Sport.pl

Była gwiazda AZS PWSZ wraca do Polski, ale nie do nas. Wzmacnia niepokonane liderki

Jedna z najlepszych polskich skrzydłowych, która jutro skończy 25 lat, latem ubiegłego roku opuściła KSSSE AZS PWSZ Gorzów, wyjechała grać na Węgry. Po pół roku Agnieszka Skobel wraca do Basket Ligi Kobiet i od razu ma wielką szansę sięgnąć po mistrzostwo kraju, bo z numerem 21 będzie występować w Wiśle Kraków.
- Od pierwszej chwili zakochałem się w tej zawodniczce, w jej podejściu, szacunku i realizacji najważniejszych życiowych celów - tak o Agnieszce Skobel mówił trener naszych akademiczek Dariusz Maciejewski. - Agnieszka może zajść w koszykówce bardzo daleko. Jest niezwykle uzdolniona motorycznie, bardzo zaawansowana technicznie i taktycznie. Na szczyt zaprowadzi ją jednak jej zaangażowanie. W każde ćwiczenie, każdy trening. Takiego podejścia i myślenia życzyłbym wszystkim osobom biorącym się za koszykówkę, za sport. Po prostu będzie im wtedy łatwiej. Ta dziewczyna ma prawo myślami sięgać nie tylko do reprezentacji Polski, ale również WNBA, choć akurat na jej pozycji jest tam ogromna konkurencja.

W WNBA na razie Skobel nie zagra, ale występy w niepokonanej w BLK, i tak już niezwykle silnej kadrowo, Wiśle Kraków to również superwyzwanie, bo do ligowych konfrontacji dochodzi gra w Eurolidze. W Gorzowie zagrała dla nas 89 ligowych spotkań, rzuciła 995 pkt, w sezonie 2010/11 zdobyła brązowy medal MP, pierwszy i na razie jedyny w karierze - też już na zawsze będzie miała wielu fanów, których kupiła swoją widowiskową grą i nieprzeciętnymi umiejętnościami. Agnieszkę znów zobaczymy w naszej hali w połowie marca, tym razem po przeciwnej stronie, w jednej drużynie z Justyną Żurowską i Agnieszką Szott-Hejmej. Razem z ikonami gorzowskiej kobiecej koszykówki będzie celowała w złoto MP...

Trzy akademiczki w pierwszej piątce

Gdyby głosowanie zakończyło się dzisiaj, to w pierwszej piątce zespołu zagranicznych gwiazd w meczu przeciwko reprezentacji Polski (15 lutego w Gdyni) zagrałyby aż trzy koszykarki KSSSE AZS PWSZ - Sharnee Zoll-Norman, Taber Spani i Chineze Nwagbo. Razem z nimi w wyjściowym składzie znalazłyby się dwie znakomite zawodniczki Wisły - Allie Quigley oraz Jantel Lavender. Co ciekawe, na drugim miejscu w notowaniu rzucających jest także Andrea Riley, która przecież musiała opuścić Gorzów i wrócić do USA przez poważną kontuzję. Amerykanka jest już w trakcie rehabilitacji i chętnie w następnym sezonie wróciłaby do naszej drużyny.

Kto wie, czy w tym pokazowym spotkaniu nie zobaczymy kolejnych akademiczek, wszak w rozgrywkach ligowych bardzo dobrze spisują się nasze Polki, które trener kadry Jacek Winnicki być może będzie chciał sprawdzić w boju z zagranicznymi gwiazdami BLK.

Oto procentowe wyniki głosowania do 15 stycznia: rozgrywające: 1. Sharnee Zoll - 32 proc., 2. Lorin Dixon - 21 proc., 3. Cristina Ouvina - 21 proc.; rzucające: 1. Allie Quigley - 37 proc., 2. Andrea Riley - 10 proc., 3. Rebecca Harris - 9 proc., niskie skrzydłowe: 1. Taber Spani - 41 proc., 2. Belinda Snell - 12 proc. 3. Chineze Nwagbo - 10 proc., silne skrzydłowe: 1. Chineze Nwagbo - 42 proc., 2. Taber Spani - 12 proc., 3. Janel McCarville - 8 proc., środkowe: 1. Jantel Lavender - 22 proc., 2. Sybil Dosty - 20 proc., 3. Danielle Wilson - 16 proc.

Głosowanie trwa na stronie internetowej Basket Ligi Kobiet. Niezbędna jest weryfikacja głosu przy użyciu adresu e-mail, można głosować raz na 24 godziny. Wybory zakończą się 31 stycznia 2014 o godz. 18.

Więcej o: