Sport.pl

Gollob prosi o Motoarenę. Unibax: - Nic z tego

To w polskim żużlu wydarzenie nietypowe. Dziesiątki zawodników - w tym Tomasz Gollob - proszą w Toruniu o możliwość treningów na jedynym dobrze przygotowanym teraz torze w kraju. A Toruń im konsekwentnie odpowiada: - Nie ma mowy.
Dotychczas w polskim żużlu panowała niepisana zasada gościnności. Kluby wzajemnie sobie pomagały przy treningach przedsezonowych umawiając się na sparingi tam, gdzie tory wiosną były lepiej przygotowane. Również sami zawodnicy - nie tylko ci z polskiej czołówki - uzgadniali z szefami zespołów gościnne treningi.

Z tej zasady wyłamuje się Unibax Toruń.

Od miasta wynajmuje Motoarenę - nowoczesny, kryty stadion to teraz jego wielki atut. To jedyny taki obiekt w Polsce. Kiedy ligowa konkurencja dopiero pracuje nad doprowadzeniem swoich torów do porządku po zimie, Unibax - jako pierwszy żużlowy klub w kraju - we wtorek zainaugurował treningi.

Dlatego cała żużlowa Polska chce koniecznie trenować w Toruniu. Można dzięki temu zaoszczędzić. W Polsce można jeździć tylko na Motoarenie. Wyjazd zagraniczny - np. do włoskiego Lonigo lub do krajów dawnej Jugosławii - oznacza spore koszty. Tygodniowy wyjazd oznacza wydatek na poziomie kilku tysięcy zł.

Dlatego nawet najlepszy od lat polski żużlowiec Tomasz Gollob pytał o możliwość treningów na Motoarenie. Unibax odmówił zarówno jemu, jak i innym żużlowcom. Prezes toruńskiego klubu Wojciech Stępniewski tłumaczy w Gazecie Pomorskiej że "toruński tor ma być naszym atutem w trakcie sezonu. Nie możemy sobie pozwolić, by teraz zdradzać jego tajemnice".

Tomasz Gollob chciał trenować na Motoarenie m.in. pod kątem występu w Grand Prix, które rusza w tym roku już 31. marca. Pierwsze zawody w Nowej Zelandii.

Tak wyglądał finałowy wyścig na toruńskim stadionie w 2010 r.



Czy Unibax powinien pozwolić Gollobowi i innym żużlowcom na treningi na swoim stadionie?
Więcej o: