Sport.pl

Wszystko w rękach naszych koszykarek? Jeszcze nie, ale może już dziś wieczorem

Mimo dużego entuzjazmu po trzech zwycięstwach z rzędu gorzowski KSSSE AZS PWSZ nie ma prawa jeszcze chwalić się miejscem w czołowej szóstce, ciągle musi również patrzeć na wyniki rywalek, bo w tej chwili nawet same wygrane mogą nam nie dać szansy dalszej rywalizacji z najlepszymi w lidze. Na szczęście to tylko teoria. Akademiczki na boisku dają nam powody, aby zakładać, że 11 stycznia będziemy się szykować na kolejne mecze z Krakowem czy Polkowicami.
"Wyprzedziliśmy ROW Rybnik, wszystko jest już w rękach akademiczek" - to nie jest prawda. Jeszcze. Patrząc na tabelę na oficjalnej stronie Basket Ligi Kobiet, możemy poprawić sobie nastrój, ale nic więcej. Ten ranking jest wyłącznie tymczasowy i nieco zakłamuje rzeczywistość, bo i tak wobec zespołów z taką samą liczbą punktów trzeba będzie zastosować zasady z przepisów gry w koszykówkę obowiązujących we wszystkich rozgrywkach. A tam dwa punkty mówią wszystko:

D.1.1 Jeżeli dwie drużyny mają równą liczbę punktów, to o kolejności miejsc decyduje(ą) wynik(i) meczu(ów) pomiędzy tymi dwiema drużynami.

D.1.3 Jeżeli jest więcej niż dwie drużyny z taką samą liczbą punktów, stosuje się drugą klasyfikację, biorąc pod uwagę wyłącznie wyniki meczów rozegranych między zainteresowanymi drużynami.

Swojego bilansu z Rybnikiem już nie poprawimy. U siebie przegraliśmy różnicą 5 pkt, na wyjeździe ostatnio wygraliśmy 79:76, dlatego jak stwierdził trener Dariusz Maciejewski, "mogło być wspaniale, ale i tak jest dobrze", bo przynajmniej teraz nie mamy żadnych strat w dużych punktach. Do końca jeszcze cztery kolejki. Teoria: jeśli ROW wygra wszystko, to nawet stając na głowie, gorzowianki niestety nie znajdą się w czołowej szóstce. Chyba że jakiś kataklizm dosięgnie kogoś wyżej w tabeli, choć patrząc na terminarze Szczecina czy Bydgoszczy, trudno trzymać się optymistycznego dla akademiczek scenariusza.

A więc musimy wyprzedzić ROW, mieć na koncie przynajmniej jedno zwycięstwo więcej od rybniczanek. I tu do głosu dochodzi praktyka, rozkład gier na finiszu pierwszego etapu rozgrywek. - Myślę, że jeśli wygramy trzy z czterech pozostałych pojedynków, to sięgniemy po upragniony cel - stwierdziła po zwycięstwie z ROW Magdalena Losi. Ma rację? Trzy zwycięstwa, o które też przecież nie będzie łatwo, wystarczą drużynie KSSSE AZS PWSZ?

15. kolejka: środa 18 grudnia - Basket ROW Rybnik - CCC Polkowice, sobota 21 grudnia, godz. 18 - KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Energa Toruń.

Ostatnią serię spotkań w tym roku jako pierwsze już dzisiaj zaczynają właśnie rybniczanki. Jeśli przegrają, to w środę wieczorem prawdziwe stanie się zdanie, że gorzowskie akademiczki teraz mają już wszystko w swoich rękach. ROW podejmuje mistrzynie Polski, które niedawno przegrały kwartę w Gorzowie 0:17 i oddały również mecz. A więc tym razem trzymamy kciuki za CCC? Wydaje się, że polkowiczanki są w tym pojedynku faworytkami, bo kolejna niespodziewana porażka pewnie może przynieść za sobą trenerskie i kadrowe trzęsienie ziemi. Koszykarki CCC muszą też być naładowane chęcią rewanżu, wszak u siebie przegrały z ROW.

KSSSE AZS PWSZ kończy rok w sobotę trudnym spotkaniem z Energą Toruń. "Mecz sezonu" - tak mówią o tym starciu kibice. I mają rację. Jeśli przejdziemy Energę, to na początku 2014 roku wszystko powinno być już łatwiejsze. W Toruniu sięgnęli ostatnio po Sybil Dosty (18 meczów i 211 pkt dla nas w poprzednim sezonie). Jej bój pod koszami z Chinny Nwagbo wysuwa się w nadchodzącym pojedynku na pierwszy plan. Musimy wygrać! Aby po tak żmudnej odbudowie swojej pozycji znów nie wpakować się w kłopoty...

16. kolejka, 4 stycznia: Artego Bydgoszcz - KSSSE AZS PWSZ, Energa - ROW.

To może być zaskakująca seria, bo większość koszykarek zagranicznych ruszy do walki prosto z podróży. Patrząc na aktualny układ sił, trzeba zakładać, że ekipy KSSSE AZS PWSZ i ROW nic w tej serii nie zyskają. Trzeba jednak powalczyć, bo sukces w Bydgoszczy byłby dla gorzowianek po prostu bezcenny, bardzo możliwe, że wtedy znajdziemy się w szóstce już bez oglądania się na ROW, bo mielibyśmy za sobą właśnie Artego.

Ciekawe, w jakim składzie zagrają w styczniu rybniczanki. Mówi się, że nie wróci już do Polski Markel Walker. Kto za nią? Z Rybnikiem kontaktowała się agentka Agnieszki Skobel. Węgry na Konin zamienił już jej ostatni trener Arkadiusz Koniecki, nasza była koszykarka ostatecznie wciąż związana jest z ekipą Cegledi EKK. Jak długo?

17. kolejka, 8 stycznia: KSSSE AZS PWSZ - Riviera Gdynia, ROW - Artego.

Od 4 do 11 stycznia to będą szalone dni, które jednych uszczęśliwią, a innych zepchną w nieciekawe rejony, gdzie dalej gra się wyłącznie o utrzymanie w BLK. W dwóch ostatnich kolejkach gorzowianek już nikt niczym nie powinien zaskoczyć. Mając ambicje grać o wyższe cele, nasze akademiczki dwa zespoły z dołu tabeli bezwzględnie muszą pewnie ograć. Trudniej będzie miał ROW, to jednak nie znaczy, że nie ma szans, aby w swojej hali ograć bydgoszczanki.

18. kolejka, 11 stycznia: MKS MOS Konin - KSSSE AZS PWSZ, Riviera - ROW.

Będziemy z duszą na ramieniu nasłuchiwać wyniku z Gdyni? Oby nie. Liczymy, że przed ostatnimi spotkaniami w pierwszej fazie faktycznie będziemy już w tabeli przed ROW i wszystko będzie zależeć już wyłącznie od koszykarek KSSSE AZS PWSZ. Dobrym meczem w Koninie ostatecznie zapomnimy o słabym starcie rozgrywek. Będzie chwila na wielką radość, a potem szybka burza mózgów: o co gramy dalej. Innego scenariusza dla KSSSE AZS PWSZ na najbliższe, rozstrzygające o wszystkim 24 dni, w ogóle nie bierzemy pod uwagę...



1. Wisła Can-Pack Kraków14281109:762
2. CCC Polkowice1425959:731
3. Energa Toruń14241015:935
4. Artego Bydgoszcz14221020:911
5. King Wilki Morskie Szczecin1422927:910
6. Basket ROW Rybnik1421911:933
7. KSSSE AZS PWSZ Gorzów14211044:1056
8. Riviera Gdynia1417821:965
9. Widzew Łódź1416842:1041
10. MKS MOS Konin1414686:1090
Czołowa szóstka po fazie zasadniczej w drugiej rundzie wyłoni najlepszą czwórkę, która powalczy w play-off o mistrzostwo Polski.

Więcej o: