, zaczęło mocno padać i nasi trochę się pogubili. Vaculik natychmiast uciekł daleko do przodu, a Holdera próbował naciskać Zmarzlik. Nie udało się, Gollob został ostatni. Mimo wszystko kibice byli zadowoleni, bo przecież po ostatnich niepowodzeniach w Grand Prix znów mieliśmy dwóch biało-czerwonych w finale. Na podium stanął drugi najmłodszy uczestnik turnieju GP w historii. Wychowanek gorzowskiej Stali. Zmarzlik jeszcze raz w ten sobotni wieczór pokonał swojego nauczyciela - Golloba. - To dla ciebie tato! Mój prezent na Dzień Ojca! I dla wszystkich kibiców Polski oraz Stali - wykrzyczał młodzieniec przez wejściem na podium. Piękny moment. W parkingu, na drodze do wielkiego żużla, pomagają mu pokonywać wszelkie przeszkody m.in. właśnie tata i starszy brat.

Liderem cyklu nadal Hancock, a na drugim miejscu dwóch Australijczyków Crump i Holder, którzy zgromadzili po 78 pkt. Gollob - pozostał na piątej pozycji - do brązowego medalu traci w tej chwili 14 pkt. Następny turniej GP 28 lipca w Chorwacji (do końca rywalizacji pozostało jeszcze sześć imprez). Teraz najlepszy żużlowcy na świecie wyłonią złotą drużynę - Drużynowy Puchar Świata startuje 7 lipca w Bydgoszczy.

WYNIKI:

1. Martin Vaculik (Słowacja) - 1. miejsce w finale, 20 (3,2,2,2,3,2,6), 2. Chris Holder (Australia) - 2. miejsce w finale, 17 (2,2,1,3,3,2,4), 3. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 3. miejsce w finale, 13 (2,1,3,2,0,3,2), 4. Tomasz Gollob (Polska) - 4. miejsce w finale, 12 (1,1,1,3,3,3,0), 5. Greg Hancock (USA) 12 (1,3,3,2,3,d), 6. Fredrik Lindgren (Szwecja) 11 (2,3,3,1,2,0), 7. Emil Sajfutdinow (Rosja) 10 (0,2,2,3,2,1), 8. Andreas Jonsson (Szwecja) 9 (3,0,2,2,1,1), 9. Peter Ljung (Szwecja) 7 (3,1,0,3,0), 10. Nicki Pedersen (Dania) 7 (2,3,1,0,1), 11. Hans Andersen (Dania) 7 (0,2,3,1,1), 12. Antonio Lindback (Szwecja) 6 (1,3,0,1,1), 13. Jason Crump (Australia) 5 (3,w,0,0,2), 14. Bjarne Pedersen (Dania) 4 (1,0,2,1,0), 15. Kenneth Bjerre (Dania) 3 (0,1,0,0,2), 16. Chris Harris (Wielka Brytania) 1 (0,d,1,d,0). Rezerwowi Piotr Pawlicki (Polska) i Przemysław Pawlicki (Polska) nie startowali.

CZOŁOWA DZIESIĄTKA PO 6. TURNIEJU: 1. Hancock - 87 pkt, 2. Crump - 78 pkt, 3. Holder - 78 pkt, 4. N. Pedersen - 72 pkt, 5. Gollob - 64 pkt, 6. Lindgren - 63 pkt, 7. Sajfutdinow - 58 pkt, 8. Jonsson - 47 pkt, 9. Hampel - 46 pkt, 10. Lindback - 40 pkt.

GRAND PRIX 2012:

28 lipca - GP Chorwacji, Gorican; 11 sierpnia - GP Włoch, Terenzano; 25 sierpnia - GP Wielkiej Brytanii, Cardiff; 8 września - GP Skandynawii, Malilla; 22 września - GP Nordyckie, Vojens; 6 października - GP Polski, Toruń.