Sport.pl

Po dogrywce koszykarskie mistrzostwo Polski U-20 zostaje w Gdyni. Srebro dla AZS PWSZ

Dziewięciopunktową przewagę zespół Riviery Gdynia wypracował sobie dopiero w czasie dodatkowych pięciu minut. Wcześniejsze cztery kwarty nie przyniosły w meczu o złoto rozstrzygnięcia, mistrzostwo kilka razy przechodziło z rąk do rąk. Ostatecznie nasze koszykarki uległy 49:58 i mają srebrne medale, które też są dużym sukcesem gorzowskiego klubu.
W meczu o wszystko trzeba zaryzykować, postawić wszystko na jedną kartę. Wydawało się, że scenariusz na bój o złoto, napisały sobie gorzowianki w półfinale z Aleksandrowem Łódzkim, gdzie stara dobra strefa w obronie załatwiła sprawę. W finale jednak zwlekamy, zmieniamy system defensywy, gdy przegrywamy już 5:15... Pozostałe minuty w regulaminowym czasie gry wygrywamy 37:27, to jednak wystarczy jedynie na dogrywkę, gdzie już poważnie osłabieni, nie dajemy rady...

Ależ to była walka! Właściwie żadnych łatwych punktów. Obie drużyny strasznie mordowały się w ataku. Gra ja do ciebie, ty do mnie gdynianek nie robiła na naszej zespołowej obronie żadnego wrażenia. Jeszcze w 39. min, po dobitce Natalii Sobek, zespół AZS PWSZ, świetnie wspierany przez kibiców i nasze trzy zagraniczne koszykarki Sharnee Zoll-Norman, Taber Spani i Chinny Nwagbo, prowadził 39:38! Potem mieliśmy szalony rzut za 3 pkt na dogrywkę, po którym ratująca nam wynik Sobek aż złapała się za głowę. Dodatkowe 5 minut przegrywamy jednak 7:16.

Ulegliśmy gospodyniom i pewnie będziemy narzekać na sędziowanie. Kilka akcji faktycznie było spornych, fauli po stronie AZS PWSZ za dużo (23:14), najważniejsze gwizdki jednak słyszeliśmy, a kluczowych zagrań nie wykończyliśmy tak jak trzeba. Gdzie urodziło się minimalne zwycięstwo gdynianek? Pod koniec czwartej kwarty straciliśmy jedyną na ten poziom rozgrywającą. Ada Kopciuch, gdy tak długo bronimy strefą, nie może przedwcześnie skończyć meczu. Przez kontuzję kostki spotkania nie dokończyła też Kasia Jaworska. Tych dwóch koszykarek zdecydowanie zabrakło po gorzowskiej stronie w dogrywce. Liczby: klęska na ofensywnej tablicy - 7:23, punkty drugiej szansy - 5:11, punkty spod kosza 15:25. Niuanse, przez które nie wyszarpaliśmy tego w normalnym czasie gry.

Cieszmy się jednak ze srebra, bo to bardzo dobry wynik. Młodzież AZS PWSZ po czterech latach przerwy wróciła na podium mistrzostw Polski. W pierwszej piątce turnieju znalazła się Katarzyna Jaworska, a także trzy gdynianki: Angelika Stankiewicz, Dominika Miłoszewska i Anna Jakubiuk (MVP finałów U-20) oraz poznanianka Kinga Woźniak. W tym gronie, po grupowej wygranej nad Ineą AZS i tak zaciętym pojedynku o złoto, brakuje nam jeszcze jednej gorzowianki, Natalii Sobek, która została wybrana najlepszą koszykarką AZS PWSZ. Natalia, a także siostry Jaworskie, teraz atakują seniorski skład akademickiego teamu, a reszta walczy dalej za rok. Rywalki też - z racji wieku - tracą swoje najmocniejsze ogniwa. Nie czekajmy na kolejny medal cztery lata...

AZS PWSZ GORZÓW - RIVIERA BRYZA GDYNIA PO DOGR. 49:58

KWARTY: 8:15, 18:9, 5:8, 11:10. DOGRYWKA: 7:16.

AZS PWSZ: Sobek 22 (5x3), Stelmach 11 (3), K. Jaworska 4, Szajtauer 2, Kopciuch 0 oraz B. Jaworska 7, Witkowska 2, Szałas 1, Sługocka 0.

RIVIERA: Miłoszewska 17, Wajler 12 (2x3), Stankiewicz 12 (1), Jakubiuk 9, Naczk 3 oraz Duszkiewicz 5 (1), Kukiełko 0.

o 3. miejsce: Inea AZS Poznań - UKS Basket Aleksandrów Łódzki 59:38 (16:7, 12:10, 18:12, 13:9)

Więcej o: