Sport.pl

Młodą Gdynię gromimy. "Przez dwie kwarty koncertowaliśmy" [ZDJĘCIA]

- Myślałem, że będzie znacznie trudniej i rywalki walczyły, starały się agresywnie bronić, ale to my byliśmy naprawdę dobrze nastawieni i skoncentrowani. W drugiej i trzeciej kwarcie zagraliśmy po prostu koncertowo - mówił trener Dariusz Maciejewski po wygranej koszykarek KSSSE AZS PWSZ Gorzów z Basketem Gdynia 95:60.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Wszystko przychodzi łatwiej i nawet większość meczu do jednego kosza jest przyjemna dla oka, gdy twojemu generałowi się chce i jest w formie. - Gorzów ma Sharnee Zoll, która nas po prostu rozmontowała. Tu nie trzeba nic mówić, wystarczy spojrzeć w statystyki - przyznał ukraiński trener Wadim Czeczuro, prowadzący bardzo młody zespół z Gdyni, który w ekstraklasie pozostaje bez zwycięstwa. - My mieliśmy bez względu na wynik robić swoje, agresywnie bronić i walczyć. Po dobrym początku to się posypało właśnie dzięki Amerykance. I strefa w defensywie też nie zafunkcjonowała jak trzeba. Na dziś musimy realnie spojrzeć na naszą siłę. Ten wysoki rezultat to jednak także pokaz wartości przeciwniczek.

Zaglądamy więc w statystyki Zoll: 20 pkt, 7/9 - skuteczność rzutów z gry, oba celne rzuty za trzy, 2 zbiórki, 4 przechwyty i aż 14 asyst. - Gdyby Sharnee zagrała dziś 40 minut, to pewnie miałaby asyst nawet 20, bo szukała ich, grała z zespołem i choć młoda Gdynia naprawdę starała się naciskać, to mieliśmy dobre pozycje i byliśmy skuteczni, a to świadczy, że błysnęliśmy koncentracją i to cieszy - mówił Dariusz Maciejewski, trener KSSSE AZS PWSZ.

W kilku akcjach Zoll pokazała, że gdyby chciała, to w takim meczu jej dorobek punktowy mógłby być co najmniej dwa razy większy. Rozgrywająca najwyższej klasy ma jednak w genach radość z dzielenia się piłką, dlatego mieliśmy asysty przez całe boisko, podania bez patrzenia, dogrania na obwód i pod kosz, które wstyd zmarnować. I z tego 29 pkt w 22 minuty zdobyte przez Alyssię Brewer, dwucyfrowy dorobek punktowy Katarzyny Dźwigalskiej, trójki Klaudii Czarnodolskiej czy 100-procentową skuteczność Katarzyny Jaworskiej i Magdaleny Szajtauer.

Wiedzieliśmy, że Amerykanka jest nietuzinkowym graczem, ale ona w tym sezonie pokazuje coś znacznie więcej. Jej znakomita forma rewelacyjnie rzutuje na resztę drużyny, bo przecież jedynka to głowa, która odpowiednio steruje całą resztą. A gdy do tego twój generał nie tylko potrafi podać, ale jeszcze raz, drugi czy trzeci wykreuje sobie pozycję i trafi, to strasznie trudno go zatrzymać... Za tydzień mamy w Gorzowie jeszcze raz ligowe pieszczoty i może wtedy rzucimy Widzewowi Łódź 100 pkt. Już jednak jesteśmy bardzo ciekawi zbliżającej się konfrontacji z Wisłą Kraków. Jak to będzie wyglądało z Zoll po naszej stronie w aktualnej, niecodziennej dyspozycji?

Z meczu z Gdynią do natychmiastowego zapomnienia jest tylko ostatnie osiem minut, gdy na boisku w piątce KSSSE AZS PWSZ mieliśmy samą młodzież plus Dźwigalską i nasza jakość gry drastycznie spadła. Może lepiej w takich spotkaniach, gdzie zwycięzca jest dawno znany, od początku do końca łączyć młodość z rutyną? Kibic po dwóch koncertowych kwartach na koniec dostaje coś, czego tak naprawdę nie powinien w ekstraklasie oglądać.

W KSSSE AZS PWSZ pierwsze 14 minut w karierze na boiskach elity zaliczyła Daria Stelmach, która 12 listopada skończy 19 lat. Były to minuty poprawne. Po stronie Basketu jako ciekawostkę odnotujmy występ Kelsey Simon Levingston. Amerykanka jest córką Cliffa Levingstona, który w 1991 i 1992 roku w barwach Chicago Bulls, u boku Michaela Jordana, wygrywał mistrzostwo NBA. 22-latka zdobyła w Gorzowie 9 pkt, ale trzeba uczciwie przyznać, że zbyt wiele koszykarskiego talentu po tacie nie odziedziczyła.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - BASKET GDYNIA 95:60

KWARTY: 23:18, 28:11, 32:11, 12:20.

KSSSE AZS PWSZ: Brewer 29 (1x3), Zoll-Norman 20 (2), Dźwigalska 10 (2), Czarnodolska 9 (3), Piekarska 5 (1) oraz Szajtauer 9, Ogorodnikowa 6 (1), K. Jaworska 6, Stelmach 1, B. Jaworska 0, Trębicka 0.

BASKET: Dorogobuzowa 10, Miłoszewska 9 (1x3), Stankiewicz 9, Jakubiuk 7 (1) Naczk 0 oraz Adamowicz 10 (2), Simon 9, Różyńska 5, Ostrowska 1.

WYNIKI Z 5. KOLEJKI:

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Basket Gdynia 95:60, Ślęza Wrocław - MKK Siedlce 72:65, Glucose ROW Rybnik - Wisła Can Pack Kraków 61:84, Pszczółka AZS UMCS Lublin - Widzew Łódź 70:53, Basket Konin - CCC Polkowice 62:65, Energa Toruń - Artego Bydgoszcz 92:71.



1. Wisła Can Pack Kraków510404:258
2. Energa Toruń510412:335
3. Artego Bydgoszcz58416:350
4. CCC Polkowice48273:230
5. KSSSE AZS PWSZ Gorzów58387:358
6. MKK Siedlce57348:339
7. Ślęza Wrocław57342:364
8. Glucose ROW Rybnik57307:347
9. Pszczółka AZS UMCS Lublin46257:287
10. Widzew Łódź56284:376
11. Basket Konin55330:410
12. Basket Gdynia55299:405
Osiem najlepszych zespołów w sezonie zasadniczym zagra w play-off o mistrzostwo Polski, pozostałe będą walczyć o utrzymanie w TBLK.

Więcej o: