Sport.pl

Strefa ósmy sezon w nazwie gorzowskiego klubu koszykarskiego

- To byłoby nieetyczne, gdybyśmy zostawili nasz klub - trudno się dziwić, że prezes KSSSE Artur Malec mówi właśnie w ten sposób, wszak jest również członkiem zarządu koszykarskiego AZS PWSZ. Strefa nadal będzie sponsorem tytularnym, da gorzowiankom pieniądze na podobnym poziomie jak w poprzednim sezonie.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Jakie to są pieniądze? - To tajemnica handlowa, możemy powiedzieć, że to jest kwota podobna do tej z ubiegłego roku - usłyszeliśmy. A więc nadal około 300 tysięcy złotych.

Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna pierwszy raz na koszulkach gorzowskiej drużyny koszykarek pojawiła się w sezonie 2006/07, a od następnych rozgrywek stała się sponsorem tytularnym i tak zostało do dziś. Za chwilę AZS PWSZ i KSSSE zaczną ósmą, wspólną rywalizację w ekstraklasie. Były czasy medalowe, dwa srebrne i dwa brązowe krążki. Teraz nasza drużyna nie jest typowana do miejsc na podium. - Mamy nadzieję, że wyniki nie będą gorsze niż w poprzednich rozgrywkach [gorzowianki zajęły piąte miejsce] - stwierdził prezes KSSSE Artur Malec. - Liczę, że to, co robimy, pobudzi innych sponsorów, a także miasto do wsparcia, aby nasz zespół funkcjonował godnie i wkrótce znów walczył o najwyższe cele.

Działacze dopinają transfer doświadczonej skrzydłowej spoza Europy, która "zaspokoi oczekiwania i kibiców i sztabu szkoleniowego". Nie dokonano jeszcze wyboru ostatniego, zagranicznego gracza podkoszowego. W Gorzowie cierpliwie czekają na okazję, bo pieniędzy nie ma już w budżecie na płace zbyt wiele, a wzmocnienie musi być konkretne. - Nie zmieniliśmy przedsezonowych założeń i dalej stawiamy na zawodniczki szkolone u nas - powiedział Dariusz Maciejewski, trener AZS PWSZ. - Część budżetu przeznaczyliśmy dla nich, także na występy rezerw w pierwszej lidze. W obecnych realiach finansowych postawiliśmy na porządny system szkolenia. Dziewięć, dziesięć lat pracy, od najmłodszego wieku do poziomu ekstraklasy, a najlepiej reprezentacji Polski. Myślę, że cierpliwość zostanie nagrodzona i niedługo koszykarski Gorzów będzie bardzo mocny siłą swoich wychowanek. Oczywiście równolegle musi rosnąć nasza organizacja, abyśmy mogli w wieku seniorskim, tak jak za czasów euroligowych, ponownie utrzymać coraz więcej klasowych graczy.

Na dziś odpowiedzialność za wynik spadnie również mocniej na barki sióstr Jaworskich i Magdaleny Szajtauer, które właśnie wróciły z mistrzostw Europy pierwszej dywizji U-20, gdzie Polska zajęła szóste miejsce. - To był udany turniej tej drużyny, dobra pozycja, zawsze mająca swój prestiż wygrana z Rosjankami - mówił Maciejewski, który obserwował zmagania we Włoszech. - Nasze dziewczyny nie były kluczowymi zawodniczkami. Dobrze, że zobaczyłem je z wysokości trybun, wiem, nad czym musimy pracować. Trzeba je dowartościować, dlatego będziemy kontynuować pracę z psychologiem. A koszykarsko jeszcze większy nacisk na pracę indywidualną, na postępy w grze jeden na jeden. Na pewno zaprocentują też minuty, które nasze młode koszykarki dostaną w ekstraklasie.

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW NA SEZON 2014/15:

rozgrywające: Sharnee Zoll-Norman, Katarzyna Dźwigalska, Adriana Kopciuch;

skrzydłowe: Claudia Trębicka, Klaudia Czarnodolska, Natalia Sobek;

podkoszowe: Izabela Piekarska, Katarzyna Jaworska, Beata Jaworska, Magdalena Szajtauer.

Więcej o: