Sport.pl

Grają akademiczki z CCC? To musi być dogrywka! Tym razem horror dla Gorzowa! [ZDJĘCIA]

- Zaczynam się przyzwyczajać, że w meczu z Polkowicami trzeba się bić co najmniej 45 minut. Do tej bardzo ważnej wygranej ponieśli nas kibice - powiedziała Sharnee Zoll-Norman. - W trudnych chwilach pokazałyśmy, że jesteśmy zespołem godnym takich zwycięstw i miejsca w czołówce koszykarskiej ekstraklasy - dodała Katarzyna Dźwigalska, druga z bohaterek meczu, w którym KSSSE AZS PWSZ pokonał CCC po dogrywce 81:79.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Przez całe rozgrywki gorzowianki i polkowiczanki są bardzo blisko siebie. Prezentują zbliżony poziom, do końca fazy zasadniczej będą się ścigać o czwarte miejsce, które da komuś przewagę własnego boiska w ćwierćfinale play-off. W październiku w Polkowicach też było bardzo ciekawie. Tam akademiczki miały wygraną na widelcu, ale wtedy szczęście dopisało gospodyniom, które doprowadziły do dogrywki, gdzie zwyciężyły 69:67. Rewanżem ktoś pokierował tak, aby i niesamowicie pulsująca widownia w hali PWSZ przy Chopina przeżyła prawie identyczne emocje. Znów mieliśmy dodatkowe pięć minut walki i znów wygrały gospodynie. Tym razem KSSSE AZS PWSZ. - Łut szczęścia był po naszej stronie - przyznał trener gorzowianek Dariusz Maciejewski.

Początek 2015 roku nie był dla Sharnee Zoll zbyt udany. Po trudach pierwszej fazy rozgrywek, gdzie prawie nie schodziła z boiska, gdzieś musiała złapać trochę oddechu z bliskimi, na chwilę zapomnieć o koszykówce, i wybitna dyspozycja z grudnia nieco uciekła. Zadania nie ułatwiają jej też rywalki, które już właściwie za każdym razem stosują taktykę: zatrzymajmy Zoll i Allysię Brewer, to wygramy z Gorzowem. Nasz mały generał w meczu z Energą Toruń (78:79) trafił jeden z 10 rzutów, w Bydgoszczy z Artego (53:62) pięć z 12. Starcie z CCC Zoll, która w ostatnich dniach również chorowała, też zaczęła od niecelnych rzutów, ale w drugiej kwarcie, gdy przegrywaliśmy 30:34, a Brewer miała kłopoty z faulami, kilkoma akcjami jakby krzyknęła do kibiców: świąteczna przerwa już się skończyła! Wygrała z polkowiczankami fragment 9:2... - To był strasznie trudny mecz, ale dałyśmy sobie radę - opowiadała Amerykanka. - Znakomici fani nie pozwolili nam zwątpić nawet wtedy, gdy wynik zaczynał się wymykać.

Tak było w dogrywce, przegrywaliśmy 74:77 po trójce świetnej w końcówce 21-latki Dominiki Owczarzak. Zoll była jeszcze lepsza. Najpierw dała dwójkę z półdystansu na wprost kosza (wtedy Brewer nie było już na boisku, bo sfaulowała pięć razy), a gdy znów mieliśmy trzy "oczka" straty do CCC - 76:79 - popisała się niesamowitą akcją w kontrze, gdzie nagle zmieniła tempo, pozwoliła się sfaulować Agnieszce Majewskiej i dorzuciła 2 pkt, a także dodatkowy rzut wolny. W decydującej akcji meczu najpierw pomyliła się Naketia Swanier. Wpakowała się w naszych wysokich graczy, wypadła jej piłka. Złapała ją Zoll i popędziła przez całe boisko na kosz polkowiczanek. Są punkty! Kibice szaleli, rzucali się sobie w ramiona, bo na tablicy pozostały zaledwie dwie dziesiąte sekundy na akcję rozpaczy w wykonaniu CCC, która skończyła się fiaskiem. - To był świetny, zacięty, widowiskowy mecz, nie wiem, czy nie najlepszy, jaki oglądaliśmy w tym sezonie w Gorzowie - komentował na gorąco trener Maciejewski. - Nie było łatwo, ale w końcu mamy w garści coś bardzo cennego. Dziewczyny wygrały nam wszystkim wielkie emocje do końca sezonu. Takim kibicom jak nasi takie przeżycia i koszykarskie wrażenia po prostu się należą.

Gdy gorzowiankom nie szło w ataku, zażarcie walczyły na tablicach, gdzie pokonały Polkowice 43:32, a na ofensywnej desce wręcz rozbiły CCC 14:5, co zauważył trener gości Arkadiusz Rusin. Fantastyczne zawody ma także za sobą kapitan KSSSE AZS PWSZ Katarzyna Dźwigalska, która na początku spotkania trafiała wszystko, ostatecznie zgromadziła aż 18 pkt. Do tego dołożyła 4 zbiórki (3 w ataku), 2 asysty, 3 przechwyty i 1 blok. Bez niej nie byłoby tego sukcesu. - A ja wolę nie patrzeć, co, kto, ile zrobił, ale docenić całą drużynę, bo to była ofiarna, pełna zaangażowania robota zespołowa. Nie zwątpiłyśmy, położyłyśmy na boisku całe serce i mamy za to fajną nagrodę. Ten mecz nie mogłyśmy, a musiałyśmy wygrać, aby Polkowice nam nie odskoczyły w tabeli. Udało się, walczymy dalej, aby jak najmocniej pomieszać szyki faworytkom rozgrywek - podsumowała jedna z głównych bohaterek tego naprawdę fascynującego i stojącego na wysokim poziomie widowiska w Tauron Basket Lidze Kobiet.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - CCC POLKOWICE PO DOGRYWCE 81:79

KWARTY: 24:17, 15:19, 20:20, 8:11. DOGRYWKA: 14:12.

KSSSE AZS PWSZ: Zoll-Norman 27, Brewer 22, Dźwigalska 18 (4x3), Piekarska 8 (1), Czarnodolska 0 oraz Ogorodnikowa 4, Szajtauer 2.

CCC: Sutherland 23, Owczarzak 15 (3x3), Swanier 15 (3), Majewska 10, Sverrisdottir 6 oraz Greene 7, Jeziorna 3 (1), Kaczmarska 0.

WYNIKI Z 15. KOLEJKI:

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - CCC Polkowice 81:79, Pszczółka AZS UMCS Lublin - Basket Gdynia 74:73, Widzew Łódź - Glucose ROW Rybnik 64:66, Ślęza Wrocław - Wisła Can Pack Kraków 51:83. Mecze Energa Toruń - MKK Siedlce i Chemat Basket Konin - Artego Bydgoszcz odbędą się w niedzielę.



1. Wisła Can-Pack Kraków15301218:848
2. Energa Toruń14261126:965
3. Artego Bydgoszcz14251107:918
4. CCC Polkowice15251093:941
5. KSSSE AZS PWSZ Gorzów15251141:1045
6. Glucose ROW Rybnik15231022:1087
7. Ślęza Wrocław15211027:1106
8. MKK Siedlce1419962:1025
9. Pszczółka AZS UMCS Lublin1419916:1019
10. Widzew Łódź1518960:1184
11. Basket Gdynia15171008:1201
12. Chemat Basket Konin1313826:1067
Osiem najlepszych zespołów w sezonie zasadniczym zagra w play-off o mistrzostwo Polski, pozostałe będą walczyć o utrzymanie w TBLK.

Więcej o: