Sport.pl

Dwie wygrane naszych koszykarek w Czechach i wcześniejszy powrót do domu

Gorzowianki wysoko pokonały czeski zespół SBS Ostrava i słoweński Grosuplje. - Zdecydowaliśmy, że nie ma sensu czekać ponad 24 godziny na ostatni mecz z jeszcze gorszymi Słowaczkami. Wróciliśmy szybciej do domu z nauką, że w przyszłości trzeba mocniej przyłożyć się do selekcji sparingpartnerów - powiedział Dariusz Maciejewski, trener KSSSE AZS PWSZ.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Pierwszą i jak się później okazało jedyną noc, nasza ekipa przespała - delikatnie mówiąc - w nienajlepszych warunkach. - To też pchnęło nas do decyzji o wcześniej powrocie do Gorzowa, ale przede wszystkim poziom sportowy - opowiadał trener Dariusz Maciejewski. - Tydzień temu z Niemiec wracałem bardzo zadowolony, a teraz jedynie czuję niedosyt. Chciałoby się walczyć z coraz silniejszymi rywalkami, a tego nie było. Dlatego zdecydowaliśmy, że nie ma sensu kwitnąć w Ostravie, aby ograć jeszcze jednego przeciwnika różnicą 40 punktów. Były tam co prawda koszykarki CCC Polkowice, ale wcześniej ustaliliśmy, że w Czechach z nimi nie zagramy, bo za chwilę mamy zaplanowane ze sobą dwa sparingowe starcia w kraju. Niedzielę wykorzystamy na wypoczynek w domu i z początkiem tygodnia wracamy do treningów. Zaraz jedziemy na dwie gry z Artego w Bydgoszczy. Tam na pewno poprzeczka z wymaganiami zawiśnie na właściwym poziomie.

W porównaniu z pojedynkami w Halle, w Gorzowie zostały Katarzyna Jaworska i Claudia Trębicka, a szansę pokazania się w seniorskim zespole dostały Magdalena Szajtauer i Beata Jaworska. Obie Maciejewski chwalił, tak samo jak Klaudię Czarnodolską, która spotkania w Ostravie zaczynała w pierwszej piątce i... - Grała bardzo równo, na fajnym poziomie - stwierdził szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ. - Młodzież bez kompleksów walczy o swoje, chce pomagać w ekstraklasie, trudno żeby taka postawa mnie nie cieszyła. Jestem pewien, że z tej mieszanki wyjdzie bardzo ciekawa, gorzowska drużyna. Za około dziesięć dni wzmocni nas jeszcze klasowa Australijka Jennifer Screen, która właśnie dopełnia ostatnie formalności, związane z przyjazdem do Polski.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



PIĄTEK: KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - SBS OSTRAVA (CZECHY) 86:64

KWARTY: 18:13, 27:16, 15:16, 26:19.

KSSSE AZS PWSZ: Zoll-Norman 20, Czarnodolska 17, Piekarska 11, Dźwigalska 8, Brewer 5 oraz Szajtauer 10, Sobek 8, B. Jaworska 7.

SOBOTA: KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - GROSUPLJE (SŁOWENIA) 82:44

KWARTY: 23:16, 25:8, 17:13, 17:7.

KSSSE AZS PWSZ: Brewer 20, Szajtauer 14, Czarnodolska 10, Zoll-Norman 9, Dźwigalska 6 oraz Piekarska 9, B. Jaworska 8, Sobek 6.

Więcej o: