Pszczółki atakowały, ale nasza zagraniczna armia nic sobie z tego nie robiła. Lublin zdobyty!

Punkty zdobywane w zwycięskim meczu tylko przez trzy koszykarki? - Może kiedyś coś takiego się zdarzyło, że tylko liderki trafiały, ale tak na poczekaniu trudno znaleźć taki pojedynek w pamięci, na pewno to było coś wyjątkowego. Całym zespołem wytrzymaliśmy presję i w końcówce wyrwaliśmy arcyważny sukces. Piękne uczucie, możemy ruszać w daleką podróż do domu w świetnych humorach - usłyszeliśmy od gorzowskiej ekipy tuż po wygranej KSSSE AZS PWSZ z Pszczółką AZS UMCS Lublin 68:58.

Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!



Allysia Brewer (33 pkt, 11 zbiórek) miała wykorzystywać słabości lubelskiego beniaminka w polu trzech sekund i licząc same punkty zdobyte spod kosza, KSSSE AZS PWSZ rozbił AZS UMCS 42:16. Jak widać, przewaga jest tak duża, że to na pewno w tych sektorach boiska zbudowaliśmy tą najważniejszą, 10-punktową różnicę w końcowym wyniku spotkania w Lublinie. - Czasami to była walka wręcz, która tym razem była dozwolona i Amerykanka dawała sobie radę, przepychała się i dawała punkty z bliskiej odległości - opowiadali nasi trenerzy. - Były też jednak punkty z kontry, gdy budowaliśmy sporą przewagę w drugiej kwarcie, we fragmencie 17:2 dla nas i dwie najważniejsze trójki w końcówce. Najpierw na 48:48 i za chwilę na prowadzenie 57:54, którego już rywalkom nie oddaliśmy. Akcję pick'n'roll grały Sharnee Zoll z Oleną Ogorodnikową, ale po odrzucie bezcennymi trafieniami z dystansu kończyła ją niepilnowana Brewer, wypatrzona przez koleżankę.

Zoll uzbierała w Lublinie 11 asyst. Po trzech kwartach miała na koncie 11 pkt. - Wiemy, że pięknie podajesz, ale nikt inny z tych dobrych pozycji nie trafia. Dlatego dalej zagraj też pod siebie, bo inaczej tu nie wygramy - usłyszał nasz generał przed decydującymi momentami spotkania. W czwartej kwarcie Sharnee dorzuciła 15 "oczek". Dziewięć z ostatnich jedenastu dla KSSSE AZS PWSZ. Powtórzymy to jeszcze raz: nasza rozgrywająca jest wielka... Co ciekawe, Zoll nie oddała żadnego rzutu za 3 pkt. - Obrona była na niej skupiona, często rywalki ją podwajały. Mądrość Sharnee pokazuje też w swoich wyborach. Nie chce robić niczego na siłę - wyjaśnił Robert Pieczyrek, drugi trener naszej akademickiej drużyny.

Ukrainka Olena Ogorodnikowa dała impuls z ławki rezerwowych i w pierwszej kwarcie zdobyła 5 pkt, do tego dołożyła 4 zbiórki (9 pkt i 9 zbiórek w całym meczu). Dzięki temu początkową, sporą przewagę gospodyń szybko zniwelowaliśmy tylko do dwóch punktów. Wielka w tym spotkaniu zagraniczna trójka z gorzowskiej drużyny podzieliła się całym dorobkiem KSSSE AZS PWSZ. Ten wyczyn zapamiętamy na długo, ale przede wszystkim dopisujemy do naszego dorobku arcyważną siódmą wygraną. Przed nami dalszy ciąg niezwykle ciekawego ligowego grudnia i pasjonujący styczeń. Akademiczki z Gorzowa w najlepszej czwórce Tauron Basket Ligi Kobiet? Czemu nie. I najważniejsze - zespół pięknie pokazuje na boisku, że to naprawdę jest do zrobienia!

Polki w Lublinie na 18 prób nie trafiły nic. Specyficzne, znacznie twardsze niż w naszej hali kosze, które nie wybaczają nawet minimalnej pomyłki przy rzucie, tym razem je pokonały. Kto wie, czy w niedalekiej przyszłości podobne nie zawisną w Gorzowie, aby wzmocnić atut własnej hali. - Trzy zawodniczki zdobywały punkty, ale w trójkę tego bardzo trudnego meczu na pewno byśmy nie wygrali, tak że pochwały należą się całej, walczącej drużynie - stwierdził trener Dariusz Maciejewski. 600 kilometrów do domu tym razem na pewno nie będzie się dłużyć. A za tydzień następne wyzwanie, kolejny beniaminek. Na naszym boisku przedstawi się MKK Siedlce.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



PSZCZÓŁKA AZS UMCS LUBLIN - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 58:68

KWARTY: 14:12, 13:19, 18:12, 13:25.

PSZCZÓŁKA: Robinson 28 (2x3), Kotnis 8, Bejtić 4, Żandarska 3, Luburgh 2 oraz Morawiec 7 (2), Poppens 6, Trzeciak 0.

KSSSE AZS PWSZ: Brewer 33 (3x3), Zoll-Norman 26, Piekarska 0, Czarnodolska 0, Dźwigalska 0 oraz Ogorodnikowa 9 (1), Szajtauer 0, Sobek 0.

WYNIKI Z 10. KOLEJKI:

Pszczółka AZS UMCS Lublin - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 58:68, MKK Siedlce - Basket Gdynia 79:73, Wisła Can Pack Kraków - Artego Bydgoszcz 88:62, Ślęza Wrocław - Energa Toruń 57:75. Mecze Widzew Łódź - CCC Polkowice i Basket Konin - Glucose ROW Rybnik odbędą się w niedzielę.



1. Wisła Can Pack Kraków1020821:565
2. Energa Toruń1018811:690
3. Artego Bydgoszcz1017819:691
4. KSSSE AZS PWSZ Gorzów1017757:694
5. CCC Polkowice916615:531
6. Ślęza Wrocław1014712:713
7. Glucose ROW Rybnik914613:642
8. Pszczółka AZS UMCS Lublin1014646:724
9. MKK Siedlce1013687:731
10. Widzew Łódź911555:696
11. Basket Gdynia1011630:805
12. Basket Konin99558:742
Osiem najlepszych zespołów w sezonie zasadniczym zagra w play-off o mistrzostwo Polski, pozostałe będą walczyć o utrzymanie w TBLK.