Sport.pl

Gorzowska runda Grand Prix kontra ćwierćfinał mistrzostw Europy - jest jeszcze 5 tysięcy biletów [WIDEO]

- To oczywiste, że niełatwo jest rywalizować z piłkarskim świętem jakim jest Euro w Polsce. Wciąż jednak liczymy, że żużlowe święto również obejrzy komplet widzów, od poniedziałku bilety kosztują najtaniej, czyli 100 zł - zaprasza na Grand Prix w Gorzowie i Moto Racing Show wiceprezes Stali Ireneusz Maciej Zmora.


Za osiem dni, w sobotę 23 czerwca o godz. 19, rozpocznie się na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie żużlowe Grand Prix numer 150. Ostatni, jednodniowy turniej, wyłaniający mistrza świata, odbył się w 1994 r. w duńskim Vojens - wygrał Szwed Tony Rickardsson. Cykl GP ma już 18 lat. Początkowo rozgrywano po sześć turniejów, potem 11, a w obecnym sezonie będzie ich nawet 12.

Najwięcej imprez mamy w roku, w którym światowej rywalizacji przytrafił się ewidentny kryzys. Od lat o mistrza świata walczą te same nazwiska, a do tego poziom stałych uczestników cyklu jest bardzo nierówny. Pierwszy raz, po zmianie przepisów w polskiej ekstralidze, która na sezon ograniczyła ilość żużlowców z GP w zespole do jednego, zawodników do światowej rywalizacji trzeba było brać z łapanki, a nie według - co powinno być oczywiste - klasy sportowej. W ten sposób w cyklu pojawili się Hans Andersen, czy Peter Ljung. Dodatkowo w gorzowskim turnieju zobaczymy tylko jednego Polaka ze stałym numerem GP - kapitana Stali, będącego ostatnio w przeciętnej formie, Tomasza Golloba. Kontuzjowanego Jarosława Hampela zastąpi Słowak Martin Vaculik. - Ze światową czołówką powalczy też nasz 17-latek Bartek Zmarzlik - powiedział Ireneusz Maciej Zmora, wiceprezes gorzowskiego klubu. - To będzie pierwszy przypadek w Grand Prix, że w turnieju pojedzie nasz wychowanek, aktualnie zakładający plastron Stali. Na pewno nie będzie to dla niego łatwy start, ale niech walczy, kibice wiedzą, jaki to ambitny chłopak. Przeżyje wspaniałą przygodę, zbierze super doświadczenie, pozna smak samych szczytów. Dowie się ile musi pracować, aby być najlepszym, a przy okazji wierzę, że sprawi kibicom frajdę.

Również 23 czerwca, o godz. 20.45 rozpocznie się jeden z ćwierćfinałów Euro, w którym zapewne zagra Hiszpania oraz ktoś z grupy, gdzie walczą Francuzi, Anglicy, Ukraina i Szwecja. - To zdecydowanie jest mocna konkurencja - przyznał Zmora. - Ostatnio w Danii kibice żużla jednak nie zawiedli i wierzę, że w Gorzowie będzie tak samo. Wejściówek jest jeszcze ok. 5 tysięcy. Tydzień to odpowiedni czas, aby na trybunach był nas komplet. Oczywiście w biało-czerwonych barwach. Ekstraliga od 2013 r. kończy z zakazami i w GP też za chwilę poziom powinien wystrzelić w górę, znów powinni tam się pojawić wyłącznie najlepsi na świecie.

Drugi raz dzień przed GP w Gorzowie, klub oraz Ośrodek Sportu i Rekreacji zapraszają na Bulwar Zachodni na Moto Racing Show. Impreza rozpocznie się o godz. 16, a wśród gwiazd znajdą się m.in. Krzysztof Hołowczyc, a także koncertujący - Aleksandra Szwed oraz zespoły Burn i My Riot.

Przy okazji gorzowskiej, żużlowej rundy GP, która gości w naszym mieście drugi raz, a umowę mamy podpisaną jeszcze na aż trzy lata, nie zabraknie dyskusji, czy za wielkie pieniądze faktycznie otrzymujemy porządny, sportowy produkt - w budżecie Gorzowa, nazywanym "budżetem przetrwania" co roku rezerwowane jest aż ok. 3,5 mln zł (np. Leszno płaciło ponad trzy razy mniej, a organizatorzy poza Polską mają zupełnie inne, o wiele niższe stawki). Z jednej strony na następny weekend trudno już zarezerwować miejsce w jakimkolwiek hotelu, z drugiej największy periodyk żużlowy poza Polską "Speedway Star" robi nam zwyczajną antyreklamę, proponując kibicom z Europy żużel na Jancarzu, ale pobyt w... Poznaniu, bo Gorzów nie ma żadnych atrakcji. W ten sposób nie potraktował żadnego innego organizatora turnieju z cyklu GP.

Przed rokiem prezydent Tadeusz Jędrzejczak mówił, a raczej życzył sobie, aby relacja telewizyjna z Gorzowa docierała do 70 krajów. Sygnał na gorzowski i każdy inny turniej można sobie wykupić na stronie internetowej GP. Zablokowanych jest tylko siedem krajów - Polska, Wielka Brytania, Dania, Szwecja, Australia, Niemcy oraz Francja. To właśnie tam pokazują turnieje GP na żywo. Łatwo to sprawdzić.

Bez dwóch zdań - przy takich inwestycjach w stadion, i miejmy nadzieję, że jak najszybciej również w porządny obiekt dla gier halowych, imprezy rangi mistrzowskiej, przynoszące zyski, nie tylko finansowe, miastu oraz klubom, są niezbędne. Na przyszłość trzeba jednak twardo stawiać na swoim i ściągać wielki sport do Gorzowa po gospodarsku, nie przepłacając, aby zaspokoić wyłącznie swoje prywatne ambicje. I dokładnie przyglądać się jak to robią inni, co o nas mówią i piszą. Bez napinki, momentami wręcz samouwielbienia, a wyłącznie fachowo i profesjonalnie. Aby taka "promocja"naszego miasta jak w "Speedway Star" nigdy się nie powtórzyła...

CZOŁOWA DZIESIĄTKA PO 5. TURNIEJU: 1. Hancock - 75 pkt, 2. Crump - 73 pkt, 3. N. Pedersen - 65 pkt, 4. Holder - 61 pkt, 5. Gollob - 52 pkt, 6. Lindgren - 52 pkt, 7. Sajfutdinow - 48 pkt, 8. Hampel - 46 pkt, 9. Jonsson - 38 pkt, 10. Lindback - 34 pkt.

GRAND PRIX 2012:

23 czerwca - GP Polski, Gorzów; 28 lipca - GP Chorwacji, Gorican; 11 sierpnia - GP Włoch, Terenzano; 25 sierpnia - GP Wielkiej Brytanii, Cardiff; 8 września - GP Skandynawii, Malilla; 22 września - GP Nordyckie, Vojens; 6 października - GP Polski, Toruń.

Więcej o:
Skomentuj:
Gorzowska runda Grand Prix kontra ćwierćfinał mistrzostw Europy - jest jeszcze 5 tysięcy biletów [WIDEO]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX