Sport.pl

Akademiczki już na pewno grają dalej z najlepszymi w BLK! [ZDJĘCIA]

Gorzowskie koszykarki wróciły z dalekiej podróży, ale o tym, co było, nie ma co się rozwodzić. Najważniejsze, że w już połowie stycznia dla drużyny KSSSE AZS PWSZ sezon nie jest stracony. Pewnie wygrywamy z Rivierą Gdynia 86:71 i zapewniamy sobie miejsce w czołowej szóstce po pierwszej fazie rozgrywek w Basket Lidze Kobiet.
Gdy mimo niezłego składu zaczęliśmy sezon z fatalnym bilansem 1-5, pierwsza szóstka dla KSSSE AZS PWSZ tliła się gdzieś tam, w oddali. Dziś mamy się z czego cieszyć, bo dzięki determinacji naszych dziewczyn, które nie zwątpiły, że wszelkie straty wciąż można odrobić, nadal jesteśmy w grze i w najbliższych tygodniach obejrzymy w Gorzowie minimum pięć kolejnych spotkań ekstraklasy, już wyłącznie z samą krajową czołówką. Piękna perspektywa...

Jakie słowo pasuje do meczu gorzowianek z gdyniankami? Może letni? Było widać w tym spotkaniu, kto jest lepszy, koszykarki Riviery nie zmuszały gospodyń do maksymalnego wysiłku. Nasza defensywa nie była najwyższej klasy, daliśmy sobie rzucić 71 pkt, sami jednak z łatwością dorzuciliśmy 86 "oczek". - Najważniejsze, że wygraliśmy i jesteśmy w czołowej szóstce - powiedział Dariusz Maciejewski, trener KSSSE AZS PWSZ. - Przyznaję, że po słabszym początku sezonu, spowodowanym kontuzjami, czułem bardzo dużą presję. Po prostu przez 13 lat jak tu jestem, nie zawiodłem i zawsze jako trener osiągałem wyznaczony cel. W tym roku było niezwykle ciężko, bo do rundy rewanżowej pierwszej fazy rywalizacji przystępowaliśmy z czterema zwycięstwami i czułem, że trzeba starać się maksymalnie, żeby do tej szóstki wejść. Ten pomysł tak rozgrywanej drugiej fazy, czyli gra w szóstkę, a potem play-off dla czwórki, aby ważnych spotkań było znacznie więcej, jest tak naprawdę mój i ja go forsowałem. Mało brakowało, a nie weszlibyśmy do grona najlepszych drużyn. Musimy teraz zrobić wszystko, żeby wygrać w Koninie, bo z dziesięcioma zwycięstwami na koncie będziemy mogli atakować czwarte miejsce.

BLK ostatecznie zarządziła, aby prawie wszystkie spotkania ostatniej kolejki pierwszej fazy rywalizacji zostały rozegrane w najbliższą sobotę o godz. 18 i właśnie o tej porze KSSSE AZS PWSZ wystąpi w Koninie. Choć szóstka jest już pewna, to absolutnie nie powinniśmy spuszczać z tonu. Właśnie zdążyliśmy nie tylko zdystansować ROW Rybnik, ale także szczecinianki, z którymi przecież przegraliśmy dwa spotkania. Mimo ciężkich strat na początku sezonu możemy zacząć drugą fazę zaledwie jeden mecz za czołową czwórką. Naprawdę piękna, wróżąca dużą dawkę fajnych emocji perspektywa...

KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - RIVIERA GDYNIA 86:71

KWARTY: 23:14, 23:18, 23:20, 17:19.

KSSSE AZS PWSZ: Nwagbo 27, Spani 16 (3x3), Losi 13 (2), Zoll-Norman 12, Piekarska 9 (1) oraz Dźwigalska 7 (2), K. Jaworska 2, Trębicka 0, Szajtauer 0.

RIVIERA: Wilson 17, Misiuk 9 (1x3), Małaszewska 9, Matsko 7 (1), Johnson 6 oraz Miłoszewska 13, Jakubiuk 8, Szymczak-Górzyńska 2, Baryło 0, Duszkiewicz 0.

WYNIKI Z 17. KOLEJKI:

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Riviera Gdynia 86:71, Energa Toruń - CCC Polkowice 57:60, Basket ROW Rybnik - Artego Bydgoszcz 61:76, Widzew Łódź - MKS MOS Konin 71:53, Wisła Can Pack Kraków - King Wilki Morskie Szczecin 76:61.



1. Wisła Can Pack Kraków17341371:926
2. CCC Polkowice17311147:876
3. Artego Bydgoszcz17281234:1086
4. Energa Toruń17281212:1127
5. KSSSE AZS PWSZ Gorzów17261254:1264
6. King Wilki Morskie Szczecin17251084:1107
7. Basket ROW Rybnik17241084:1156
8. Riviera Gdynia17211022:1184
9. Widzew Łódź17201011:1229
10. MKS MOS Konin1718846:1310
Czołowa szóstka po fazie zasadniczej w drugiej rundzie wyłoni najlepszą czwórkę, która powalczy w play-off o mistrzostwo Polski.

Więcej o: