Sport.pl

Pomożemy! Obietnica padła na pożegnanie koszykarskiego sezonu w Gorzowie [ZDJĘCIA]

Po tym jak wszyscy darczyńcy odebrali symboliczne podziękowania za wsparcie drużyny KSSSE AZS PWSZ Gorzów, do głosu jeszcze raz doszedł prezes klubu. - Jestem niezwykle szczęśliwy, że jest nas tak wielu. Mam do was jednak prośbę. Na następne spotkanie przyprowadźcie po choćby jednym koledze. To jak? Pomożecie? - zaapelował Zbigniew Sosulski. W odpowiedzi usłyszał gromkie "Pomożemy!".
Przed tygodniem uczestniczyliśmy w pożegnaniu koszykarek KSSSE AZS PWSZ z kibicami, teraz przyszedł czas na oficjalne zakończenie sezonu 2013/14, który gorzowianki skończyły w ekstraklasie na piątej pozycji. Ze sponsorami spotkały się w Leśniczówce Przyłęsko.

Choć nasze akademiczki zakończyły sezon nieco wcześniej, niż się spodziewaliśmy, zainteresowanie sponsorów spotkaniem było bardzo duże. Na spotkanie przybyło ich ponad 100. - Cieszę się, że jest taka okazja, żeby się spotkać i wspólnie bawić. Działamy podczas całego sezonu, więc pragniemy wam podziękować - stwierdził Zbigniew Sosulski, dla którego była to pierwsza impreza w roli prezesa. Początkowo ciężko mu było się odnaleźć, jednak z minuty na minutę coraz bardziej się rozkręcał w nowym wcieleniu. Sosulski odebrał gratulacje, m.in. od wicemarszałka Macieja Szykuły, szefa gorzowskiego sportu Tomasza Kucharskiego oraz doradcy wojewody Stefana Mocka.

Podczas prezentacji filmu, pokazującego najważniejsze wydarzenia minionych miesięcy, na twarzach zgromadzonych gości niejednokrotnie pojawiał się uśmiech. - Był to czas, w którym odnosiliśmy sukcesy, ale i porażki. Na pewno miło wspominać będziemy srebrny medal naszych juniorek starszych, czy ciągły rozwój programu "Nauka, Sport, Przyszłość", czy te wszystkie mecze zakończone zwycięstwami w Tauron Basket Lidze Kobiet. W głowie mamy jednak niedosyt. Wciąż pamiętamy kontuzje z początku sezonu i porażki, które w końcowym rozrachunku nie pozwoliły nam awansować do strefy medalowej - mówił Dariusz Maciejewski, trener KSSSE AZS PWSZ.

Wszyscy obecni, z rąk członków zarządu klubu, odebrali symboliczne podziękowania za wsparcie jakim obdarzyli klub. - Mam do was prośbę. Na następne spotkanie przyprowadźcie po choćby jednym koledze. To jak? Pomożecie? - tymi słowami część oficjalną zakończył prezes Sosulski. W odpowiedzi usłyszał gromkie "Pomożemy!". Oby za tymi obietnicami poszły również czyny, a drużyna KSSSE AZS PWSZ znów była w stanie regularnie, skutecznie rywalizować z najlepszymi w Polsce o miejsca na podium.

W spotkaniu ze sponsorami nie wzięła udziału Taber Spani. Amerykanka tydzień temu wyleciała do domu, wcześniej jednak odwiedziła na treningach najmłodsze zawodniczki z Santoka i Kłodawy. Pozostałe zawodniczki, które wciąż są w Gorzowie, także nie próżnowały. Sharnee Zoll poprowadziła aż trzy treningi, goszcząc w Kostrzynie nad Odrą, Skwierzynie i Deszcznie.

Gorzowskie zespoły wzięły na siebie Izabela Piekarska i Chinny Nwagbo. Najpierw obie gościły w SP 20 przy ul. Szarych Szeregów, gdzie spotkały się z dziewczynkami z grupy prowadzonej przez Marikę Horyń oraz uczniami, którzy nie trenują koszykówki. Później Iza poprowadziła trening w SP 13, a Chinny zameldowała się w hali ZWKF przy ul. Myśliborskiej, gdzie wzięła udział w pokazowych zajęciach koszykówki dla studentek piątego roku. - Takie treningi dają bardzo dużo. Widząc radość dziewczynek wiemy, że warto pracować. Będziemy kontynuowali takie spotkania i objedziemy wszystkie grupy, które trenują w ramach programu - powiedział na łamach oficjalnej strony internetowej klubu trener Maciejewski.

Więcej o: