Dobry mecz naszych koszykarek na otwarcie hali w Bydgoszczy [ZDJĘCIA]

W trzeciej kwarcie nasze akademiczki, który kolejne gry towarzyskie rozegrały bez sióstr Jaworskich, wygrywały nawet 41:28. Ostatecznie przegrały na otwarcie Artego Areny w Bydgoszczy 47:50. - Ostro pracujemy nad defensywą i w tym elemencie wypadliśmy naprawdę bardzo dobrze - powiedział trener gorzowianek Dariusz Maciejewski. - Oprawa otwarcia hali była piękna, ale nasza gra wciąż pozostawia dużo do życzenia. Za mało agresji w obronie i płynności w ataku - dodał trener gospodyń Tomasz Herkt.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Bydgoszcz, która mocno postawiła na promocję przez sport, właśnie stworzyła świetne miejsce dla koszykówki. W Artego Arenie (sponsor wykupił nazwę na pięć lat) mecze koszykarek, które celują w Euroligę i pierwszoligowego, męskiego zespołu Astorii, będzie mogło oglądać prawie 1,5 tysiąca kibiców. To jednak nie wszystko. Mniejsza, nowoczesna hala jest połączona podziemnym łącznikiem z kilka razy większą "Łuczniczką". Tam można przenieść najważniejsze wydarzenia. W Gorzowie niestety takich nowości możemy wyłącznie pozazdrościć i nie widać żadnych perspektyw, aby baza dla drużyn halowych choć zbliżyła się do wymagań obecnych czasów... Bydgoskie kluby będą płacić za korzystanie z hali, ale odbędzie się to bez uszczerbku dla ich budżetów. - Chcemy odzyskać VAT, więc halę udostępniamy odpłatnie. Ale tyle, ile klub wyda na halę, o tyle większą dostanie dotację - tłumaczył prezydent Rafał Bruski.

- Nowa hala to nowe życie. Zawsze wzbudza pozytywne emocje. To zwieńczenie pozytywnego okresu i początek nowej przygody bydgoskiej koszykówki. Gratuluję tak świetnego obiektu - mówił prezes PZKosz Grzegorz Bachański.

Gorzowianki i bydgoszczanki już w czwartek odbyły wspólny trening. Tam punktów dokładnie nie liczono, ale wiemy, że gospodynie wygrały różnicą około 10 pkt, a akademiczki cały czas dotrzymywały im kroku.

Oficjalnie pierwsze punkty w nowej hali rzuciła koszykarka KSSSE AZS PWSZ - Alyssia Brewer, która świetnie spisywała się także dzień wcześniej. Bydgoszczanki słabo weszły w mecz, piłka po ich rzutach cały czas wypadała z kosza. Artego przegrywało 9:20, a do przerwy 23:28.

W trzeciej kwarcie drużyna KSSSE AZS PWSZ wygrywała nawet 41:28. Zespół Tomasza Herkta zaczął wtedy seryjnie zdobywać punkty - rzucił 20 "oczek" z rzędu. Po trafieniu Elżbiety Mowlik gospodynie wyszły na prowadzenie 43:41. - Oprawa otwarcia hali była piękna, ale nasza gra wciąż pozostawia dużo do życzenia. Za mało agresji w obronie i płynności w ataku. Samym zwycięstwem nie jestem zachwycony - mówił trener Artego Tomasz Herkt. - Od 19 dni jesteśmy w pełnym składzie. Zagraliśmy osiem meczów, mieliśmy dwie odnowy biologiczne i siedem dni treningowych. Ćwiczyliśmy więc niewiele - dodał. Z ławki rezerwowych 6 pkt zdobyła dla gospodyń koszykarka o nazwisku Bekasiewicz. Fani basketu świetnie ją znają. To rozgrywająca Anna Pietrzak, która niedawno zmieniła stan cywilny.

Gorzowianki zagrały bez Beaty i Kasi Jaworskich, które miały zaliczenia na uczelni. - Ostro pracujemy nad defensywą i w tym elemencie wypadliśmy naprawdę bardzo dobrze - powiedział Dariusz Maciejewski, trener KSSSE AZS PWSZ. - W ataku zabrakło nam jeszcze jednej zawodniczki, abyśmy to my zapisali się w historii tego bardzo ładnego obiektu jako pierwsi zwycięzcy.

W piątek 26 września o godz. 17 rozpocznie się prezentacja zespołu KSSSE AZS PWSZ na sezon 2014/15, a później gorzowianki sprawdzą aktualną wartość kolejnej, polskiej drużyny - CCC Polkowice. Dzień później zagramy rewanż w polkowickiej hali.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



ARTEGO BYDGOSZCZ - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 50:47

KWARTY: 7:15, 16:13, 15:13, 12:6.

ARTEGO: Carter 11, McBride 7 (1x3), Nwagbo 4, Mowlik 3 (1), Tellier 0 oraz Koc 9 (1), Gala 7, Bekasiewicz 6 (2x3), Krężel 3, Szybała 0.

KSSSE AZS PWSZ: Brewer 20 (2x3), Czarnodolska 8 (2), Zoll-Norman 6, Piekarska 2, Dźwigalska 0 oraz Szajtauer 6, Trębicka 5 (1x3), Witkowska 0, Sobek 0.