Sport.pl

Najbliższe rywalki już bez Chinny, ale z nowymi twarzami z WNBA

Zmieniają składy, w komplecie wzmacniają się rywalki z czołówki Tauron Basket Ligi Kobiet, tylko u nas wszystko zostaje po staremu. Gorzowianki wciąż mają realną szansę, aby wystartować do play-off z czwartej pozycji, a potem mocno powalczyć o przebicie się do strefy medalowej. Brzmi to pięknie, ale kibice KSSSE AZS PWSZ do końca powinni pamiętać o akademickich realiach, o tym jak tanią mamy drużynę, której do sięgnięcia po trochę niepoprawne marzenia może zabraknąć pary. Oby nie. W niedzielę trudne starcie ze zmienionym Artego w Bydgoszczy.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Wyborczej bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

- Przekonałam się, jak trudno gra się w Gorzowie po tej drugiej stronie. Sharnee dziękowała kibicom. Tak, oni świetnie wspierają swój zespół, są najgłośniejsi w tej lidze. Mam nadzieję, że my podobnie zrewanżujemy się na boisku i na trybunach w hali w Bydgoszczy. Tęsknię za wami - mówiła po pierwszym meczu w nowych barwach w naszej hali Chineze Nwagbo. Tęskni za nami tak bardzo, że w tym sezonie na pewno jeszcze przynajmniej raz zagra przy Chopina. Właśnie została zawodniczką Ślęzy Wrocław. - Dlaczego odeszła z Artego? W pewnym momencie nie było nam po drodze. Chinny miała bardzo dobre statystyki. Byłem z jej pracy zadowolony - tłumaczył trener bydgoszczanek Tomasz Herkt. - Jednak w sporcie nie liczy się tylko to, co się dzieje w meczach. Ważna jest też chemia. Bez dobrej atmosfery nie można iść do przodu.

Zobaczymy, czy była koszykarka KSSSE AZS PWSZ lepiej zaaklimatyzuje się w zespole beniaminka. Ślęza ściągnęła jeszcze z Widzewa Łódź inną Amerykankę Adrianne Ross i już zdążyła mocno przybliżyć się do czołowej ósemki. W sobotę ograła łodzianki w ich hali 76:74. Nwagbo zdobyła 10 pkt i miała 10 zbiórek. W Gorzowie ponownie zobaczymy ją 21 lutego i na pewno dla akademiczek nie będzie to łatwa przeprawa.

I tak mocna Wisła Kraków jeszcze poszerzyła sobie możliwość rotacji Polkami, kontraktując utalentowaną 22-latkę Magdalenę Ziętarę, która ostatnio grała w słowackim zespole Good Angels Koszyce. Mocniejsza powinna być Energa Toruń - w poprzedniej kolejce przegraliśmy z tą drużyną w Gorzowie 78:79. Zespół ma wzbogacić amerykańska środkowa Latoya Williams. Po urlopie macierzyńskim na boisku powinniśmy też zobaczyć Joannę Walich, a po poważnej kontuzji Emilię Tłumak. Na kluczowy mecz dla układu tabeli, 17 stycznia, przyjedzie do nas z CCC Polkowice środkowa z USA Nikki Greene, występująca ostatnio w Izraelu. W składzie drużyny, z którą na finiszu fazy zasadniczej powinniśmy stoczyć decydujący bój o czołową czwórkę, Greene zastąpiła słabo spisującą się Taylor Hall.

Artego - z bydgoszczankami gramy na wyjeździe w niedzielę o godz. 17 - oddało Nwagbo, ale zyskało 30-letnią skrzydłową Noelle Quinn oraz 22-letnią Markeishę Gatling. Obie koszykarki mają za sobą występy w WNBA. Gatling ma być czołową siłą TBLK pod koszami - ma 196 cm wzrostu i waży aż 115 kg. Przeciwko gorzowiankom nie zagra Amisha Carter, która wyleciała do USA na pogrzeb ojca.

Dokładnie pamiętamy piękny październik i mecz z Bydgoszczą, w którym to my byliśmy terminatorem. Wygraliśmy 93:76, trafiliśmy aż 55 procent rzutów z gry, a Sharnee Zoll-Norman pokazała koszykówkę z kosmosu - dała 32 pkt, trafiła 13 z 15 rzutów, do tego dołożyła 10 asyst i 4 przechwyty...

Czy to się może powtórzyć? Ile razy jeszcze KSSSE AZS PWSZ może w tym sezonie zaskoczyć, gdy jak widać wyżej, stopień trudności na finiszu TBLK jeszcze wzrośnie? Gorzowa nie stać na zmiany, wzmocnienia, dlatego cały czas musimy pamiętać, że akademiczki same wywalczyły sobie szansę na wynik, którego przed rozgrywkami właściwie nikt się nie spodziewał. I ewentualne potknięcia, których dotychczas pięknie unikały, muszą być im wybaczone. Jak widać, czasami tanim i wąskim składem, przy wyjątkowej formie liderów, można zdziałać cuda. Byle tylko to nie stało się regułą...

Gdzie szukać rezerw w gorzowskiej ekipie? Cały czas możemy liczyć na rozwój i większą pewność młodzieży, na jeszcze lepsze statystyki Oleny Ogorodnikowej.

Ciekawe też, czy nasz sztab szkoleniowy odzyska dla zespołu Izę Piekarską, którą po ostatnim spotkaniu z Energą kibice chcieli odsyłać do domu. Po bardzo przyzwoitym początku sezonu w ostatnich sześciu spotkaniach 29-latka gra znacznie mniej, czasami tylko po 10 minut w meczu, zdobywa ledwo 3,8 pkt, przy słabej skuteczności - 28 procent. - Absolutnie nikt Izy nie skreślił, czasami jest po prostu ofiarą obniżenia składu, który bardziej pasuje na jedne czy drugie rywalki. W Bydgoszczy i Polkowicach są jednak klasyczne środkowe, przy nich nasza koszykarka będzie mogła się wykazać, tym bardziej że w pierwszej rundzie z tymi rywalami wypadła przyzwoicie - usłyszeliśmy w Gorzowie. A więc gramy, walczymy, sięgamy po marzenia, a właściwie to jeszcze wyżej. Jedno jest pewne: nasze koszykarki niespodziewanie zafundowały nam ekscytujący sezon. Niech im starczy zdrowia, aby cieszyć się kolejnymi zwycięstwami aż do kwietnia.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



PROGRAM 14. KOLEJKI:

sobota 10 stycznia: MKK Siedlce - Wisła Can Pack Kraków 59:73, Widzew Łódź - Ślęza Wrocław 74:76, Basket Gdynia - Glucose ROW Rybnik 64:75, CCC Polkowice - Pszczółka AZS UMCS Lublin 80:67.

niedziela 11 stycznia: Artego Bydgoszcz - KSSSE AZS PWSZ Gorzów (Artego Arena przy ul. Toruńskiej w Bydgoszczy, godz. 17), Energa Toruń - Chemat Basket Konin.



1. Wisła Can Pack Kraków14281135:797
2. CCC Polkowice14241014:860
3. Energa Toruń13241038:900
4. Artego Bydgoszcz13231045:865
5. KSSSE AZS PWSZ Gorzów13221007:904
6. Glucose ROW Rybnik1421956:1023
7. Ślęza Wrocław1420976:1023
8. MKK Siedlce1419962:1025
9. Pszczółka AZS UMCS Lublin1317842:946
10. Widzew Łódź1417896:1118
11. Basket Gdynia1416935:1127
12. Chemat Basket Konin1212761:979
Osiem najlepszych zespołów w sezonie zasadniczym zagra w play-off o mistrzostwo Polski, pozostałe będą walczyć o utrzymanie w TBLK.

Akademiczki z wielkim generałem wprawiły w osłupienie faworytki ligi!


Więcej o: