Gollob ze Zmarzlikiem jadą w sobotę w gorzowskiej rundzie Grand Prix. A w piątek Moto Racing Show

Najpierw przedsmak żużlowych emocji i piątkowe popisy m.in. Krzysztofa Hołowczyca podczas Moto Racing Show, a w sobotę walka o mistrza świata na stadionie im. Edwarda Jancarza. Turniej szczególny, bo pierwszy raz w Grand Prix zobaczymy gorzowskiego wychowanka, aktualnie jeżdżącego w barwach Stali.
17-letni Bartek Zmarzlik idzie w ślady Edwarda Jancarza, Zenona Plecha, czy Jerzego Rembasa, którzy jako stalowcy ścigali się w światowych finałach jednodniowych. Wychowanek gorzowskiego żużla atmosfery Grand Prix "liznął" już w poprzednim sezonie - podczas gorzowskiego turnieju był rezerwowym. - To jest zupełnie coś innego niż liga - opowiadał młody żużlowiec Stali. - Podczas walki o mistrza świata każdy jest skupiony na sobie, stara się wyrwać przeciwnikom jak najwięcej punktów, stając pod taśmą absolutnie nie kalkuluje. Pamiętam, że przed rokiem byłem strasznie niecierpliwy. Marzyłem, aby choć raz wyjechać na tor. Wtedy się nie udało.

Kariera jednego z najbardziej utalentowanych zawodników w Polsce dalej idzie jednak do przodu. Jako 16-latek zadebiutował w finałach mistrzostw świata juniorów, gdzie zajął ósme miejsce. Po dobrych występach w lidze przyszło powołanie na mecz Polska - Reszta Świata w Gorzowie. Wreszcie ta najważniejsza wiadomość: po powrocie z włoskiego Terenzano, gdzie niedawno zapewnił sobie drugi raz z rzędu miejsce w światowym, młodzieżowym czempionacie, dowiedział się, że znów jest w gorzowskim turnieju Grand Prix. Tym razem z szesnastką na plecach, a więc będzie się ścigał, a nie czekał w parkingu! - Co w takiej sytuacji można powiedzieć, chyba to, że tak niesamowita informacja długo do mnie nie docierała - przyznał Zmarzlik. - Dziękuję klubowi, że tak o ten mój start walczył. Spróbuję odwdzięczyć się jak najlepszą postawą. Jakichś specjalnych przygotowań nie będzie, bo nawet nie ma kiedy ich przeprowadzić. Ważne, aby cały czas jeździć cało, zdrowo i z przodu. Wtedy ja i mój team będziemy gotowi jak do każdych zawodów, czyli na 100 procent. Innego podejścia do tego co wspólnie robimy sobie nie wyobrażam.

Losowanie, trening, autografy i... jazda!

Tych, którzy z niepokojem spoglądają w niebo - w środę i czwartek w Gorzowie mocno padało - uspokajamy. Prognozy pogody na piątek i sobotę są przyzwoite, także tym razem światowego żużla na Jancarzu nie zaleje i powinniśmy obejrzeć wszystkie 23 wyścigi, z półfinałami i wielkim finałem włącznie.

W piątek o godz. 17.15 rozpocznie się losowanie listy startowej, a o godz. 18 oficjalny trening. Kibice mogą wejść na trybuny po okazaniu programu zawodów, który kosztuje 15 zł, bramą od ul. Jasnej, wyłącznie na sektory 22 i 23.

W sobotę bramy stadionu zostaną otwarte o godz. 17, a o godz. 17.15 rozpocznie się piętnastominutowa sesja dla fanów z Tomaszem Gollobem, Gregiem Hancockiem i Chrisem Holderem, podczas której będzie można zdobyć autografy czołowych żużlowców świata. Później prezentacja i ok. godz. 19.15 start do pierwszego wyścigu. Kto wygra? Hancock lub Crump - liderzy tegorocznego cyklu, którzy w pięciu poprzednich rundach uciekli już reszcie stawki na sporą odległość? Czy na swoim torze wreszcie odrodzi się kapitan Stali Tomasz Gollob i ponownie ruszy w pogoń po mistrza świata? A może czeka fanów żużla jakaś niespodzianka? Wiadomo, że kontuzjowanego Jarosława Hampela zastąpi Słowak Martin Vaculik.

Pisk opon i zapach spalonej gumy

Atrakcją poprzedzającą Grand Prix będzie piątkowa, czwarta edycja Moto Racing Show. Impreza, w której w poprzednich latach brało udział nawet po sześć tysięcy gorzowian, rozpocznie się o godz. 16 na bulwarze zachodnim, gdzie będzie można obejrzeć samochody nietypowe: odrestaurowane, rajdowe, auta po tuningu oraz motocykle. Stanie tam również symulator Formuły 1 oraz oblegany w poprzednich latach symulator jazdy motocyklem na jednym kole. O godz. 16.30 na Warcie odbędzie się pokaz skuterów wodnych - podobno tak szybkich pojazdów jeszcze w Gorzowie nie widzieliśmy. Zaraz po nich koncert zagra Aleksandra Szwed, piosenkarka i aktorka znana z serialu "Rodzina zastępcza".

Najbardziej widowiskowy punkt Moto Racing Show rozpocznie się o godz. 19.30 na moście Staromiejskim. Za kierownicą subaru impreza zasiądzie Krzysztof Hołowczyc, który w zeszłym roku tylko przyglądał się wyścigom. Nie zabraknie efektownych pokazów jazdy w kontrolowanym poślizgu, czyli driftu. Swoje umiejętności zaprezentują Jerzy Tecław i Szymon Jaśkiewicz, uczestnicy Super Drift Series. - Kierowcy spalą niejedną gumę - zapowiada Włodzimierz Rój, dyrektor OSiR.

- Mamy nadzieję, że impreza spełni oczekiwania twardych motocyklistów, kierowców i miłośników motoryzacji - dodaje. Na zakończenie wydarzenia około godz. 21 wystąpią zespoły Burn oraz My Riot.

Mieszkańcy Gorzowa powinni przygotować się na zmiany w organizacji ruchu. - W związku z organizacją Moto Racing Show, w godz. 17-22.30, wyłączony z ruchu zostanie most Staromiejski na odcinku od ronda św. Jerzego do skrzyżowania z ul. Nadbrzeżną - informuje Marcin Pejski, rzecznik prasowy MZK. - Nastąpią zmiany w kursowaniu linii autobusowych 100, 101, 103, 108, 109, 111, 116, 118, 125, 107, 110 oraz 404 - dodaje.

Stadion Jancarza i gorzowskie Grand Prix na pięciu stronach w Speedway Star

W czerwcowym wydaniu Speedway Star - największego periodyku żużlowego poza Polską - możemy poczytać jak modernizowany był stadion im. Edwarda Jancarza oraz co kibice mogę się spodziewać przy okazji gorzowskiej rundy Grand Prix. Jest to wynik reakcji biura promocji Gorzowa oraz Stali Gorzów na reklamę biura podróży Travel Plus Tours, ściśle współpracującego ze Speedway Star, zamieszczoną w grudniowym wydaniu i cały czas łatwo dostępną na stronach internetowych. Była to zwyczajna antyreklama Gorzowa, proponująca kibicom z Europy żużel na Jancarzu, ale pobyt w... Poznaniu, bo Gorzów nie ma żadnych atrakcji.

Biuro promocji otrzymało wyjaśnienia od jednego z szefów redakcji żużlowej gazety, który poinformował, że dodatek do Speedway Star był reklamą wykupioną przez organizatora wycieczek, a gazeta zamierza napisać o Gorzowie, Stali oraz o rozbudowie stadionu w numerze poprzedzającym gorzowską rundę GP i zwrócił się o pomoc w przygotowaniu materiałów. Obiecany materiał ukazał się 16 czerwca, o gorzowskim żużlu jest pięć stron. Nie znajdziemy jednak tych materiałów w wydaniu online, a wyłącznie papierowym. Ten numer Speedway Star powinien być do nabycia w Gorzowie, podczas sobotniej rundy GP.

Nic do zarzucenia nie ma za to sobie organizator wycieczek, który napisał: - Jestem ogromnym fanem waszego miasta, ale w swojej pracy muszę kierować się odpowiedzialnością za oferowane wycieczki. W zeszłym roku i w tym także dostarczę wam przeszło 150 angielskich kibiców na wasz piękny stadion - jak dla mnie najpiękniejszy stadion żużlowy w Europie. Ale jest problem, macie wprawdzie hotele, ale co z tego skoro nie ma w nich wolnych miejsc. Długo przed terminem próbowałem zarezerwować miejsca noclegowe w 3 i 4-gwiazdkowych hotelach i byłem odsyłany z kwitkiem. Stąd moje proste stwierdzenie - Gorzów ma mało do zaoferowania turyście, skoro nie ma miejsc noclegowych. Ponadto Gorzów nie ma bezpośredniego lotniska, ani też najlepszej klasy autostrad. W związku z tym wybieramy Poznań, bo oferuje nam wszystko to, czego potrzebujemy.