Sport.pl

Akademiczki skompletowały na koniec pierwszej fazy BLK dziesięć zwycięstw [ZDJĘCIA]

W środę i sobotę gorzowskie koszykarki dopełniły formalności w obronie nie tylko czołowej szóstki, ale nawet piątego miejsca - ostatnie rywalki w pierwszej fazie rywalizacji w Basket Lidze Kobiet były od drużyny KSSSE AZS PWSZ przynajmniej o klasę gorsze. Nasz zespół wygrywa z MKS MOS w Koninie 83:58 i już może się szykować na najbliższe wyjazdy do Polkowic i Krakowa.
- Nie pamiętam pojedynku, w którym jedna zawodniczka miałaby aż 14 zbiórek w ataku, Chinny na pewno pobiła wszelkie rekordy - mówiła Sharnee Zoll-Norman. - Wszystko jest znacznie łatwiejsze, gdy masz w zespole taką dziewczynę, dla której 10 asyst w meczu to bułka z masłem - odpowiedziała Chineze Nwagbo. Tak gorzowskie koszykarki komplementowały się nawzajem po środowym zwycięstwie z Rivierą Gdynia, po którym ekipa KSSSE AZS PWSZ zapewniła sobie miejsce w czołowej szóstce. Obie dziękowały też fanom, którzy są niezwykle aktywni w głosowaniu na pierwszą piątkę drużyny zagranicznych gwiazd - 15 lutego zmierzy się w Gdyni z reprezentacją Polski, nadal prowadzoną przez trenera Jacka Winnickiego. Na razie Zoll, Nwagbo i Taber Spani prowadzą wśród rozgrywających oraz niskich i silnych skrzydłowych.

W ostatnim spotkaniu fazy zasadniczej w Koninie nasza mała pani generał była blisko triple-double - do 13 pkt dołożyła 9 zbiórek i tyle samo asyst. Nwagbo miała tym razem "tylko" 5 zbiórek na atakowanej tablicy, trafiła 9 z 10 rzutów z gry. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że na dziś MKS MOS bez koszykarek zagranicznych, dodatkowo przetrzebiony kontuzjami, to żaden przeciwnik, choć nie można młodym zawodniczkom odmówić chęci. Na ekstraklasę trzeba mieć jakieś atuty, indywidualności. Zamykający tabelę zespół, kadrowo w sam raz na czołówkę zaplecza elity, przede wszystkim razi olbrzymimi brakami w strefie podkoszowej. Najwyższa Angelika Kuras ma 183 cm wzrostu... Gorzowianki wygrywają zdecydowanie i już mogą myśleć co dalej. KSSSE AZS PWSZ po 18 spotkaniach ma drugą ofensywę w BLK (lepsze są tylko liderki z Krakowa), ale jest i ciemna strona medalu - przedostatnia w lidze defensywa, więcej punktów traci tylko Konin. Wciąż mamy więc rezerwy, które trzeba wykorzystać w kolejnych dziesięciu meczach (a będzie więcej, jeśli awansujemy do play-off) z krajową czołówką. - Wygraliśmy sześć z ostatnich siedmiu pojedynków i jesteśmy wśród najlepszych, co jeszcze chwilę temu wydawało się wcale nie tak pewne - powiedział trener akademiczek Dariusz Maciejewski. - Zespół pokazał swój spory potencjał. Walczymy dalej. Nasz kolejny cel jest oczywisty: jeszcze lepsza gra i bój o miejsce w czwórce, w strefie medalowej.

MKS MOS KONIN - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW 58:83

KWARTY: 16:29, 13:16, 16:24, 13:14.

MKS MOS: Kaja 8, Szemraj 6, Krzyżaniak 5, Libertowska 5 (1x3), Mańkowska 2 oraz Kuras 12, Motyl 10 (1), Paździerska 9 (1), Horodeńska 1.

KSSSE AZS PWSZ: Nwagbo 18, Losi 13 (1x3), Zoll 10, Spani 8 (1), Dźwigalska 5 (1) oraz Trębicka 12 (2), K. Jaworska 9, Piekarska 8, Szajtauer 0, B. Jaworska 0.

WYNIKI Z 18. KOLEJKI:

MKS MOS Konin - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 58:83, CCC Polkowice - Wisła Can Pack Kraków 63:73, King Wilki Morskie Szczecin - Widzew Łódź 79:55, Riviera Gdynia - Basket ROW Rybnik 63:75, Artego Bydgoszcz - Energa Toruń 67:52.



1. Wisła Can Pack Kraków18361444:989
2. CCC Polkowice18321210:949
3. Artego Bydgoszcz18301301:1138
4. Energa Toruń18291264:1194
5. KSSSE AZS PWSZ Gorzów18281337:1322
6. King Wilki Morskie Szczecin18271163:1162
7. Basket ROW Rybnik18261159:1219
8. Riviera Gdynia18221085:1259
9. Widzew Łódź18211066:1308
10. MKS MOS Konin1819904:1393
Czołowa szóstka po fazie zasadniczej w drugiej rundzie wyłoni najlepszą czwórkę, która powalczy w play-off o mistrzostwo Polski.

Więcej o: