Sport.pl

Nareszcie startuje liga! Typy Jerzego Synowca na pierwszą żużlową kolejkę

Nic tak bardzo nie interesuje kibiców żużla jak pierwsza ekstraligowa kolejka. Wprawdzie zaprezentowana w inauguracyjnym meczu forma wcale nie musi się przełożyć na końcowy wynik, ale fani wiedzą swoje i potrafią już po pierwszym starcie ocenić szanse poszczególnych zespołów na cały sezon.
Pozwolę więc sobie i ja wytypować wyniki pierwszej kolejki.

Stal Gorzów - Unibax Toruń. Stal zacznie u siebie i zdecydowanie wygra. W Gorzowie mało kto, zwłaszcza na początku sezonu, będzie stawiał opór. Unibax to dzisiaj tylko czterech zawodników - będący w świetnej dyspozycji Ward, równy Sullivan, w tej chwili bez formy Holder, który niedawno został ojcem, co mocno osłabiło jego sportową dyspozycję oraz Miedziński - beznadziejnie wypadł w bydgoskim Kryterium Asów. Razem zdobędą nie więcej niż 35 punktów, a pozostali - Ząbik oraz bracia Pulczyńscy - dorzucą co najwyżej kilka "oczek". Tak więc co najmniej 50 do 40 dla gorzowian. Lepszy wynik torunian będzie dla mnie zaskoczeniem.

Unia Leszno - Włókniarz Częstochowa. To będzie prawdziwa rzeź niewiniątek. Włókniarz ma tyko jednego klasowego zawodnika - Grigorija Łagutę. Cóż on sam, przy niewielkim wsparciu Daniela Nermarka, może zdziałać. Grzegorz Zengota będzie miał pierwszą okazję, aby wykazać swoją wartość, ale raczej nie wykaże. Bracia Pawliccy plus Hampel, to już ponad 30 punktów, a przecież swoje dorzucą Baliński, Musielak i Batchelor lub Pavlić. Będzie 55 do 35 i to jeśli los będzie łaskawy dla częstochowian.

Unia Tarnów - Sparta Wrocław. Spotkanie skończy się podobnie jak mecz w Lesznie, czyli pogromem wrocławian. Trener Marek Cieślak zmontował w Tarnowie bardzo ciekawy skład, w którym są jego dawni podopieczni, czyli Janowski i Madsen. Tarnów ma teraz supersilnych juniorów - właśnie Janowskiego i Kacpra Gomólskiego, a inni - Hancock, Kołodziej oraz Vaculik - będą na domowym torze nie do pokonania. Wrocław to prawdziwa zbieranina, która na wyjazdach będzie brała tęgie baty. Tylko Lindgren lub Bjerre są w stanie przekroczyć 10 punktów (a przecież z racji tegorocznych ograniczeń, wystartuje tylko jeden z nich), reszta powalczy jedynie o pojedyncze zwycięstwa. 55 dla Tarnowa i maksimum 35 dla Wrocławia, a może i tego nie być.

Polonia Bydgoszcz - Falubaz Zielona Góra to mecz - zagadka. Wszystko zależy od Holty i Krzysztofa Jabłońskiego. Nie obawiam się o formę Jonssona, choć w Nowej Zelandii zawiódł, ani Protasiewlcza. Dudek też da sobie radę, ale boję się, że dwa nowe zielonogórskie nabytki mogą zawalić mecz. Wprawdzie Bydgoszcz poza Sajfutdinowem nie ma gwiazd, lecz na własnym torze dobrze pojadą i Artiom Łaguta i Buczkowski i Gapiński, a junior Curyło w pierwszych sparingach pokazał zadziwiającą formę. Myślę, że mecz będzie toczył się na styku, a remis powinien satysfakcjonować oba zespoły. A więc 45 do 45.

Wybrzeże Gdańsk - Marma Rzeszów. Mecz zapowiadał się bardzo ciekawie, ale los nie był łaskaw dla gdańszczan i trenera Stanisława Chomskiego. Piotr Świderski - jeden z potencjalnych liderów Wybrzeża - nie wyleczył przez zimę kontuzji. Do tego z niezaleczonymi urazami będą startowali i Jonasson i nawet Nicki Pedersen. W takiej sytuacji trudno być optymistą, bo kolejny gdański senior - Chrzanowski - to ledwie cień zawodnika sprzed lat. Nieobecnych pewnie zastąpią "nasz" Kamil Brzozowski i Rosjanin Gafurow, ale czy to, nawet przy największej ambicji wystarczy, aby nawiązać walkę z Jasonem Crumpem i spółką (Okoniewski, Walasek, Richardson)? Myślę, że to zadanie ponad siły gdańszczan i polegną u siebie w inauguracji 40 do 50, choć z całego serca życzę im, aby dali trochę nadziei swoim kibicom. Tyle tylko, że Crump nie zna litości. Gdańsk może zastosować "zz", co oznacza, że Pedersen pojedzie aż siedem razy, ale kogo będzie stać na wsparcie Duńczyka?

Jerzy Synowiec - znany gorzowski adwokat, niegdyś prezes Stali, obecnie radny

Więcej o: