Sport.pl

To będzie coś, jeśli po nokaucie podniesiemy się w swojej hali

Szczęście, że w fazie play-off przegrana jednym punktem czy dwudziestoma jest tyle samo warta. Zmartwił styl, w jakim gorzowskie koszykarki oddały mecz w Polkowicach (51:69), łapiemy się jednak nadziei, jaką są pojedynki z fazy zasadniczej. Przecież drużyna KSSSE AZS PWSZ nie mogła nagle zgubić swoich atutów. Kolejne starcie w serii do dwóch wygranych w swojej hali, w sobotę o godz. 18. Musimy wygrać albo zakończymy sezon.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Tyle samo zwycięstw KSSSE AZS PWSZ i CCC w sezonie zasadniczym, dwa zacięte pojedynki między gorzowiankami i polkowiczankami, oba kończone dopiero w dogrywce... Nic z tego nie powtórzyło się w pierwszym starciu ćwierćfinału play-off. Mecz w Polkowicach wyglądał tak, jakby naprzeciwko siebie stanęły drużyny z przeciwległych końców tabeli. Przewaga gospodyń sięgała nawet 27 pkt, a my musieliśmy przyznać, że... - Ani przez chwilę nie mieliśmy szans z grającą kapitalne zawody ekipą CCC - mówił Dariusz Maciejewski, trener akademiczek. - Aby nawiązać walkę z tak dysponowanymi rywalkami, każda nasza zawodniczka musi dać zespołowi znacznie więcej.

Potem oczywiście natychmiast padły deklaracje, że "pokażemy charakter" i "w domu to my będziemy górą". Co jednak na pewno musimy zmienić, aby od sobotniego wieczoru nie być już na wakacjach?

Mentalnie przygotować się na straszną walkę. W Polkowicach to wyzwanie ewidentnie nas przerosło i przez to już pierwsze minuty spotkania były decydujące. Atak akademiczek nie istniał, pod naszym koszem rywalki też za długo robiły, co chciały. Szybko przegrywaliśmy różnicą kilkunastu punktów. Gorzej, że nie dawaliśmy kibicom żadnej nadziei na szybkie podniesienie się z kolan. W meczach fazy zasadniczej na wyjeździe kwartę otwarcia przegraliśmy na wyjeździe 16:18 (cały mecz 67:69), u siebie po 10 min wygrywaliśmy 24:17 (całe spotkanie dość szczęśliwie przepchnęliśmy 81:79). Jak widać, początku po prostu nie wolno nam przespać.

W play-off Sharnee Zoll-Norman i Alyssia Brewer same w ofensywie nie odwrócą losów serii. We wcześniejszych starciach z CCC nasze Amerykanki potrafiły zdobyć nawet prawie 50 pkt, tym razem to było tylko 30 "oczek". Na obwodzie obrona rywalek była skupiona na gorzowskiej rozgrywającej, tak jak bliżej kosza na Brewer. Gdy do znudzenia pchaliśmy piłkę w pole trzech sekund, widzieliśmy momentami przy koszykarce KSSSE AZS PWSZ nawet trzy rywalki. Z tego nie mogło wyjść nic dobrego. "Każda zawodniczka musi dać zespołowi znacznie więcej" - to hasło obowiązuje na drugi mecz serii w Gorzowie. Jeśli poważniej zagrozimy CCC z innych pozycji, wtedy Zoll i Brewer też będzie grało się łatwiej.

Zoll czymś tym razem musi zaskoczyć rywalki. Tylko jak to zrobić? To, że Amerykanka, nim w 2014 roku przeszła do naszej drużyny, wcześniej występowała w Polkowicach, jest dziś naszym problemem, bo rywalki wiedzą nawet w jaki sposób wiąże buty, potrafią wykorzystać jej słabości. Recepta jest. Wielki mecz, na wysokiej skuteczności, bez prostych strat. Pomóc w tym musi jednak cała drużyna, bo Zoll też prawie cały czas będzie utrudniać życie więcej niż jedna rywalka. Ktoś wtedy jest wolny, powinien trafić, jak najszybciej dać znać Polkowicom, że tym razem ich plan na sukces się nie sprawdza...

Na początek serii zawaliliśmy i teraz stoimy pod ścianą. W takich meczach jak ten nadchodzący mamy okazję pokazać ile naprawdę jesteśmy warci. Czy po niezłej fazie zasadniczej mamy przeżyć szybką, smutną serię play-off? W taki scenariusz trudno uwierzyć i go zaakceptować.

Spotkanie KSSSE AZS PWSZ - CCC rozpocznie się w hali przy ul. Chopina w sobotę o godz. 18.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



ĆWIERĆFINAŁY PLAY-OFF W TBLK:

CCC Polkowice - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 69:51 (stan rywalizacji do dwóch zwycięstw 1-0)

Wisła Can Pack Kraków - Ślęza Wrocław 74:45 i 69:59 (2-0, awans Wisły)

Energa Toruń - Glucose ROW Rybnik 86:69 (1-0)

Artego Bydgoszcz - MKK Siedlce 100:62 (1-0)

Więcej o: