Sport.pl

Nasze bliźniaczki potrafią grać w basket. "Wiedziałyśmy, że musimy zastąpić Izę"

Po zwycięstwie 62:45 nad Toruniem gorzowianki zebrały masę komplementów. Trener Dariusz Maciejewski osobiście bił im brawo. - Spokojnie mogłybyście dziś grać przeciwko wielkiemu Jekaterynburgowi, a nie z tak słabą drużyną jak my - wtórował mu także szkoleniowiec Energi Elmedin Omanić. Ach, gdybyśmy takie słowa usłyszeli także w sobotę w Bydgoszczy. To będzie znaczyło, że jesteśmy w koszykarskim raju...
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Fani KSSE AZS PWSZ, którzy w niedzielę w Szczecinie zachęcali nasze koszykarki do trzech sportowych eksplozji, na wagę gry w play-off (dwie już odpaliliśmy, przed nami ta najważniejsza), tym razem przygotowali inne hasło: "Niech każdy w sobotę o szalik się zatroszczy i widzimy się w Bydgoszczy". My oczami wyobraźni widzieliśmy także inny transparent, które praktycznie przez całe spotkanie, ostatecznie pewnie wygrane przez gorzowianki 62:45, dumnie prezentowały 20-latki Beata i Kasia Jaworskie: "Po to nas szkolicie, aby w końcu i w ekstraklasie nam zaufać!"

- To był dla nas niezwykle istotny mecz - powiedziała po meczu Kasia. - Wiedziałyśmy, że brakuje Izy Piekarskiej i starałyśmy się ją jak najlepiej zastąpić. Nie było to łatwe, bo przeciwniczki były silniejsze, ale biłyśmy się do końca. Teraz wszystkie możemy się cieszyć, że dalej mamy prawo marzyć o czołowej czwórce i grze o medale.

Trener gości Emedin Omanić, przed spotkaniem spodziewał się ciężkiej przeprawy i nie pomylił się: - Atmosfera w Gorzowie była jak zawsze. Myślę, że dziś spokojnie mogłybyście grać przeciwko zespołowi z Jekaterynburga, a nie z tak słabą drużyną jak nasza. Byliśmy dobrze przygotowani i żadne niespodzianki nas nie spotkały. Nie było Piekarskiej, słabiej zagrała Chineze Nwagbo, ale bardzo dobrze zastąpiły ją młode, gorzowskie zawodniczki. Co tu dodać, wygrali lepsi. Życzę wam także powodzenia w sobotę.

O starciu z Artego zaczęliśmy myśleć właściwie natychmiast po końcowej syrenie pojedynku z Toruniem, bo w sobotę może się okazać, że ostro wojowaliśmy, ale te 15 zwycięstw dało nam tylko piąte miejsce i koniec sezonu. Koniecznie potrzebujemy jeszcze jednej wygranej. Zabierzmy ze sobą do Bydgoszczy całą, pozostałą energię, wszystkie dobre strony, które pokazujemy w ostatnich meczach. - Byliśmy zespołem i lepiej zmotywowanym, i zdeterminowanym - wyliczał po środowym spotkaniu Dariusz Maciejewski, trener KSSSE AZS PWSZ. - To się przełożyło na większą koncentrację na początku meczu. Bardzo dobrze zagraliśmy w pierwszej kwarcie, 13 punktów przewagi to sytuacja, o której marzy każdy szkoleniowiec. Druga kwarta była słabym widowiskiem, ale nasza zdobycz nie malała, wciąż mieliśmy kontrolę. Trochę się bałem, że "umrzemy" fizycznie, ale rotacje dały pozytywny efekt. Sharnee Zoll swoim rzutem za trzy punkty, gdy Toruń doszedł nas na pięć punktów, dała nadzieję, że możemy się szybko podnieść, i tak właśnie było. Fantastyczny mecz młodzieży, świetnie zastąpiły Chinny, która była dobrze pilnowana i mimo wszystko miała słabszy dzień. Pamiętajmy jednak, że w Szczecinie to ona była osobą, która ciągnęła wynik. Nasze bliźniaczki zdobyły kilkanaście punktów, dokładając wiele zbiórek. Przed nami ostateczna próba, musimy się zregenerować, także przygotować mentalnie i taktycznie do decydującego pojedynku w Bydgoszczy.

PROGRAM 10. KOLEJKI DRUGIEJ FAZY: (wszystkie mecze w sobotę 29 marca o godz. 18) Artego Bydgoszcz - KSSSE AZS PWSZ Gorzów, Wisła Can Pack Kraków - CCC Polkowice, Energa Toruń - King Wilki Morskie Szczecin.



1. Wisła Can Pack Kraków27522098:1537
2. CCC Polkowice27491774:1394
3. KSSSE AZS PWSZ Gorzów27421903:1879
4. Artego Bydgoszcz27421870:1694
5. Energa Toruń27421791:1799
6. King Wilki Morskie Szczecin27361613:1781
W drugiej rundzie zostanie wyłoniona najlepsza czwórka, która powalczy w play-off o mistrzostwo Polski.

Więcej o: